Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Odszedł Havel

19.12.2011

Havel na Wawel! – A czy ktoś pamięta jeszcze to hasło z 1990 roku? Pojawiło się w czasie kampanii prezydenckiej w Polsce w formie amatorskich plakacików gdy na przeciw siebie stanęli Tadeusz Mazowiecki i Lech Wałęsa.

Mazowiecki rozczarowywał wtedy wielu Polaków swoją powolnością i lękiem przed jakąkolwiek próbą całkowitego zerwania z komunizmem. Wałęsa już wtedy budził nieufność. Już wtedy podejrzewano go, że wyborczy program "przyspieszenia" traktuje jedynie jako slogan w celu zapewnienia sobie egoistycznej władzy. Na ich tle Vaclav Havel jawił się jako polityczny niedościgły ideał.

Te amatorskie plakaciki wyrażające nierealne marzenie, że bracia z południa mogliby podzielić się z nami swoim prezydentem - brzmiały jako gorzki protest przeciw banalnej rzeczywistości polskiej polityki. Bo było coś upokarzającego w tym, że traktowani z przymrużeniem oka Czesi wybrali sobie na prezydenta antykomunistę w ciągu miesiąca od wybuchu aksamitnej rewolucji w grudniu 1989 roku podczas gdy MY musieliśmy się męczyć z prezydentem Wojciechem Jaruzelskim aż do końca 1990 roku.

Byłem w Pradze gdy Havel twardo zapowiedział w trakcie aksamitnej rewolucji 1989 roku, że chce być prezydentem i oczekuje szybkiego odsunięcia od władzy komunisty Gustawa Husaka, który penetrował najwyższe urzędu. Chłonąłem wtedy historie dziejącą się w czasie aksamitnej rewolucji". Biegałem na konferencje prasowe Havla do teatru "Laterna magica", który jako pierwszy nie bał się oddać swoja scenę Rewolucjonistom. Wielu Czechów i Słowaków uważało wtedy, że Havel powinien oddać pierwszeństwo kwestii prezydentury Alek sandrowi Dubczekowi - byłemu liderowi praskiej wiosny, jaki świeżo wyrwał się aresztu domowego pod kontrolą czeskiej bezpieki. Havel miał tyle rozumu aby nie eksperymentować z rewolucją. Uznał, że tylko antykomunista może zmienić system a nie najbardziej nawet zastygły promotor socjalizmu z ludzką twarzą. Dubczek musiał w końcu zadowolić się jedynie funkcją szefa parlamentu czyli zgromadzenia federalnego Czechosłowacji. A Havel jako prezydent przeprowadził swój kraj od komunizmu i do demokracji.
Jednego nie udało się Stachurze zrealizować - swego zamiaru ratowania wspólnego państwa Czechów i Słowaków. Ale Słowacy jacy mieli swoje własne państwo tylko w formie marionetkowej "slovenskiej republiki" z lat II wojny -  i teraz chcieli poczuć się jak to być na swoim. Być może dzięki "aksamitnemu rozwodowi" Słowacy mogą dziś uznawać Czechów za swoich najbliższych braci.

Havel był personifikacją mądrej i spokojnej woli zerwania z komunizmem.

Jeśli są ludzie odpowiedni na krytyczne godziny swoich państw to był nim dla Czechów - Havel. Bóg zsyła niekiedy odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie. Havel swoją rolę wykonał perfekcyjnie i tego zazdroszczę mieszkańcom ziem czeskich do dziś. I tym mocniej schylam dziś głowę przed wielkim prezydentem Czechów a niegdyś i Słowaków.

Piotr Semka

 

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook