Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kpina z Walentynek – żarty z demokracji

10.02.2016

Czyżby KOD był już w sytuacji tonącego, który brzytwy się chwyta? Kto słyszał, żeby polityczną demonstrację organizować w Walentynki?

Czyżby KOD był już w sytuacji tonącego, który brzytwy się chwyta? Wygląda na to, że nie jest to całkowicie błędne założenie. No bo kto słyszał, żeby polityczną demonstrację organizować w Walentynki. Kogo jej organizatorzy chcą zwabić pod oszukańczymi hasłami „radości, uśmiechu i otwartości na każdego”? Czy oni naprawdę liczą na to, że młodzież jest w stanie zakochać się w Mateuszu Kijowskim, Tomaszu Lisie, Jarosławie Kurskim, Agnieszce Holland, Tomaszu Siemoniaku, Kubie Wojewódzkim, Romanie Giertychu?

Wedle zapowiedzi, uczestnicy walentynkowej zadymy, zamierzają pikietować przed Pałacem  Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu w obronie demokracji. Bo co? Demokracja została zdławiona? Zwolennicy demokracji trafiają do kazamatów o chlebie i wodzie?  Młodzi Polacy mają uwierzyć politykom Platformy i Nowoczesnej. 

Aktywność wielu polityków, występujących w roli przywódców obrony demokracji, sięga swoimi korzeniami do ideologii komunizmu jako ich katechizmu wyznawanego i realizowanego latami. To bardzo interesujące, co deklarują. Spodziewając się, że nie zrezygnują z tego, co robią od miesięcy – czyli wylewając wiadra nienawiści na zwolenników PiS, na wyznawców sekty smoleńskiej, na rząd rozdający – według nich – niesprawiedliwie po 500 zł – zarazem obiecują „stworzenie miłej, przyjaznej atmosfery”. Kabaret.  

Chcą przyciągnąć piosenkami Mieczysława Fogga, Kaliny Jędrusik i Eugeniusza Bodo. Czy spadkobiercy twórczości Fogga czy Jędrusik zgadzają się na to, aby w celach politycznych posiłkować się talentem ich przodków? Nie wiem, może organizatorzy mają ich zgodę. Być może nawet spadkobiercy tych artystów będą wykrzykiwać wspólnie z Kijowskim hasło „Duda na Wawel!”, jak to niedawno robiono. A może liderzy KOD znowu nawiążą do wypróbowanego już sposobu zagrabienia czyjejś twórczości na własne polityczne potrzeby, tak jak zrobili to w grudniu z piosenką Czesława Niemena. Zachowają się jak mali oszuści. Ale walce o demokrację. Bo taki przyświeca im podobno cel. 

Wobec ostrego protestu córki Czesława Niemena postanowili przejąć władze w Polsce, bo przecież taki jest ich prawdziwy cel, a nie jakaś abstrakcyjna walka o demokrację, przy dźwiękach pięknych piosenek Fogga Mieczysława i Jędrusik Kaliny. A jak już dojdą do władzy, Mateusz Kijowski zostanie ministrem sprawiedliwości i ogłosi wtedy totalną amnestię dla alimenciarzy.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook