Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz atakują, stacje zamykają, a doradca znika

07.10.2015

Dobrze, że ta kampania wyborcza się kończy, bo inaczej trzeba by pozamykać dworce kolejowe w miastach do których przyjeżdża Ewa Kopacz na wyjazdową sesję rządu. Najpierw był Wrocław, teraz Bydgoszcz. Bardzo nieprzyjazne dla pani premier.

Martwię się eskalacją wystąpień nieodpowiedzialnych elementów. Na dworcu wrocławskim jacyś pojedynczy malkontenci próbowali wznosić mało pochlebne okrzyki pod adresem premier. Burza rozpętała się przed teatrem, w którym Kopacz spotykał się z pracownikami miejskich placówek kultury. Jak na złość kilkudziesięciu manifestantów, w tym działaczy „Solidarności” skandowało nadzwyczaj głośno, jakby startowali w jakimś konkursie, brzydkie hasła : - ”Rząd do roboty za 500 złotych”, „Złodzieje”,  „Hańba”. Jakaś kobieta obdarzona mocnym głosem – może nawet wcześniej trenowała – oburzona wykrzykiwała: „Kłamczucho". A potem jeszcze gorzej: „Ty wstrętna kłamczucho”.  

A w Bydgoszczy wszystko się nasiliło. W dwójnasób. I dwa razy głośniej. Choć podobnie. Jakby się umówili z tymi z Wrocławia. Znowu: „Kłamczucho”, „Chcemy prawdy, a nie kłamstwa”.

Ja się tylko zastanawiam, czy to nie jest strategia przeniesiona z kampanii prezydenckiej. I na przykład przebrany za kobietę Antoni Macierewicz nie podąża śladami Kopacz, organizując pisowskie bojówki, których zadaniem jest rozbijanie otwartych spotkań premier z wyborcami. Ale to się nie uda. Co najwyżej zamknie się jakiś dworzec, albo wzmocni się obstawę.  

I jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. Ktoś może powiedzieć; to nie twoje sprawy, więc nie wtrącaj się. Robię to jednak jako zwykły obywatel, który dobro kraju przedkłada ponad wszystko. Zastanawia mnie mianowicie, jak to się dzieje, że w chwilach ataków na panią premier, kiedy najbliższy doradca winien być przy niej, aby ją wesprzeć psychicznie, albo i nawet fizycznie, jeśli się potknie na nierówności jakiejś, akurat w tych momentach, w których  go najbardziej potrzebuje, gdzieś się szwenda.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook