Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Oni nas mają za idiotów (o ataku Lisa i Karolaka na Kingę Dudę)

19.05.2015

Jak najbardziej zaszkodzić kandydatowi na kilka dni przed wyborami? Zdenerwować, wyprowadzić z równowagi, spowodować że myślami będzie daleko od kampanii.

A co z pewnością wyprowadzi z równowagi każdego ojca? Krzywda wyrządzona jego dziecku. Sam jestem ojcem i jestem sobie w stanie wyobrazić jak bym zareagował na skrzywdzenie mojej córki. Na pewno nie sprawiałbym wówczas wrażenia spokojnego, rozsądnego, męża stanu.

Tradycją znaną na Twitterze jest pojawianie się fejkowych (tłumacząc na staropolszczyznę: fałszywych) kont znanych osób, na których zazwyczaj wpisywane są mniej lub bardziej inteligentne żarty i różne bzdury. Konta takie bardzo łatwo odróżnić, i są wśród osób korzystających z Twittera powszechnie znane. Jest i fałszywe konto Kingi Dudy, córki Andrzeja Dudy, prowadzone w celu ośmieszania i dyskredytowania ojca. O tym że to konto fałszywe wie każdy użytkownik Twittera o intelekcie powyżej poziomu paczki gwoździ. Nikt się na to nie nabierze, ot w sumie niegroźna (choć głupia), niszowa zabawa dla kilku tysięcy wtajemniczonych.

I oto, wyobraźcie sobie Państwo, Karolak Tomasz, aktor, twarz kampanii Bronisława Komorowskiego zupełnie PRZYPADKIEM usłyszał o wyjątkowo głupim wpisie owego fałszywego konta i PRZYPADKIEM wziął je za prawdziwe.

Następnie w programie u Lisa Tomasza, redaktora, odznaczonego przez Bronisława Komorowskiego, PRZYPADKIEM Karolakowi się zgadało że taki tweet widział. I patrzcie państwo, jak się złożyło – okazało się, że redaktor Lis Tomasz akurat PRZYPADKIEM też tweeta widział i PRZYPADKIEM też pomyślał, że konto jest prawdziwe. Ba mało tego – przechodząc z tragarzami PRZYPADKIEM akurat tego tweeta wydrukował i miał przy sobie. Po czym dwaj werbalni damscy bokserzy sobie nieco poużywali wyszydzając na podstawie tej fałszywki Kingę Dudę.

Po programie oczywiście przeprosili za tą jakże niefortunną, oczywiście przypadkową, pomyłkę. Na swoich profilach na mediach społecznościowych, a więc z kręgiem odbiorców zdecydowanie mniejszym niż widownia programu telewizyjnego w prime time (i przede wszystkim – innym kręgiem odbiorców).

Tu nawet nie chodzi o te miliony przed telewizorami, które pomyślały sobie – i pewnie myślą do teraz – że Kinga Duda jest idiotką więc pewnie jej ojciec też.

Tu chodzi o kombinację operacyjną wytrącenia z równowagi Andrzeja Dudy, przestawienie jego psychiki z trybu „jak pozyskać jak najwięcej wyborców”, w tryb „jak ochronić córkę przed krzywdą”. Chodzi o to żeby w najbliższych dniach był wściekły, zdenerwowany, rozkojarzony.

A więc, podsumowując, jeżeli ktoś jeszcze zastanawia się czy iść na wybory, niech odpowie sobie na dwa pytania:

Pierwsze: czy ma się okazać, że nie pomylili się manipulatorzy mający go za idiotę, który uwierzy w omyłkową i przypadkową pogawędkę dwóch osób zaangażowanych we wspieranie Bronisława Komorowskiego, który uwierzy w  „o, AKURAT mam to wydrukowane”.

Drugie: czy chce żyć w kraju, w którym wybory wygrywa się poprzez SB-ckie metody atakowania rodziny na podstawie fałszywek?

Autor bloga

horała

Marcin Horała

Prawnik, politolog, radny miasta Gdyni

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook