Jedynie prawda jest ciekawa

Aż niektórym łydki drżą po sondażu

10.10.2012

Nie wiadomo, komu zajrzał w oczy większy strach po sondażu niekorzystnym dla PO, premierowi Donaldowi Tuskowi czy jego zwolennikom z mediów i świata nauki.

W sondażu tym, prognozującym wybory do Sejmu, PiS uzyskał sześcioprocentową przewagę na Platformą.

Pierwszym panikarzem okazał się znany socjolog, skamieniały w swych przekonaniach  przeciwnik PiS, prof. Ireneusz Krzemiński. Serdeczną dłoń błyskawicznie wyciągnęła do niego „Gazeta Wyborcza”, aby na jej łamach mógł ukoić swoje napięte do granic wytrzymałości nerwy, po straszliwej wróżbie jakiejś placówki, wieszczącej możliwość  wygranej PiS-u.  „Gazeta” doskonale wie, kogo należy zaprosić na inauguracyjny seans w jakiejś niepokojącej jej szefów sprawie. Kto z ochotą nada odpowiedni kierunek danej rzeczy, już tylko kopiowany później przez następnych ekspertów, komentatorów, politologów, publicystów.

Lęk prof. Krzemińskiego ma swoje głębokie, wzięte z arsenału nauki, uzasadnienie. Według niego PiS „kreuje fałszywy obraz rzeczywistości”, wykorzystując do tego prawdziwe fakty. Na przykład pogarszającą się sytuację gospodarczą i skok cen, będący jej konsekwencją. Ten obraz działa jak samospełniająca się przepowiednia – dowodzi uczony. Naszym postępowaniem, np. zmniejszeniem wydatków, przyspieszamy i pogłębiamy kryzys.  Piękna interpretacja. Więc czego oczekuje od nas prof. Krzemiński? Żebyśmy po skoku cen, kupowali więcej, lub przynajmniej tyle samo, co przed skokiem. Ponieważ prof. zależy, by Platforma utrzymała się przy władzy, zakładam, że ledwo wstaje świt, profesor jest już na dużych sprawunkach w najdroższych sklepach.      

Prof. Krzemiński  przestraszony jest tym, że PiS po wygraniu wyborów przekreśli dotychczasowe zdobycze polskiej demokracji, swobody obywatelskie i prawa, „ o które – wyjaśnia -  z takim trudem walczyliśmy”. Ostatnio swobody te zostały rozszerzone o prawo każdego obywatela, a także dziennikarzy, do informacji. Za wyjątkiem tych, których nie będzie chciał ujawnić urzędnik. Dzięki prezydenckiej  inicjatywie Bronisława Komorowskiego znacznie też zwiększyły się swoboda do ulicznych zgromadzeń i manifestacji. PiS może pozbawić obywateli tych najnowszych osiągnięć – martwi się prof. Krzemiński wspólnie z „Gazetą Wyborczą”.

Jeszcze mocniej wszelkie zagrożenia, jakie mogą wyniknąć ze zwycięstwa PiS, przeżywa prof. Jan Hartman z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego dramatyczny apel, przytaczany wcześniej w tym miejscu przez Piotra Semkę, brzmiący: - „Tusku, k… zrób coś”, obiegł już całą Polskę. Inaczej mówiąc, kolejny przeciwnik PiS domaga się od Tuska, by bez względu na cenę, zatrzymał pochód PiS do przejęcia władzy. Widać jak ze strachu drżą mu łydki. Żadnego dystansu do tak przemijającego i brudnego świata, jakim jest polityka. Co z niego za filozof?

Przypomina się przedwyborczy tekst Jacka Żakowskiego w „Polityce”. Z podobnym hasłem, ale wyrażony bez profesorskiego żargonu” „Tusku musisz!” Nie wolno ci przegrać.

Po raz pierwszy również Donald Tusk przeraził się sondażem. Nigdy wcześniej nie słyszeliśmy z jego ust stwierdzenia, że każda władza kiedyś się kończy i że takie zmiany są rzeczą naturalną. Władzę się traci i odzyskuje – przebąkiwał zmartwiony.  W nowej i zaskakującej sytuacji, próbuje pocieszać się myślą, że wybory dopiero za trzy lata. Do tego czasu, obiecuje sobie i innym, zrobi wszystko, żeby po raz kolejny odnieść zwycięstwo nad PiS-em. Problem w tym, że nie wiadomo, czy Polacy dadzą  mu trzyletnią szansę.
Muszę utrzymać dyscyplinę słowa, bo Stefan Niesiołowski gotowy mnie oskarżyć, że ostatnim zdaniem nawołuję do podpalenia Polski.

Jerzy Jachowicz

Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook