Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kultura rewolucyjna

16.10.2012

Na naszych oczach duch rewolucji obyczajowej doskonale wypełnił instytucje odwołujące się do wolności. I planuje nowe rewolucje.

- Szanowni Państwo, „gdyby zamiast Lehman Brothers, istniał bank Lehman Sisters, nie mielibyśmy dziś na świecie tak ogromnego bałaganu” – tymi słowami Viviane Reding, unijnej komisarz sprawiedliwości zachwyca się internetowy portal „Kultura liberalna”. Jak pisze ten portal „Żelazna Komisarz” wspiera się raportami Goldman Sachs, McKinsey czy Deutsche Bank, z których ponoć wynika, że gdy w kierownictwie przedsiębiorstwa znajdują się kobiety, zarabia ono… więcej. Viviane Reding zapowiedziała, że UE może wprowadzić regulacje nakazujące 40-procentowe kwoty kobiet w radach nadzorczych spółek giełdowych o odpowiednio wysokich obrotach.

Zabawna ale i przerażająca jest łatwość przesłanek pani komisarz, które każą jej występować na rzecz zmian, jakie przeorać mogą sposób funkcjonowania władz wielkich firm biznesowych. Ogłasza się jakąś efektowną obserwacje – więcej kobiet w radach nadzorczych oznacza lepsze wyniki – zbudowane na podstawie enigmatycznych badań, które łatwo przeprowadzić tak, aby uzyskać pożądany wynik. Odrzuca się za to wieloletnie doświadczenie z lat komunizmu wskazujące, że sztuczna inżynieria społeczna – promująca sztuczne składy władz spółek i ingerująca w działania wolnorynkowych firm prędzej czy później się mści.

A jeszcze bardziej zdumiałem się, gdy przeczytałem w debacie na temat parytetów wypowiedź Anny Mazgal, członkini zespołu „Kultury Liberalnej”, dyrektorki programowej na Polskę, Czechy, Słowację i Węgry w Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe. Wypowiadając się w imieniu kobiet Pani Mazgal głosi:
- Może nie zawsze mówimy „po męsku” ale nie ustąpimy, tak jak nie ustąpiłyśmy przy prawach wyborczych, dostępie do antykoncepcji i decydowaniu o własnym życiu i zdrowiu czy osobistej zdolności kredytowej. Wolałybyśmy zrobić to w oparciu o zdrowy rozsądek wszystkich mężczyzn, którzy są przyjaciółmi kobiet. Ale jeśli nie znajdziemy ich wystarczająco wielu, wystarczy nam komisarz Viviane Reding i parę innych osób, które drążą tunele pod karcianym domkiem patriarchatu.

Świat kobiet nie jest światem lepszym ani gorszym od świata mężczyzn. Jaki będzie ten wspólny świat, okaże się, kiedy będzie nas więcej tam, gdzie podejmuje się decyzje. Jedno już wiadomo na pewno: będzie to świat bardziej sprawiedliwy dla tej połowy gatunku homo sapiens, która niestrudzenie i bezustannie musi udowadniać swoją wartość tam, gdzie ta pierwsza połowa często nie musi robić nic, albo niewiele.

To będzie świat, w którym przed miejscami użyteczności publicznej nie będzie kostki brukowej, po której nie da się przejść w szpilkach. To będzie świat, w którym my i wspierający nas koledzy będziemy robić fajne rzeczy razem. A mężczyźni i kobiety nierozumiejący nadchodzącej zmiany i zmuszający nas do czekania na to, co zrobi komisarz Reding w sprawie 40-procentowych kwot w spółkach, będą musieli odejść albo uszyć go sobie na swoją miarę. To tylko kwestia czasu.

Co rewolucyjne i dość buńczuczne poglądy Pani Mazgal mają wspólnego z niegdysiejszym rozumieniem pojęcia kultury liberalnej i społeczeństwa obywatelskiego? Jak najmniejszej ingerencji państwa w instytucje wolnej przedsiębiorczości gospodarczej?

Na naszych oczach duch rewolucji obyczajowej doskonale wypełnił instytucje odwołujące się do wolności. I planuje nowe rewolucje.

Piotr Semka

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook