Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bodnar jest jak znalazł

05.04.2016

Adam Bodnar bezwstydnie odkrywa swoje prawdziwe poglądy.

 Są one mieszanką ideologii „Gazety Wyborczej” z polityką post okrągło stołową, uprawianą przez Platformę Obywatelską i najnowszą wersją obrony interesów polityczno-biznesowych III RP z mocnym udziałem lewicy SLD oraz Nowoczesnej. Wreszcie mógł zaistnieć w całym blasku na arenie międzynarodowej, dzięki złożonym  donosom na własne państwo do uszu przedstawicieli najróżniejszych władz Unii Europejskiej, którzy zjechali do nas na inspekcję w sprawie demokracji. W ten sposób Bodnar  zatarł różnice między sobą a posłami Platformy Obywatelskiej, takimi jak Agnieszka Pomaska czy Andrzej Halicki. Ci ostatni, aby to zrobić pod koniec stycznia – a było przecież zimno -jak psiakrew - wybrali się aż do Strasburga.

Spotkanie zorganizowane obecnie w Polsce musiało być ekscytującym przeżyciem dla obydwu stron.  Prawdziwi demokraci europejscy rozmawiali z prawdziwym demokratą krajowym. Jeszcze jednym oficjalnym urzędnikiem państwowym, któremu odebrano wszystkie prawa obywatelskie, choć jest ich rzecznikiem. Wobec którego stosowany jest terror całej sadystycznej machiny bezprawia, wprowadzonego przez obecnie rządzącą partię. Który dławiąc się kneblem, ledwo był wstanie wykrztusić do inspektorów europejskich, m.in.  sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda, sprawozdanie o nowelizacji ustawy medialnej, jako przykładzie drastycznego dławienia wolności słowa w Polsce.

Teraz zrozumiałe jest dlaczego Platforma Obywatelska tak walczyła, aby to Adam Bodnar objął urząd RPO,  a nie Zofia Romaszewska, która walczyła realnie w czasach reżimu komunistycznego o przestrzeganie praw obywatelskich i o prawdziwą wolność z narażeniem własnego życia i zdrowia.

Bo gdyby teraz Zofia Romaszewska powiedziała Jaglandowi i Fransowi Timmermansowi, że  w Polsce panuje demokracja, a prawa obywatelskie i wolność słowa nie są zagrożone, musieli by stulić po sobie uszy, zapakować do swoich teczek protokóły, postulaty i pretensje. I najbliższymi samolotami wylecieć jak niepyszni z Polski.

To dlatego Ewa Kopacz pod terrorem wymusiła na posłach PO głosowanie na rzecz Bodnara. Wiedziała dobrze, że nie będzie rzecznikiem praw obywatelskich, a rzecznikiem Platformy. Jak trafnie zauważył kiedyś Łukasz Warzecha, Adam Bodnar w swoich lewackich poglądach jest niemal żywcem wyjęty z „Krytyki Politycznej”. Dla obecnej opozycji Bodnar jest jak znalazł.        

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook