Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bezstronność „Gazety” w czystej postaci

03.04.2013

Jednym z ulubionych sposobów manipulacji bolszewickiej było tzw. sączenie jadu. Trującego jadu. Dziś te metodę stosuje „Gazeta Wyborcza” wobec polskiego Kościoła Katolickiego i polskich duchownych.

Co pewien czas zespół „Gazety” wzmacnia się w pełni oddaną osobą,  gotową dla kariery wypełniać zamówienia ideowe tego antyklerykalnego dziennika, przybierającego maskę obiektywnego, a nawet życzliwego Kościołowi medium. Po jakimś czasie większość dziennikarzy piszących „pod linię” „Gazety”, zaczyna powoli utożsamiać się z tym, co robi na zamówienie. Po kilku latach wdrażania się w odpowiednie koleiny światopoglądowe, stają się samodzielnymi ambasadorami ideologii wyznawanej przez kierownicze gremia pisma. Co zdolniejsi, własnymi pomysłami merytorycznymi i formalnymi rozwijają samodzielnie właściwy kierunek myślenia. Do takich młodych zdolnych i ślepo oddanych w służbie walki z Kościołem Katolickim  należy niejaka Katarzyna Wiśniewska, specjalizująca się w sprawie dla „gazety” priorytetowej, jako pisma lewicowego. Pod pewnym względem przypomina innego dziennikarza „Gazety”, swego czasu  wziętego publicysty Lesława Maleszki. Przypomina z jego okresu tajnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Lesławowi Maleszce pseud. „Ketman”, nie wystarczało przekazywanie rutynowych informacji o swoich kolegach z opozycyjnego podziemia, o ich konspiracyjnych spotkaniach, o tajnych drukarniach i funduszach. Pragnął wnosić własne pomysły i propozycje, własną makiaweliczną strategię do rozprawienia się z opozycją. Wzbogacał wytarte metody zalecane i stosowane przez SB. Równie pełna inwencji w dzisiejszej walce z Kościołem  jest kipiąca nienawiścią do wszystkich klechów, bez względu na miejsce jakie w hierarchii duchowieństwa zajmują, owa wspomniana młoda dziennikarka.

Właśnie jej specjalną umiejętnością jest subtelne sączenie jadu. Oto próbka jej talentu. Poruszyła, że się tak wyrażę, bardzo ostatnio modny nurt w Kościele katolickim – życie w ubóstwie. Nurt,  jak wiemy nadany przez nowo wybranego papieża Franciszka I. Argentyński namiestnik na Stolicy Piotrowej  nawołuje do zrezygnowania z przepychu i bogactwa, jakim otaczają się niektórzy biskupi, na rzecz życia skromnego, na rzecz warunków, w jakich egzystują miliony wiernych na całym świecie.

Prostolinijny, by nie rzec prymitywny propagandzista, który chciałby pokazać zdemoralizowany obraz naszych hierarchów, napisałby mocnymi słowami mniej więcej  takim językiem: - „Polscy biskupi oburzeni apelami papieża o ubóstwo”.  Tak, byłyby one dosadne. Samych biskupów pokazywałyby też w mocno negatywnym świetle, ale jako ludzi otwartych, którzy w sposób jednoznaczny odrzucają propozycje papieża.

To byłoby zbyt proste. Nachalne. Aby naprawdę zdyskredytować polskich duchownych, trzeba ich zarysować jako ludzie dwulicowych. Tę ich pokrętna naturę, najlepiej oddaje subtelne zdanie: - „Apele papieża o ubóstwo nie w smak polskim hierarchom”.  - Nie protestują wprawdzie głośno, ale nie są zachwyceni, oj, nie są – sugeruje autorka tekstu.

A następnie też metodą bolszewicką – z tym, że mamy akurat do czynienia z własnym autorskim wkładem – jest powołanie się na źródło nie do sprawdzenia: „Od znajomego wiem o parafii, w której księża wprost wyrażają niezadowolenie ze zbyt małej tacy”. No, proszę, tacy są polscy duchowni – mówi  Wiśniewska. - Ja niczego nie przesądzam – zdaje się dopowiadać.  - To akurat wiedza, którą ma mój znajomy. 

I na koniec jeszcze jeden chwyt. Oczywiście bez żadnych ubocznych intencji. Z całą bezstronnością. Fotografia ilustrująca tekst Wiśniewskiej.  Parking. Na pierwszym planie: luksusowa wersja skody – superb,  obok niej mercedes. Na drugim planie kilka innych luksusowych limuzyn. Pod zdjęciem podpis: - Samochody uczestników spotkania plenarnego Konferencji Episkopatu  Polski.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook