Jedynie prawda jest ciekawa

Charaktery

06.04.2017

Ciągle nie daje mi spokoju konflikt między prezydentem Andrzejem Dudą a ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem.

Wprawdzie po piątkowym spotkaniu prezydenta z ministrem, jakie miało miejsce już niemal tydzień temu, wszyscy zainteresowani mówią, że między stronami zawsze panowała pełna harmonia, a jeśli chwilami ktoś o niej zapomniał, to teraz wszystko się wyjaśniło i pan prezydent jest bardzo zadowolony ze spotkania – to w te zapewnienia trudno do końca uwierzyć. Przyczyny konfliktu, jak na tacy pojedynczymi, niby to oderwanymi od siebie zdaniami, próbował określić Jarosław Kaczyński.

Jego zdaniem, źródło napięcia między Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem tkwi w konstytucji, a ściślej w niejasności sformułowań ustawy zasadniczej, wedle której niejasne jest to, kto stanowi numer jeden w amii, prezydent czy minister. „Napięcia są nieuniknione ze względu na fatalny kształt polskiej konstytucji”- wskazał jasno przyczynę. O wiele ważniejsze są inne kwestie, o których powiedział lider PiS. - „Trzeba z tego wyjść, co wymaga politycznej dojrzałości ze wszystkich stron.” O, to już poważniejsza sprawa. Bo to znaczy, że któraś ze stron nie jest w pełni dojrzała. A może obie?

Jeśli chodzi o ministra Macierewicza to jako jedynej mało pozytywnej opinii Jarosław Kaczyński używa słowa „ekstrawagancja”. Jest to jednakże wyłącznie zarzut do postawy w kontaktach z innymi, natomiast nie jest to określenie o brak profesjonalizmu czy też lekceważenie lub niedopełnianie swoich obowiązków jako ministra. Odwrotnie. Zarówno premier Beata Szydło jak i Jarosław Kaczyński uznają, że minister Macierewicz odbudowuje polską armię po zaniedbaniach jakie zostawili ministrowie poprzednich rządów. W innym miejscu komplementuje Macierewicza mówiąc, że jest to człowiek twardej ręki i tylko taki może zaprowadzić porządek w polskiej armii.

Z kolei prawdopodobnie jakimś istotnym przejawem niedojrzałości prezydenta Andrzeja Dudy, wedle Kaczyńskiego, było upublicznienie spraw, które można było załatwić w ciszy gabinetu. - Nie podoba mi się polityka epistolarna – ocenił krok prezydenta, kierując się dbałością o wizerunek formacji politycznej, którą kieruje.

Cóż, widać z tego, że kiedy do głosu dochodzą silne osobowości, kalkulacje polityczne odkładane są na bok. Kłania się psychologia.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook