Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bezkarna Julia Pitera

14.09.2016

Buta i cynizm u Julii Pitery wylewają się przez uszy.

Mało szlachetnych tych cech ma w takim w nadmiarze, że mogłaby obdarować innych i jeszcze zostałoby jej tyle, że świeciłaby blaskiem pierwszej gwiazdy cynizmu. Euro posłanka, które winna być wzorem uczciwości i szacunku wobec prawa, ignoruje te wartości przez wiele lat.

Nie jestem pewien, czy ze względu na nadmiar obowiązków poselskich, ofiarności służenia krajowi, co też pochłania wiele umysłowej energii, Julia Pitera zdaje sobie sprawę, że próbuje usprawiedliwić swój cynizm fałszywą argumentacją. Mianowicie swoje lekceważenie wyroków sądowych uzasadnia dzisiejszymi konfliktami między PiS a sądami.

 Nie wykonanie wyroków jest małym, niewinnym drobiazgiem, wobec tego, co z sądami robi PiS – twierdzi spokojnie Pitera, przekonana, że tym uzasadnieniem powala na łopatki każdego, kto ją atakuje za niesubordynację jako skazanej. Tymczasem ukarana posłanka euro parlamentu nie ma prawa używać takiej linii obrony, ponieważ napięcia między PiS a sądami pojawiły się kilka miesięcy temu, zaś Julia Pitera uchylała się od wykonania wyroku przez kilka lat, kiedy nie miała pojęcia, że kiedykolwiek będzie  „wojna” PiS z sądami.

Nie chcę przesądzać, że głównym motywem lekceważenia wyroków sądów przez Piterę był fakt posiadania władzy przez Platformę oraz pewność, że partia Tuska, przekazana w ręce  Kopacz, nadal się przy sterze państwa utrzyma. Jestem jednak pewien, że jakimś poważnym fragmentem budującym postawę bagatelizowania wyroków było założenie następujące: - Jesteśmy przy władzy i nic mi nie zrobią. Nie będę się więc przejmowała sądami.

I miała rację. W tym smutnym znaczeniu, że sąd i jego wyroki stawały się fikcją. Ale nie wobec każdego. Przeciętny obywatel, który zlekceważyłby wyrok sądu, zawierającego postanowienie o  dokonanie wpłaty kwoty wyznaczonej przez sąd na cel społeczny, zostałby szybko przywołany do porządku. Sąd zarządziłby egzekucję komorniczą. Komornik zaś ściągnąłby przymusowo pieniądze z dochodów ukaranego grzywną. Byłoby szczęśliwie dla skazanego na grzywnę, gdyby komornik zgodził się na ściąganie w ratach, a dodatkowe opłaty wyznaczone już według taryfy komorniczej stosunkowo nie za duże.  

Tak zwykle postępuje sąd z szarym obywatelem. Ale to była pani poseł. Walcząca z korupcją. Euro deputowana rządzącej w Polsce partii. Więc miała poczucie bezkarności. Uzasadnione. 

Jerzy Jachowicz 


Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook