Jedynie prawda jest ciekawa

Jak powstaje budżet miasta? (cz. I - ujęcie romantyczne)

21.09.2012

No właśnie, jak państwo myślą, jak powstaje budżet miasta? (I chodzi tu nie tylko o miasto ale i o gminy, powiaty itp., skrótowo będę dalej pisał o mieście, ale uwagi odnoszą się do wszystkich jednostek samorządu terytorialnego). Budżet oczywiście uchwala rada miasta - ale jak on powstaje w praktyce, skąd biorą się jego takie a nie inne zapisy?

Prawdopodobnie za punkt wyjścia przyjąć należy budżet z poprzedniego roku, wraz z pierwszymi informacjami na temat jego realizacji. Gdzieś około połowy roku merytoryczne komisje rady miasta zaczynają się spotykać z przedstawicielami wydziałów urzędu odpowiedzialnymi za ich „działkę” polityki miejskiej. Dyskutowane są różne warianty, jakie programy się sprawdziły, które można anulować, a jakie nowe pomysły warto by wypróbować. Mniej więcej w tym samym czasie czołowi politycy samorządowi – prezydent, skarbnik, przewodniczący rady miasta, przewodniczący klubów w radzie miasta – spotykają się ze skarbnikiem by przedyskutować sprawy podstawowych parametrów budżetu. Wspólnie dochodzą do decyzji czy w następny roku można liczyć na więcej środków czy raczej trzeba oszczędzać, jaki poziom deficytu i zadłużenia byłby bezpieczny itp.

W tym samym czasie komisje „branżowe” przeprowadzają konsultacje społeczne, spotykają się z organizacjami obywatelskimi, lokalnymi liderami opinii, zbierają zewnętrzny feedback o budżecie. Współpracują na bieżąco z urzędnikami z odpowiednich wydziałów, którzy „pilnują” formalno-prawnej poprawności omawianych propozycji oraz przypominają o środkach koniecznych np. na kontynuację wieloletnich programów. Wszyscy mają naprawdę pracowite wakacje!

Gdy zaczyna się wrzesień gotowe już wstępne plany zostają przykrojone do możliwości makroekonomicznych (powinny już wtedy być znane rządowe założenia do budżetu państwa na przyszły rok a co za tym idzie prognoza wpływów podatkowych) i wzajemnie uzgodnione. Następnie zostają spisane w projekt budżetu i skierowany formalnie do rady miasta. Komisje merytoryczne zbierają się teraz i debatują nad swoimi „działkami” na podstawie projektu, przegłosowują poprawki jakie przedłożą radzie miasta do projektu. Podobna debata w kwestiach ogólnych odbywa się na komisji budżetowej.

Na sesji rady miasta odbywa się długa i dla niektórych trudna w odbiorze, ale ważna, debata budżetowa. Prezydent ściera się z przewodniczącymi opozycyjnych klubów na temat kluczowych założeń i priorytetów budżetu. Poszczególni radni starają się przekonać do drobniejszych zmian na korzyść dzielnic, spraw, obszarów polityki miasta, o które zabiegają. Następnie rozpoczyna się sesja głosowania kilkudziesięciu lub wręcz kilkuset zgłoszonych poprawek zgłoszonych w toku prac przez komisje, kluby oraz poszczególnych radnych. Większość poprawek, szczególnie tych zgłaszanych przez opozycję, zostaje odrzuconych. Część, szczególnie tych zgłaszanych przez wpływowych radnych opcji rządzącej, zostaje przyjęta. Ostatecznie przyjmowany jest cały budżet… lub nie. Jeżeli radni uznają że duża liczba przyjętych poprawek grozi czytelności dokumentu zostaje on przesłany z powrotem do komisji budżetowej, która przygotowuje spójny tekst jednolity i kieruje z powrotem pod obrady rady miasta. Być może w tym celu zwoływana jest nadzwyczajna sesja w sylwestra, by zdążyć z uchwaleniem budżetu przed końcem roku.

Tak, tak wygląda tworzenie budżetu miasta… być może w baśni z tysiąca i jednej nocy, ale na pewno nie w polskich samorządach. Jak tworzenie budżetu wygląda w praktyce? O tym w kolejnym wpisie.

Marcin Horała

Autor bloga

horała

Marcin Horała

Prawnik, politolog, radny miasta Gdyni

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook