Jedynie prawda jest ciekawa

Lotnisko w Gdyni-Kosakowie. Co dalej z inwestycją?

20.10.2014

Pieniądze zostały wydane, obiekty wybudowane, a pas startowy, terminale i inne budynki świecą pustkami.

Na początku października br. Marcin Horała – kandydat Prawa i Sprawiedliwości na fotel prezydenta Gdyni wraz z kandydatem do Sejmiku Województwa Pomorskiego – Romanem Dambkiem, przedstawili tzw. „Plan Horały”, czyli plan co dalej zrobić z fiaskiem projektu lotniska w Gdyni Kosakowie.

 Budowa kolejnego cywilnego lotniska w obszarze Trójmiasta, od początku budziła kontrowersje i dzieliła mieszkańców. Faktem, jest, że dobry pomysł zagospodarowania przestrzeni niepotrzebnej już wojsku na potrzeby cywilne jest godny poszanowania, natomiast budowa za tak olbrzymie pieniądze (ok. 100 milionów zł) infrastruktury mającej konkurować z gdańskim Rębiechowem, była nietrafiona. Tym bardziej, że Gdynia powinna w pierwszej kolejności zaspokajać zwykłe potrzeby mieszkańców miasta np. poprawa jakości infrastruktury drogowej czy dostęp do przedszkoli publicznych.

 Niestety pieniądze zostały wydane, obiekty wybudowane, a pas startowy, terminale i inne budynki świecą pustkami. 90 milionów zł wydane na inwestycję przepadło nieodwracalnie. Tzw. „Plan Horały” mówi jak uratować te miliony przy odrobinie rozumu. Plan krytykuje, że „Władze miasta, w nagłym przypływie eurosceptycyzmu wskazują jako jedynego „winnego” Komisję Europejską, która podjęła decyzję o konieczności zwrotu przez spółkę pomocy publicznej - a więc de facto jej likwidacji. (…) jednak jak ocenia Horała, to umiejętność oceny ryzyka, to elementarz przy planowaniu projektów biznesowych. A w naszej rzeczywistości ryzyko wynikające z otoczenia regulacyjno-prawnego, z działania instytucji publicznych – to dla wielu projektów, a na pewno takiego jak budowa lotniska – podstawowy czynnik ryzyka. Nieumiejętność jego oceny, brak skutecznych środków zapobiegawczych, to w pierwszym rzędzie wpadka autorów i realizatorów projektu. To fiasko polityki obecnych władz Gdyni, kosztujące gdyńskich podatników dziesiątki milionów złotych”.

 Oczywiście na próżno szukać dalej głównego winnego tej inwestycyjnej katastrofy, bo nikt nie chce się przyznać. Pewne zaś jest to, że spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo sp. z o.o. powinna oddać do budżetu miasta kwotę ok. 90 milionów złotych. Spółka rzecz jasna nie ma tej kwoty na koncie ani nie ma majątku który mogłaby sprzedać, ponieważ inwestowała na nie należącym do spółki terenie, użyczanym przez skarb państwa. Do tego Spółka znajduje się w upadłości likwidacyjnej.

 W związku z powyższym należało przedstawić dobrze opracowaną koncepcję, która pozwoliłaby miastu odzyskać chociaż część pieniędzy zainwestowanych w budowę lotniska. Sukcesem było by również uruchomienie lotniska (skoro już fizycznie istnieje) nie topiąc kolejnego wkładu finansowego. Niestety zwrot pieniędzy jest możliwy tylko, gdyby znalazł się prywatny inwestor, który chciałby odkupić lotnisko i nim zarządzać - takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne. Dlatego „Plan Horały” zakłada drugi wariant czyli rozpoczęcie działalności lotniska bez kolejnych nakładów pieniężanach.

Poniższe 10 punktów ratowania lotniska:

1. Miasto Gdynia pozyska z krótkoterminowego kredytu kwotę ok. 90 milionów złotych niezbędną do dalszych działań. Kredyt ten zostanie w założeniu spłacony w trakcie trwania roku budżetowego, więc nie obciąży parametrów finansowych miasta.

2. Spółka Port Lotniczy Gdańsk sp z o.o. (operator lotniska w Rębiechowie) dokona standardowego podwyższenia kapitału zakładowego poprzez utworzenie nowych udziałów o wartości ok. 90 mln złotych.

3. Gdynia wykupi owe nowe udziały stając się tym samym jednym z czterech znaczących udziałowców lotniska w Rębiechowie (obecnie znaczące udziały mają Województwo Pomorskie, gmina miasta Gdańsk oraz Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze”, natomiast udziały Gminy miasta Gdyni i Gminy miasta Sopotu pozostają minimalne). Gdynia uzyska istotny wpływ na kierunki polityki portu lotniczego, który przy okazji zmiany umowy spółki powinien wrócić do dawnej nazwy Port Lotniczy Gdańsk–Trójmiasto.

4. W międzyczasie spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wystąpi do sądu o zmianę upadłości z likwidacyjnej na układową, ze wskazaniem źródła spłaty zobowiązań we wpływach utworzenia nowych udziałów.

5. Spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo dokona podwyższenia kapitału zakładowego poprzez utworzenie udziałów o wartości ok. 90 mln złotych.

6. Spółka Port Lotniczy Gdańsk-Trójmiasto 90 mln uzyskane z objęcia nowych udziałów przez Gdynię przeznaczy na objęcie nowych udziałów w spółce Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo.

7. Tym samym spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo stanie się spółką trzech udziałowców: gminy Kosakowo, gminy miasta Gdyni oraz spółki Port Lotniczy Gdańsk-Trójmiasto.

8. Kwotę ok. 90 milionów złotych uzyskaną z utworzenia nowych udziałów spółka Port Lotniczy Gdynia-Kosakowo wykorzysta do spłaty niedozwolonej pomocy publicznej na rzecz budżetu miasta Gdyni.

9. Uzyskawszy środki Gdynia spłaci kredyt krótkoterminowy o którym mowa w pkt. 1.

10. Od dalszego kierowania lotniskiem Gdynia Kosakowo odsunięte zostaną osoby odpowiedzialne za dotychczasowe fiasko projektu. Należy docenić zasługi dla obronności kraju pana komandora Janusza Statecznego, byłego dowódcy 43 bazy lotniczej Marynarki Wojennej – natomiast prezesem lotniska powinien zostać menadżer z doświadczeniem w prowadzeniu dużych projektów biznesowych (najlepiej z obszaru portów lotniczych).

Głównym celem powyższego planu jest odzyskanie przez spółkę operująca lotniskiem płynności finansowej i rozpoczęcie działalności lotniska. Wybudowana infrastruktura i majątek nie będą niszczały, tylko spełniały swoje przeznaczenie gospodarcze. Spółka będąc częściowo zależna od spółki operującej na lotnisku w Rębiechowie nie będzie prowadziła z nim wyniszczającej konkurencji tylko prowadziła działalność komplementarną.

Należy przede wszystkim podkreślić, że koszt wdrożenia planu dla Gdyni będzie znikomy; nie tylko uratowane zostaną nakłady na lotnisko w Kosakowie, ale wzmocnione też zostaną możliwości lotniska w Rębiechowie a porty lotnicze metropolii trójmiejskiej zostaną zintegrowane w działaniu dla dobra mieszkańców regionu.

Podsumowując konferencję Roman Dambek powiedział, że „spodziewa się dobrego wyniku wyborczego. Ma nadzieję, że do Sejmiku wejdzie taka ilość radnych, że bez Prawa i Sprawiedliwości nie będzie możliwe utworzenie zarządu województwa, a jeżeli władza zmieni się na fotelach Gdańska i Gdyni to będzie możliwe szybkie wcielenie w życie precyzyjnego „Planu Horały”. Będzie to korzystne rozwiązanie dla wszystkich mieszkańców Trójmiasta, a także Kosakowa i dla przyległego małego trójmiasta z Rumią , Redą i Wejherowem. W ten sposób skonstruowana spółka służyć dobrze będzie całemu regionowi Pomorza Gdańskiego. To egoizm włodarzy z, PO i ich sympatyków, doprowadza do niezdrowej wyniszczającej się konkurencji - dobro wspólne mieszkańców jest na szarym końcu”.

Przy obecnym układzie władz spółek operujących lotniskami, wdrożenie planu wydaje się niemożliwe. Platforma Obywatelska w obecnej sytuacji nie potrafi dostrzec potrzeby zmian dla dobra wspólnego. Dlatego wszystko zależy od Państwa. 16 listopada może zmienić się układ władzy. Nowa władza gdy rozpocznie wdrażanie „Planu Horały”, rozpocznie korzystne zmiany dla mieszkańców całej aglomeracji trójmiejskiej i Kaszub.

 

Autor bloga

DambekRoman

Roman Dambek

Absolwent Politechniki Gdańskiej - Wydziału Budowy Maszyn, żonaty. Pochodzi z pomorskiej zasłużonej rodziny walczącej od pokoleń o polskość Kaszub. Uczestnik Grudnia 1970 r. w Gdyni i w Gdańsku. Emigrant polityczny (USA), inicjator Stowarzyszenia Rodzin. Został odznaczony przez śp. Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, prezes Kaszubsko-Kociewskiego Stowarzyszenia im. Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”, bratanek porucznika Józefa Dambka – założyciela i dowódcy „TOW” „Gryf Pomorski”. Posiada doświadczenie w pracy w USA i w Polsce. Ponad 20 lat prowadził własną działalność gospodarczą. Pracował jako inspektor w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku i w administracji państwowej na szczeblu wojewódzkim.

Najczęściej czytane na blogu

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook