Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Historyczna hybryda z Berlina

30.08.2012

“Koniec sporu o wypędzonych. Do powojennych wysiedleń Niemców nie doszłoby, gdyby nie zbrodnie popełnione przez III Rzeszę - taka będzie myśl przewodnia muzeum, które niemiecki rząd zbuduje w Berlinie” – głosi “Gazeta Wyborcza”.

"Gazeta" wskazuje z satysfakcją, że szef fundacji prof. Manfred Kittel proponował, by w muzeum zestawić wszystkie wielkie XX-wieczne deportacje w Europie i "zrównać (deportacje Niemców) z rzezią Ormian, wojną w byłej Jugosławii czy wysiedleniami Niemców z Polski po wojnie".

Gazeta głosi: Polski punkt widzenia został w projekcie uwzględniony. Nikt nie będzie wystawiał Polsce rachunków. "Niemcy zostali wypędzeni na skutek narodowo-socjalistycznej polityki, jej zbrodni i rozpoczętej okrutnej wojny" - czytamy na wstępie dokumentu. To wszystko prawda ale nie cała.

Zajarzałem na stronę internetową niemieckiej fundacji "Wypędzenie , ucieczka , pojednanie" i przeczytałem cały tekst założenia wystawy. Czy zniknęły wszystkie wątpliwości? Bynajmniej. Nowe założenia są hybrydą starej linii wiązanej z prof. Kittelem, która pragenezę wysiedleń widzi w krzywdzącej polityce państw środkowej Europy po 1919 roku wobec niemieckiej mniejszości z podkreśleniem, że w czasie II wojny światowej wpierw wypędzono Polaków, potem Stalin deportował całe narody i wreszcie Niemcy zastosowali brutalne deportacji, które po końcu wojny zostały. Ta pierwsza część dotycząca pragenezy deportacji została sformułowana prawie dokładnie w stylu wystaw Eriki Steinbach.

W założeniach wystawy czytamy: „Dla mniejszości niemieckich w Czechosłowacji, Polsce, Jugosławii, na Węgrzech lub w Rumunii rozwój ich stosunku do państw, w których żyli oni do roku 1945 miał znaczący wpływ na ich sytuację po 1945 r. Dlatego w celu wyjaśnienia żądań utworzenia państwa narodowego bez Niemców uwzględnić należy obok przyczyn krótkoterminowych i decydujących – wojny wywołanej przez nazistów i prowadzonej przez nich okupacji – również przyczyny średnio- i długoterminowe. Szukać ich należy w rozprzestrzeniającej się przed I Wojną Światową wizji etnicznie jednolitego państwa narodowego i związanych często z licznymi konfliktami stosunkach nowych państw narodowych z ich mniejszościami po 1918”.

To jest kluczowe zdanie wystawy. Jej autorzy zrównali efekty wojny światowej wywołanej Hitlera z przedwojennym nacjonalizmem państw Środkowej europy. I to musi budzić wyrazisty sprzeciw. A uspokajający tekst „Wyborczej” to nie informacja tylko psychoterapia.

Piotr Semka

Autor bloga

Piotr Semka

Polski publicysta i dziennikarz. Prowadził wraz z Jackiem Kurskim program "Refleks". Był współautorem programu "Warto rozmawiać" w TVP.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook