Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dobre tradycje PSL

25.03.2015

Wreszcie powoli odsłania się tajemnica niespodziewanego, wysokiego wyniku PSL w wyborach samorządowych 2014.

 CBA zatrzymało na razie dziewięć osób podejrzewanych o korupcyjne machlojki w czasie wyborów. To jeden z rutynowych sposobów kupowania sobie głosów przez ludowców: - Dostaniesz flaszkę, jak zagłosujesz na naszego kandydata – mieli zachęcać wyborców działacze PSL z podkarpackiego. Zatrzymani to kwiat ziemi rzeszowskiej – zarówno ci, którzy flaszki dawali jak i ci, którzy raczyli się nimi po wypełnieniu obowiązku głosowania na konkretnego kandydata. 

Rzecznik CBA optymistycznie zapowiada, że sprawa jest rozwojowa. Nawet jeśli jeszcze kilku nowym osobom uda się postawić zarzuty nieuczciwego głosowania w wyniku przekupstwa, to i tak będzie to prawdopodobnie ledwie kropla w morzu realnych rozmiarów tego procederu. Ma on wieloletnią tradycję w szeregach PSL i to w całej Polsce. Nie znaczy, że zamierzam być niesprawiedliwy i odbierać zasługi na tym polu w woj. Podkarpackim. Nie tylko na tym polu. W prokuraturze trwa śledztwo dotyczące wielkiej afery korupcyjnej na Podkarpaciu, gdzie w głównej roli występuje „seks marszałek” Mirosław Karapyta z miejscowym baronem PSL Janem Burym w tle. Obciążającym dowodem maja być ponoć taśmy z nagranymi rozmowami Karapyty z miejscowymi politykami PSL. 

Wracając zaś do prymitywnych łapówek dla meneli, gotowych zagłosować za butelkę wódki lub wina, sam opisywałem podobne zdarzenie sprzed laty w podwarszawskim Sochaczewie. W roli naganiacza i zarazem wręczającego łapówki w postaci butelki wina „patykiem pisanego”, czyli tak zwanego bełta w zamian za odpowiednie głosowanie w wyborach na radnych miejscowego magistratu, wystąpił szwagier dyrektora jednego z departamentów Najwyższej Izby Kontroli. W prowadzonej przez siebie nysce miał kilka skrzyń wina,  potrzebnego dla zachęcenia wyborców do głosowania na męża swojej siostry, owego dygnitarza z NIK. Tak się składa, startującego z listy PSL.

Jak wszyscy pamiętamy, szef PSL Janusz Piechociński naigrywał się ze wszystkich, którzy podważali zaskakujący sukcesu PSL, dopatrując się nadzwyczajnych okoliczności, które dały tak dobry wynik. Ciekaw jestem, co teraz powie przywódca PSL? Czy nadal będzie przemawiała przez niego pycha i niezachwiana wiara w rzetelność rezultatu uzyskanego przez kandydatów reprezentujących jego partię. 

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook