Jedynie prawda jest ciekawa

Patriotyzm futbolowy – dobry czy zły?

19.06.2012

„Miliony polskich SERC na pewno zabiją dziś szybciej” – tak wyglądała utrzymana w biało–czerwonej, narodowej tonacji okładka „Gazety wyborczej” w weekend 16-17 czerwca.

W tym samym numerze Jan Englert zwierzał się czytelnikom, że przestaje być patriotą, a Mirosław Czech zachęca, aby uznać, że Ślązacy to osobny od Polaków naród.

Gdy oglądam taki miks futbolowego patriotyzmu i tekstów negujących wagę wspólnoty polskości – rozumiem irytację wielu internautów.

Deklarują oni na licznych forach, że skoro patriotyzm a la Euro to jedyny jeszcze tolerowany przez  lewicę sposób wyrażania narodowych uczuć, to oni na złość odwracają się plecami do „lemingów”, którzy montują flagi na samochodach lub z okazji mistrzostw piłkarskich dekorują nimi balkony.

Rozumiem obawy, że hymn staje się jedynie dodatkiem do reklamy piwa „Warka” a flaga narodowa staje się tylko gadżetem w strefie kibica. Ale też obawiam się, że taki pryncypializm prowadzić może tylko do dalszego rozmijania się nastrojów Polaków z niepodległościową prawicą. Tak samo rażą mnie wpisy tych internautów, którzy wyrażali satysfakcję, że jedenastka Smudy odpadła, bo Tusk nie będzie już miał szansy, by pysznić się sukcesem biało-czerwonych.

Wolę odwrotną logikę – lepiej wyjaśniać tym, którzy malują na policzkach białe i czerwone kreski, że patriotyzm to coś więcej niż tylko meczowa gorączka. Że troska o kraj musi trwać i po Euro. Że nie może być oddana jedynie w ręce pseudofachowców z Platformy. Wszystko to trzeba ludziom cierpliwie tłumaczyć, a nie wybuchać ironią i gniewem jakiego wielu ludzi nie rozumie. Co więcej – ironii, która może budzić poczucie rozgoryczenia – my kibicujemy naszym, a wiecznie nabzdyczeni prawicowcy jeszcze nas obrażają.

Dlatego nie krzywmy się na widok biało-czerwonych chorągiewek i nośmy barwy polskie do końca mistrzostw. Mój znajomy w Poznaniu oglądał kibiców irlandzkich i zauważył, że wielu z nich oprócz barw irlandzkich miało jakiś polski akcent. A w swoim sektorze oprócz irlandzkich pieśni odśpiewali z obcym akcentem slogan „Polska!!! Biało-czerwoni!!!”. Czy już za jeden taki obrazek nie warto spojrzeć ciepło na Euro, nawet gdy wśród grających nie ma już Polaków?

Piotr Semka

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook