Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wnioski z fiaska polskiego serwisu G6

21.03.2012

G6 to sojusz sześciu przewoźników, którzy chcieli otworzyć bezpośrednie połączenie morskie Polski z Dalekim Wschodem.

W skład sojuszu wchodzą APL, Hyundai, MOL, Hapag-Lloyd, NYK i OOCL. Jeszcze w połowie lutego przedstawiciele G6 zapowiadali otwarcie regularnej linii kontenerowej z Szanghaju do Gdańska. W skład rotacji miały wejść porty południowych Chin, Szanghaj, Ningbo, Singapur, Dżidda, Hongkong, Tanger, Rotterdam, Bremerhaven i Goeteborg.

Tymczasem w dość tajemniczych okolicznościach plany te zostały anulowane. Obecnie jedyny terminal kontenerowy zdolny do obsługi wielkich statków oceanicznych – gdański Deepwater Container Terminal – obsługuje linię dalekowschodnią największego światowego przewoźnika, Maersk Line. I to prawdopodobnie nowa oferta, albo naciski, Maerska doprowadziły do zablokowania inicjatywy G6. Niewątpliwie czynnikiem były też fizyczne ograniczenia – obsługa statku przewożącego wiele tysięcy kontenerów wymaga całkowitego zaabsorbowania mocy przerobowych terminalu i trwa kilkadziesiąt godzin. Ewentualna jednoczesna obsługa dwóch takich statków jest obecnie na DCT fizycznie niemożliwa, występowałoby więc ryzyko opóźnień i kongestii. Trudno się dziwić Maerskowi, iż zrobił wszystko, aby nie narażać swojego serwisu na takie ryzyka.

Na krótką metę z takiego rozwoju sytuacji mogą cieszyć się gdyńskie terminale – BCT i GCT. Utrzymają bowiem przeładunki na liniach dowozowych armatorów wchodzących w skład aliansu. Na dłuższą metę naocznie przekonaliśmy się jak istotne jest pogłębienie portu w Gdyni (mówiąc dokładnie – pogłębienie kanału portowego i powiększenie drugiej obrotnicy), które pozwoli również gdyńskim terminalom na obsługę wielkich statków oceanicznych o pojemności ok. 10 tysięcy TEU (jednostka miary odpowiadająca jednemu kontenerowi 20-stopowemu).

Im dłużej możliwość obsługi statków oceanicznych będzie w Polsce ograniczona do jednego terminalu, tym większe będą straty dla polskiego handlu zagranicznego (a co za tym idzie całej gospodarki) wywołane taką monopolizacją.

Marcin Horała

Autor bloga

horała

Marcin Horała

Prawnik, politolog, radny miasta Gdyni

Najczęściej czytane na blogu

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook