Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brukselski płomień nadziei

15.12.2015

Żeby Panu Przewodniczącemu przybliżyć dramat, jaki czeka nasz kraj, powiemy tylko tyle, że swój program w telewizji publicznej stracić ma Tomasz Lis, którego poglądy są bliskie Panu Przewodniczącemu.

Wierzymy, że ten antydemokratyczny marsz brunatnych szeregów, niesionych falą nienawiści Pan powstrzyma.  

To fragment niezwykle ważnego listu, wysłanego pocztą specjalną. Poniżej cały ten list.

Szanowny Panie przewodniczący Schulz, 

my elitarni dziennikarze, publicyści i komentatorzy polityczni najważniejszych mediów w Polsce – „Gazety Wyborczej”, tygodników „Newsweek” i „Polityka”, telewizji i radia publicznego, telewizji prywatnych TVN oraz „Polsatu”, jesteśmy Panu niezmierne wdzięczni za obronę demokracji w Polsce. 

Mamy nadzieję, że Pana surowa, ale jak na polityka tej miary i na tym stanowisku, wyważona ocena smutnych wydarzeń w naszym kraju, zyska światowy rozgłos. Tym samym przyczyni się do powstrzymania szaleństwa, który dąży do brutalnego zdławienia demokracji. Kroczy po ulicach Polski w deszcz i chłód, dewastuje parlament, w tym salę wybitnego polskiego polityka Józefa Oleksego oraz dotychczasową skałę demokratycznego porządku w państwie - Trybunał Konstytucyjny. Wiadomo też, że w najbliższych zamierzeniach obecnie rządzącej partii, jest nałożenie kajdan partyjnego zniewolenia, podporządkowania i cynicznego wykorzystywania mediów publicznych, szkolnictwa wyższego, średniego i podstawowego stopnia wraz z przedszkolami do swoich obłąkańczych celów. W stosunku do dzieci w wieku przedszkolnymi i nieletniej młodzieży, zrodziły się już plany wyeliminowania z programu jego fundamentalnego korpusu, filaru nowoczesnej - teoretycznego upowszechniania i praktycznego wdrażania genderyzmu.  

W  tej sytuacji, niczym Dzwon Zygmunta na Wawelu (Donald Tusk wyjaśni, czym ten dzwon jest dla Polaków) zabrzmiał alarm zawarty w Pana prostych, ale jakże prawdziwie ujmujących słowach to, co się w Polsce wyrabia: „Zamach stanu”. Krótko, ale celnie. Dawno  nie spotkaliśmy się z taką przenikliwością.  
Żeby Panu Przewodniczącemu przybliżyć dramat, jaki czeka nasz kraj, powiemy tylko tyle, że swój program w telewizji publicznej stracić ma Tomasz Lis, którego poglądy są bliskie Panu Przewodniczącemu. To konsekwencja niewłaściwego dokonania wyborów przez część naszego społeczeństwa, która dała się zwieść zawodowym manipulatorom wygłodzonym władzy. Stanęli oni na czele politycznej dziczy,  kierującej się najniższymi intencjami i fobiami: agresywnym nacjonalizmem, antysemityzmem, nietolerancją innych grup etnicznych. 

Dziękując Panu Przewodniczącemu za to, co już Pan zrobił,  wierzymy, że nie zwolni Pan swojego zapału do pilnowania reguł demokracji. A takie kraje jak Polska, nauczy Pan ich przestrzegania.  Zaś w przypadku łamania, mimo Pańskich ostrzeżeń, będziemy mogli liczyć na Pana życzliwość i zdecydowaną interwencję. 
Wierzymy, że ten antydemokratyczny marsz brunatnych szeregów, niesionych falą nienawiści, Pan powstrzyma.   
Pod listem znajduje się blisko sto podpisów.

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook