Jedynie prawda jest ciekawa

Debata telewizyjna Ewa Kopacz – Michał Kamiński

23.09.2015

Ewa Kopacz nieudolnie, w sposób chropowaty próbowała skłonić Andrzeja Dudę do spotkania

Według rządowego Centrum Badania Opinii Społecznej na 10 dorosłych Polaków dziewięciu marzy o obejrzeniu debaty telewizyjnej między premier Ewą Kopacz a prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Z tej dziewiątki trzech z powodu braku takiej debaty nie dojada, dwóch źle sypia, a czwórka straciła apetyt na wszelkie zmysłowe doznania, co odbiera szanse na poprawienie i tak fatalnej sytuacji demograficznej  w naszym kraju – wynika ze szczegółowych badań Centrum.

Kiedy tylko wiadomości te dotarły do premier Kopacz, natychmiast zarządziła reorientację. Czytelnicy, którzy dłużej interesują się  polityką, pamiętają zapewne, jak to od ponad miesiąca Ewa Kopacz dopraszała się prezydenta Andrzeja Dudy, aby zechciał spotkać się z nią w jednym tylko celu – odbycia rozmowy z nią. Tym samym, pośrednio powiedzieć opinii publicznej: premier to ważna osoba, dla tego z nią rozmawiam. Wiadomo było w jej otoczeniu, że pragnęła spotkać się też z prezydentem, aby choć przez chwilę, dzięki mediom, stworzyć namiastkę, a ściśle iluzję publicznej debaty. Prezydent przytomnie omijał te nagabywania do rozmowy, kierowane do niego przez Kopacz a to z Sejmu, a to z peronów dworcowych, a to sesji wyjazdowych rządu. Dręczyły ją te szalone, ale niespełnione aspiracje, aby dorosnąć do debaty z prezydentem. Ale gdy tylko niespodziewanie pojawiła się nowa perspektywa, aby choć trochę się dowartościować w spotkaniu z kimś równie atrakcyjnym politycznie i pijarowo,  bez namysłu dokonała radykalnego zwrotu. Z tej reakcji już widać, jak jest zdeterminowana, by tylko zaistnieć w świadomości opinii publicznej jako polityk wagi ciężkiej, przynajmniej w polskich warunkach.

Jej doradcy, widząc w jak nieudolny, chropowaty sposób próbowała skłonić Andrzeja Dudę do spotkania z nią, ewentualne doprowadzenie do debaty z Jarosławem Kaczyńskim, postanowili wziąć we własne ręce. Wymyślili dość prymitywny fortel, że niby chowają Kopacz za media. I to niby same media w osobach ich szefów, wpadły na pomysł, aby przeprowadzić debatę Kopacz-Kaczyński. Kamuflaż mało udany.

Ciekawe, że wśród tych rzekomych inicjatorów zabrakło TVN. To już z pewnością robota doradców Kopacz, którzy zdają sobie sprawę, jak złe notowania z punktu widzenia wiarygodności, ma telewizja Waltera, choć dziś jest już w rękach Amerykanów.

Jestem prawie pewien, że najnowsze zabiegi Kopacz spełzną, podobnie ja te wobec prezydenta Dudy, na niczym. To dobrze, bo poza sztabem wyborczym Platformy i jej członkami, w Polsce jest niewielki procent tych, którzy by się taka debatą interesowali.

                                   

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook