Jedynie prawda jest ciekawa

Im wyżej tym gorzej

22.02.2017

Co za kompromitujące postaci przewijają się przed sejmową komisją ds. Amber Gold. Zasłaniający się brakiem pamięci, kręcący prokuratorzy. Płaczliwi, użalający się nad swoim losem sędziowie.

Mimo, że większość ich odpowiedzi ograniczała się do wypowiedzenia formułki „nie przypominam sobie”, co chwila wychodziły na jaw skandaliczne zaniedbanie, jakich dopuszczali się podczas wyjaśnianie przez śledczych afery Amber Gold.

Ostatnio stawali przed sejmową komisją wysocy urzędnicy, były szef NBP Marek Belka i były prezes Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak, który kierował tą instytucją od października 2011 do października 2016 r. Nie wiele odstają stopniem kompromitacji od poprzedników. A fakty są dla nich niekorzystne. Ich wiedza, kompetencje i perspektywa z jakiej mogli obserwować i diagnozować rozwój Amber Gold, podwaja ich odpowiedzialność za brak właściwych reakcji. I jeden i drugi mają lewicowe korzenie. Nie zapominajmy, że Belka był też premierem z nominacji SLD, a więc politykiem z najwyższej półki. Obydwaj, pytani, o to, czy zrobili coś istotnego, aby powstrzymać rozrastająca się z każdym tygodniem falę oszustwa dokonywaną przez hochsztaplerskie małżeństwo, której ofiarami padały kolejne tysiące naiwnych Polaków, bezradnie rozkładali ręce. Tłumaczyli, że obowiązujące ich procedury nie pozwalały im na skuteczne działanie.  Z ich zeznań wybija się na plan pierwszy, że tak naprawdę podejmowane przez nich działania były pozorowane.  U obydwu widoczny był też peerelowski szlif. Małe cwaniactwo połączone z cynizmem i megalomanią o własnej inteligencji, dającej przewagę na maluczkimi. 

Niezwykłym przykładem cynizmu było przyznanie sobie niemal praw boskich przez Andrzeja Jakubiaka. Gdy przewodnicząca komisji zapytała go kto mu pozwolił na wyniesienie takich materiałów poza siedzibę Komisji Nadzoru Finansowego, Jakubiak odparł: - Jako przewodniczący Komisji sam sobie dałem zgodę. 
To mówi tylko o najwyższym stopniu zarozumiałości Jakubiaka. Martwi co innego. Mając bezbłędne rozpoznanie „wielkiego przekrętu finansowego”, i Belka i Jakubiak zrobili niewiele, by ten „przekręt” przerwać.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook