Jedynie prawda jest ciekawa

Ogon kręci psem czyli PO broni RAŚ - do upadłego

03.07.2012

No to już wiemy co Platforma uważa za anegdotyczne. Jerzy Gorzelik może spokojnie planować kolejne przekroczenia.

Jerzy Gorzelik, lider Ruchu Autonomii Śląskiej bardzo pilnie przygotowywał się do rocznicy 90-lecia powrotu Śląska pod Polski. Wpierw jego ludzie w sejmiku walczyli o to by w rocznicowej uchwale użyto sformułowania "przyłączenie Śląska do Polski a nie słowa "powrót" do Polski.

Różnica wbrew pozorom bardzo zasadnicza. Autonomiści z RAŚ utrzymują, że Polaków i Ślązaków nic nie łączyło ani historycznie ani etnicznie więc w 1922 roku Polska po prostu przyłączyła sobie kawałek Śląska. Jest to zamykanie oczu na fakt, że Polska zrzekła się praw do Śląska w 1348 roku tylko wskutek dramatycznego wyboru Króla Kazimierza wielkiego, który w ten sposób zapłacił Pradze z rozbicie aliansu czesko - “krzyżackiego. Ale już śląski renesans narodowy miał charakter polski i powstania śląskie potwierdziły więź z Polską mimo ponad 500 lat rozdzielenia.

Mimo to RAŚ postanowił ogłosić list otwarty do prezydenta RP, w którym napisał: "Nie ulega wątpliwości, że w oczach wielu Ślązaków państwo polskie utraciło wiarygodność - wyczerpał się udzielony przez naszych przodków kredyt zaufania. Krytycznego stosunku do Rzeczypospolitej nie można tłumaczyć rzekomym antypolonizmem. To byłoby wątpliwym alibi, zwykłą wymówką, usprawiedliwiającą brak dialogu, którego mieszkańcy Górnego Śląska domagają się od lat".

Gorzelik w liście zapowiedział, że Ślązacy "nie dadzą przywołać się do porządku opowieściami o świadomości utraconej między Górnym Śląskiem a Oberschlesien. Nazwy te nie symbolizują dla wielu z nas odrębnych światów, lecz różne wymiary tej samej śląskości".

To aluzja na wystąpienie prezydenta 1 września 2011 r. pod wieżą spadochronową w Katowicach, gdzie Bronisław Komorowski wyraził zaniepokojenie tym, że "niektórzy gdzieś tracą swoją świadomość pomiędzy Oberschlesien a Górnym Śląskiem".

Na arogancki list szefa RAŚ odpowiedział na Twitterze i Facebooku wicemarszałek sejmiku śląskiego z ramienia PO Piotr Spyra, zarzucając Gorzelikowi, że "chce skłócić Śląsk z resztą Polski". Spyra, nawiązując do słów Gorzelika, napisał, że "koalicja z RAŚ straciła wiarygodność u wielu członków PO".

Czy wyraźne szukanie okazji od obrażenia prezydenta Komorowskiego osłabiło w śląskiej platformie zapał do koalicji z autonomistami?

Nic podobnego.

Szef Platformy na Śląsku Tomasz Tomczykiewicz natychmiast zastrzegł, że koalicja z RAŚ służy regionowi. A gdy Zarząd główny Solidarnej Polski przyjął "Uchwałę w sprawie odwołania działaczy Ruchu Autonomii Śląska z Zarządu Województwa Śląskiego" było już pewne, że PO nie zmieni aliansu z autonomistami.

Liderzy Solidarnej Polski napisali m.in. że "po raz kolejny, polityk reprezentujący RAŚ, zajmujący jedno z najbardziej eksponowanych stanowisk w samorządzie regionalnym, dąży do stworzenia faktycznie nieistniejącej grupy społecznej, nieprzyjaźnie nastawionej do Polski". "To oburzający fakt, uderzający w suwerenność Państwa Polskiego" - uznali działacze SP.

Co na to odpowiedział marszałek śląski Adam Matusiewicz? Okazało się, że nic specjalnego w jego opinii się nie stało.

Marszałek powiedział PAP, że Gorzelik wyraził w liście do prezydenta od dawna znane poglądy. "Pan marszałek Gorzelik reprezentuje na forum sejmiku tę bardzo pokaźną grupę mieszkańców naszego województwa, która ma określone poglądy: przyznaje się do narodowości śląskiej. Szanuję wybór narodowościowy każdego mieszkańca naszego województwa i w gruncie rzeczy tylko to było w tym liście - jest odniesienie się do historii, co więcej, były przedstawione fakty historyczne prawdziwe" - powiedział Matusiewicz.

Marszałek jako "nieszczęśliwy" ocenił kontekst listu i fakt, że został opublikowany w przeddzień rocznicowych uroczystości - z udziałem prezydenta.

"Rozmawiałem z panem marszałkiem na ten temat i to sobie wyjaśniliśmy. (...) Natomiast to jest chyba zbyt błahy powód, żebym miał odwoływać bardzo dobrego członka zarządu województwa. Apel Solidarnej Polski traktuję w kategoriach polityczno-anegdotycznych" - skonkludował marszałek.

No to już wiemy co Platforma uważa za anegdotyczne. Jerzy Gorzelik może spokojnie planować kolejne przekroczenia.

Piotr Semka

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook