Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Hołd warszawski

14.06.2012

Partia Janusza Palikota napisała specjalny list i złożyła go w ambasadzie Rosji.

Wyraża nadzieję, że wydarzenia przed i po meczu Polska-Rosja nie zniszczą przyjaźni między obu krajami i informuje Rosję, że odpowiedzialnością za zachowanie polskich kiboli należy obciążyć PiS.

"Całe polskie społeczeństwo w obliczu zaistniałej sytuacji jest postrzegane przez pryzmat kilkunastoosobowej grupy bandytów, inspirowanych przez środowisko związane z PiS, Radiem Maryja oraz (ruchem) Solidarni 2010. Reprezentują oni niewielką część polskiego społeczeństwa o skrajnych poglądach narodowo-katolickich - piszą palikotowcy.

Co znaczące - taki donos do rosyjskiej ambasady nikogo specjalnie w polskich mediach nie zdziwił. I nie dziwota - bo mieliśmy wcześniej festiwal publicystycznej obrony znaku sierpa i młota. Wojciech Maziarski, na łamach "Gazety wyborczej" bronił prawa Rosjan do maszerowania po Warszawie w koszulkach z sowieckich symbolem.

"W państwie wolności każdy może sobie na koszulce wydrukować dowolny malunek, jeśli nie jest on sprzeczny z prawem. A czerwona gwiazda nie jest, bo Trybunał Konstytucyjny, na szczęście, zakwestionował groźny dla swobód obywatelskich przepis kodeksu karnego zakazujący posiadania i prezentowania 'przedmiotu będącego nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej'". I dalej: "Tłumy Rosjan, w większości młodych, którzy pojawią się w Polsce i ewentualnie będą mieć na koszulkach czerwone gwiazdy czy sierpy i młoty, nie są komunistycznymi agitatorami. Noszą gwiazdy, bo to jest jeden z ważnych znaków ich tożsamości. Nie wybierali go sobie. Został im dany, bo wychowali się w takim kraju i w takiej epoce".

W sukurs Maziarskiemu wyruszył inny publicysta "Gazety wyborczej" Rafał Zasuń. Ogłosił on, że "Komunizm jako ideologia jest martwy. Nikt dziś w jego imię na świecie nie rozstrzeliwuje burżujów, nie rozkułacza rolników, nie buduje łagrów. Jego symbole należą już tylko do historii, tak jak do historii przeszedł oparty na potwornym wyzysku chłopów Egipt faraonów, tak jak martwe jest imperium starożytnego Rzymu, odpowiedzialne przecież za śmierć i niewolnictwo milionów ludzi i zniszczenie tysięcy miast, tak jak martwa jest ideologia krucjat i Świętej Inkwizycji. Sierp i młot oraz czerwona gwiazda mają dziś dla większości ludzi na świecie taki sam ładunek emocjonalny jak rzymska wilczyca czy czapka frygijska - symbol rewolucji francuskiej. Czyli żaden".

Jak trzeba to można udowodnić wszystko. I nic to, że na świecie egzystują jeszcze takie kraje jak Kuba czy Korea Północna gdzie komunizm nadal dręczy ludzi w łagrach. Wszystko to jest nieważne. Ważne aby utrzeć nosa wrednej prawicy protestującej przeciw eksponowaniu w Warszawie znaku jaki widniał na bramach łagrów gdzie ginęli Polacy. Amok salonowych komentatorów doszedł do tego poziomu, że w samej redakcji "GW" odezwały się głosy protestu.

Nie zmienia to mojej obawy, że każdy kryzys w relacjach polsko-rosyjskich służyć może KGB-owskim specom od kształtowania opinii publicznej w Polsce do pisania doktoratów i zdobywania oficerskich awansów. Kreml może bawić się Polską jak kot szmacianą lalką bo zawsze może być pewny, że w obronie jego żądań czy arogancji wystąpi grono polskich publicystów i polityków. Uczynią to ze strachu, realizmu czy z nienawiści do polskiej prawicy. A Kreml może spokojnie testować jak daleko będzie można posunąć się w przyszłości.

Piotr Semka

[fot. PAP/Grzegorz Jakubowski]

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook