Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tam gdzie rządzi prawo Kalego

25.09.2012

Akurat konserwatyści powinni być bardziej wyczuleni na postulat szacunku wobec władzy. Dlaczego jednak nie sposób domagać się szacunku bez tzw. mieszanych uczuć?

Sąd wydał wyrok na Roberta Frycza, twórcę portalu antykomor.pl. Kara polega na ograniczenia wolności Frycza przez rok i cztery miesiące, w trakcie których ma obowiązek wykonywania 40 godzin prac społecznych miesięcznie. Prawicowi publicyści przyjęli ten werdykt z zaniepokojeniem i sprzeciwem.

Piotr Skwieciński uznał ,że sprawa Antykomora i śledztwo ABW w sprawie prowokacji „Gazety Polskiej Codziennej” wobec sędziego Ryszarda Milewskiego mają zastraszyć Polaków.

"Społeczeństwo otrzymało jasny i silny sygnał: zadzieranie z władzą oznacza poważne kłopoty" - napisał publicysta „Rzeczpospolitej”. Równie ironicznie przyjęto słowa prezydenta Bronisława Komorowskiego, który przypominając, że na stronie „antykomor” można było komputerowo „strzelać” do wizerunku prezydenta, wyraził żal, że "w dotychczasowej debacie na ten temat zabrakło refleksji, że do "gier" ze strzelaniem do prezydenta powinno się podchodzić w Polsce z lepszą pamięcią o tym, że to w Polsce - i historycznie wcale nie tak dawno - zastrzelono prezydenta Gabriela Narutowicza".

Trzeci nurt krytycznych komentarzy prezentował wpis Łukasza Warzechy, który wskazywał:

"Bandziory wychodzą na wolność, gdy młody człowiek za naśmiewanie się z głowy państwa dostaje wyrok karny". Warzech trafnie zauważył, że  na pomoc Fryczowi ruszył wreszcie PiS rzucając ideę powiadomienia o wyroku ruchu „Reporterzy bez granic”. "To skandal, że takie wyroki zapadają. Podjęliśmy inicjatywę poinformowania o tym fakcie bardzo znanej i znaczącej organizacji, która broni dziennikarzy, wolności słowa - Reporterów bez Granic" – ogłosił jeden z polityków PiS.

Czytam te oburzone tyrady i myślę sobie, że akurat konserwatyści powinni być bardziej wyczuleni na postulat szacunku wobec władzy. Dlaczego jednak nie sposób domagać się szacunku bez tzw. mieszanych uczuć?

To proste – Platforma i sam Bronisław Komorowski w latach 2005-2010 nie mieli żadnych skrupułów aby w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego chronić głowę państwa przed demonstracjami braku szacunku. Ba, sam Komorowski ironizował przecież na temat strzelaniny w obecności Lecha Kaczyńskiego w czasie wizyty w Gruzji. W stosunku do siebie „Bronek” domaga się dla odmiany  pełnego szacunku i popiera prawna ochronę dla niepokalanego majestatu swojego urzędu. Nic dziwnego, że prawica zirytowana stosowaniem takiej podwójnej miary zastanawia się teraz jak zawiadomić zachodnie organizacje swobód obywatelskich.

Tyle, że korzystanie z takich sojuszników może postawić prawicę za jakiś czas w kłopotliwej sytuacji. Wystarczy, że „Reporterzy bez granic” za jakiś czas, gdy prawica wróci do władzy – poprą  kogoś kto kontestując prawicowa władzę przekroczy wszelkie granice dobrego smaku jak bronione dziś przez Zachód dysydentki- awanturnice z „Pussy Riots”.

Wiem, wiem - wszystko to reakcja na wulgarna zasadę Platformy wyznającą moralność w stylu „Kali obrażać dobrze, Kalego obrażać –źle”. Ot, po prostu nieznośna atmosfera kraju, gdzie PO narzuciła stosowanie prawa nazwanego od imienia czarnoskórego bohatera „W pustyni i w puszczy”.

Piotr Semka

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook