Jedynie prawda jest ciekawa

Babcia nie lubi sitwy

17.04.2013

Człowiek żyje sprawami społecznymi kosztem rodziny. To źle. Nie można całe życie zaniedbywać bliskich. Dlatego dzisiejszy felieton poświęcę babci. Tylko nie wiem, czy warto. Bo tak naprawdę, babcia jest zakałą. A już na pewno z mego punktu widzenia. Człowieka życzliwego każdej władzy. Nawet, jeśli nie jest doskonała.

Dlatego ciężkie życie mam z babcią. Nie życzę nikomu. Ciągle ma nos w jakichś ankietach. Najwyraźniej sprawia jej przyjemność wystawianie nieprzyjemnych ocen naszemu rządowi – a najbardziej premierowi. Wylewa na niego swoją starczą żółć. Często widzę jak ślini palec, potem stawia jakąś kreskę w ankiecie i śmieje się szyderczo, jakby komuś patyk w oko wsadziła. To przez nią premierowi lecą w dół procenty. Powiększyła negatywny obraz premiera do 67 % (ankietowanych). Nie rozumiem jej. Jak można być niezadowolonym z pracy Donalda Tuska? Tak się stara. Niedawno pojechał aż do Nigerii. Czy ktoś słyszał, aby stać było innego premiera z Europy na takie poświęcenie? Pojechał nie na próżno. Oprócz wzmocnienia naszej gospodarki czerwonymi dywanami, które tam produkują na potęgę, Donald Tusk wypatrzył kilku Nigeryjczyków, grających dobrze w piłkę. Teraz sprowadzi ich do Polski. Po to pojechał z nim Nigeryjczyk z pochodzenia, poseł PO John Godson, bo tamtejsi piłkarze nie znają polskiego.

Teraz wzmocni naszą drużynę narodową. A pan prezydent, również wielbiciel piłki nożnej,  na pewno mu pomoże. Nie będzie gorszy od Aleksandra Kwaśniewskiego, który uroczyście ofiarował obywatelstwo polskie niejakiemu Olisadebe. Ten, jak tylko poczuł się członkiem Unii Europejskiej natychmiast wyemigrował z Polski na zachód, gdzie lepiej płacą, a później do Azji, bo tam dają najwięcej.

Premier doświadczony tym smutnym przypadkiem, o ile wiem,  kazał podpisać nigeryjskim kandydatom do naszej reprezentacji cyrograf – że będą grali w Polsce co najmniej do końca jego kadencji. Muszę przyznać, że liczy już chyba na trzecią. Ale to mu się może nie udać, przy takich ludziach jak moja babcia. Nie daje sobie w żaden sposób wytłumaczyć, że człowiek uczy się wszystkiego, a Donald Tusk uczy się kierowania sprawami państwa dopiero drugą kadencję. Ja bym dał mu szansę, ale babcia nie! – Uparta jak oślica. Mówi, że premiera to by jeszcze puściła, ale nie  jego ministrów. Największy żal ma do Arłukowicza, że odebrał jej leki na uspokojenie, a  przecież to właśnie przez niego się denerwuje. W ten sposób wpadła w błędne koło. Im dłużej Arłukowicz ministruje – tym bardziej babcia się denerwuje. I nim i tym, że nie ma leków na uspokojenie! Bardzo naraził jej się też minister od kolei. Chciała jechać do ciotecznej siostry do Rzeszowa. Poszła na ten pociąg, na który chodziła przed Wielkanocą przez 10 lat. Zawsze odjeżdżał i był punktualny. (Pociąg – nie minister).  A teraz w ogóle go nie ma! Uprzejma pani kasjerka powiedziała jej, że jeszcze jest dwa dni do Świąt i jeśli sobie dobierze dobre połączenia to zdąży na niedzielne śniadanie. A był Wielki Czwartek! Poradziła babci, że najszybciej dostanie się do Rzeszowa, jak pojedzie nocnym do Szczecina, nad ranem złapie połączenie do Zielonej, stamtąd do Kielc, z Kielc do Krakowa a spod Wawelu to i może autostopem zdąży. Bo o tamtej porze dużo ludzi jedzie w Bieszczady. To starowinkę na pewno wezmą. Reasumując – nie chce też widzieć w rządzie tej Kopacz. Długo tłumaczyłem, że Kopacz jest tylko marszałkiem Sejmu i nie ma nic wspólnego z rządem. Moje argumenty zbiła krótkim stwierdzeniem:– Sejm, czy rząd, jedna sitwa. Zgadzam się z ministrem Gowinem. Układów nie ma. Za to wszędzie są sitwy.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook