Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

KOD jako kolejna palikociarnia

20.01.2016

Nie zdążyli jeszcze na dobre się rozwinąć, jeszcze przed nimi lata świetlne do czasu objęcia władzy, przy założeniu, że w przyszłości zostaną wchłonięci przez jedno z dwóch obecnie opozycyjnych ugrupowań, a już w pierwszym wyścigu do wyższych stołków zaczynają się wzajemne zagryzać.

Mowa o Komitecie Obrony Demokracji. To dobra ilustracja okresu wczesnego stadium „politycznego kapitalizmu”, w którym udział biorą polityczni pariasi, outsiderzy społeczni, którzy zwykle chcą wypłynąć podczas polityczno-społecznych zawirowań.

A że mamy do czynienia z zawirowaniem to pewne. Już majowa wygrana Andrzeja Dudy z „żelaznym” kandydatem do zwycięstwa Bronisławem Komorowskim zachwiała dotychczas stabilnym układem polityczno-społecznym. Dzieła jego zniszczenia dokonały wybory parlamentarne. Na fundamencie tych dwóch wspierających się wzajemnie filarów, mających w gruncie rzeczy wspólne cele, rozpoczęła się przebudowa zgniłego, opartego na wielu patologiach, zmurszałego systemu. Przez poprzednią władzę – prezydenta Komorowskiego i premiera Tuska - zachwalanego jako doskonały przykład demokratycznego państwa. 

Gotów byłbym bronić tezy, że mamy obecnie pierwszy rząd, ze względu na większość posiadaną parlamencie, którego głównym celem, nie jest jak wielu jego poprzedników, a szczególnie Platformy Obywatelskiej, nie jest utrzymanie się przy władzy i czerpanie z tego tytułu określonych korzyści przez jej członków i sympatyków, lecz uzdrowienie kraju. Obecny rząd i prezydent – i nie są to słowa rzucane na wiatr – swoją rolę traktują jako społeczną służbę, a nie jak Donald Tusk i jego partyjni towarzysze jako drogę do osobistego wzbogacenia się. Wykorzystywanie z całym cynizmem swoich funkcji politycznych dla własnych egoistycznych celów.
Kiedy więc do władzy doszli ludzie o „wywrotowych ambicjach i aspiracjach”, nie można się dziwić natychmiastowemu, silnemu oporowi sił, zajmujących wcześniej uprzywilejowane pozycje w państwie. Ci łatwością pociągnęli za sobą tych wszystkich, którzy od lat są zapiekłymi wrogami PiS. W tej sytuacji stworzenie KOD było tylko kwestią czasu. 

Pierwsze tarcia, konflikty i wzajemne podgryzanie się jest tylko przygrywką. Prawdziwe walki rozpoczną się wtedy, kiedy KOD –owcy będą musieli określić się, do kogo im bliżej – do PO czy Nowoczesnej. Dziś stawiam na Nowoczesną. Głównie dlatego, że tam więcej miejsca dla outsiderów z ambicjami, jakich pełno w KOD.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook