Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Armia Radziecka w stolicy wiecznie żywa

20.08.2014

Ulubiony pomnik Hanny Gronkiewicz-Waltz, symbol sowieckiej okupacji Warszawy, wkrótce stanie jak dawniej na Placu Wileńskim nieopodal nowej stacji metra.


Dla Prezydent stolicy, jednej z liderek Platformy Obywatelskiej, nie liczy się opinia mieszkańców Warszawy, którzy wielokrotnie protestowali przeciwko przywróceniu obecności pomnika w stolicy. Wystarczy, że pomnik podoba się jej, że chce pod nim składać kwiaty w dowód wdzięczności Armii Radzieckiej, wyzwolicielce narodów całego proletariackiego świata. Sprzeciw mieszkańców Warszawy ma w nosie.  

Aby utrzymać pozory przyzwoitości, będzie się usprawiedliwiała, że ona realizuje tylko wolę Rady Miasta Stołecznego Warszawy, której radni w maju 2011 roku zdecydowali o pozostawieniu monumentu czterech śpiących na dawnym miejscu. Jeśli tak będzie mówić, trzeba wiedzieć, że będzie próbowała nas oszukać. Bo to na jej wniosek radni jak bezwolne cielęta podjęli uchwałę satysfakcjonującą Hannę Gronkiewicz–Waltz. Skład Rady jest taki, że gdyby Hanna Gronkiewicz-Waltz zaproponowała, żeby warszawski odcinek Wisły wypełnić rekinami i krokodylami, Rada bez wątpienia po pozorowanej dyskusji, podjęłaby uchwałę zgodną z wnioskiem prezydent stolicy. Na 60 członków Rady, Platforma ma 30 radnych, 8 SLD. Ci ostatni, nie tylko w sprawach pielęgnowania najbardziej nawet koszmarnych zabytków komunistycznej przeszłości, ale i wielu innych, będą głosowali zawsze tak jak Platforma. To wystarcza do przeforsowania każdej uchwały zgodnej z linią rządzącej partii. 17-stka z PiS może sobie ponarzekać we własnym gronie, bo zawsze zostanie przegłosowana.  

Pomnik Braterstwa Broni jest już w całości odrestaurowany. Ze względów technicznych – wejście do stacji metra – pomnik, w stosunku do pierwotnego miejsca, zostanie przesunięty o 200 m. Cokół i figury, po odszlifowaniu są jak nowe. Ktoś nieźle zarobił. A jeszcze trzeba zapłacić za montaż pomnika, a później jego całodobową ochronę. Żeby nikt nie pomalował pomnika jakąś trudno zmywalną farbą.

Niezależnie od tego, raz na kwartał trzeba będzie wymyć pomnik z nieczystości. Bo oprócz Hanny Gronkiewicz-Waltz, czterech śpiących upodobały sobie warszawskie gołębie.

 

Jerzy Jachowicz


Autor bloga

JACHOWICZ

Jerzy Jachowicz

Polski dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej ("Solidarność"). W latach 1989-2005 był dziennikarzem "Gazety Wyborczej", jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook