Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Komedia o wydarzeniach 11 listopada

12.11.2012

Przedstawiam Państwu gorącą jeszcze koncepcję nowej komedii, która działaby się w Warszawie w dniu 11 listopada. W filmie rozwijałyby się równolegle cztery wątki.

1. Grono zaangażowanych działaczy PO z jakiejś prowincjonalnej mieściny (burmistrz, dyrektorka szkoły, urzędnicy itp.) jedzie do stolicy na marsz prezydenta. Na początku jest jakieś zamieszanie gdzieś w innej części marszu, ale tego nie widzą bezpośrednio. W końcu marsz rusza. Oni się cieszą, z zaangażowaniem skandują hasła itp. Dopiero po pewnym czasie orientują się że pomylili marsze i są w środku Marszu Niepodległości...

2. Grono działaczy ONR z prowincji w tych oliwkowych mundurach z opaskami i z transparentami z hasłami delikatnie mówiąc nie grzeszącymi filosemityzmem zostaje wzięta ze rekonstruktorów historycznych i zagarnięta na czoło pochodu prezydenckiego. Z początku też się nie orientują, że to nie ten marsz, a potem nie mają jak uciec otoczeni przez BOR-owców. Z nietęgimi minami idą dalej witani entuzjastycznie przez ludność, politycy robią sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia itp.

3. Grupa niemieckich antyfaszystów jedzie zablokować marsz. Zanim jednak zdążą dobrze się rozstawić z blokadą, to już zza rogu wybiegają pierwsi faszyści. Jednego, powiedzmy, udaje się złapać i pobić, ale reszty po prostu nie mogą dogonić. Zdesperowani, coraz bardziej zziajani i zdyszani ANTIFowcy próbują łapać kolejnych faszystów, niestety ci im zawsze uciekają. Są po prostu szybsi no i ciężko gonić w glanach kogoś w stroju sportowym... Okazuje się, że niemieccy antyfaszyści po prostu próbują zablokować... bieg niepodległości.

4. Policyjny przebrany prowokator w pierwszym starciu gubi odznakę. Odpoczywa na krótkiej przerwie w gronie umundurowanej prewencji. Nagle zza rogu wyskakuje grupa kiboli, która go bierze za aresztowanego kibola i "odbija go" z rąk policji. Od tej pory, chcąc nie chcąc, musi brać udział w marszu. Próby ucieczki z niego i wytłumaczenia policji, że on jest od nich kończą się spałowaniem i kolejnym ratowaniem z rąk policji przez tłum...

Potrzebuję jeszcze tylko jakiejś dobrej puenty, sceny która na koniec wiązałaby i zamykała wątki.  Może ktoś z grona PT. Czytelniczek i Czytelników coś podrzuci? Delikatny wątek polskiego antysemityzmu już jest, więc dotację PISF mamy jak w banku…

Marcin Horała

Autor bloga

horała

Marcin Horała

Prawnik, politolog, radny miasta Gdyni

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook