Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Obejrzyjcie film o "80 milionach"

06.12.2011

Film Waldemara Krzystka o brawurowej akcji trójki działaczy wrocławskiej "Solidarności", którym udało się wycofać pieniądze związku z NBP tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego - chwalony jest za udane połączenie sensacyjnej fabuły z rekonstrukcją atmosfery końca karnawału "Solidarności" z 1981 roku.

Puryści historyczni znający dzieje związku w stolicy dolnego Śląska krzywią się na liczne zmiany w scenariuszu w stosunku do prawdziwych faktów.

Ale znacznie ważniejsze jest ukazanie przez film Krzystka świata komunistycznej Służby Bezpieczeństwa z lat 80. Pokazanie, że mieczem i tarczą PZPR była organizacją pół bandycka, gotowa na najmniejsze skinienie komunistycznych decydentów do skatowania człowieka lub wymuszenia zeznań torturami. Poruszającą kreację esbeckiego kapitana Sobczaka stworzył w filmie aktor Piotr Głowacki. Sobczak to agresywny służbista, który osobiście gardzi i nienawidzi ludzi "Solidarności". Warto wsłuchać się też w pełen pogardy żargon, jakim esbecy mówią o księżach i Kościele. To ton, który po 1989 roku przeszedł na łamy tygodnika "Nie", a dziś pojawia się w ustach posłów Ruchu Palikota. Takim językiem pisał na łamach "Faktów i mitów" morderca księdza Popiełuszki Grzegorz Piotrowski. Krzystek pokazuje tych ludzi gdy byli u szczytu władzy. To oni ratowali PZPR od rozpadu.

Z filmu Krzystka widać, że wbrew bajkom Wojciecha Jaruzelskiego - napięcie ostatnich tygodni przed stanem wojennego nie miało nic wspólnego z tą czy tamtą akcją strajkową. Że wyrok na związek wydano już we wrześniu 1981 roku i następnie dzień po dniu SB i wojsko systematycznie przygotowało się do uderzenia 13 grudnia. I że ta operacja miała na swe usługi bandytów udających stróżów prawa w rodzaju filmowego kapitana Sobczaka. Ordynarnego nie tylko wobec swoich wrogów z opozycji, ale pogardzającego i pomiatającego swoimi podwładnymi. Trafnie pokazano też w filmie, że w kwestii brutalności nie było żadnego podziału według płci. Kobieta - funkcjonariusz SB wlewa wódkę w usta torturowanego solidarnościowca równie sprawnie jak jej koledzy. I to ukazanie oblicza ówczesnej bezpieki pozwala nam dopiero docenić odwagę ludzi, którzy rzucili wówczas wyzwanie władzy. Trzeba było filmu Krzystka by o tym w 30 rocznicę stanu wojennego przypomnieć.


Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook