Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Stypendia NSZZ „Solidarność” i prośba o odpis 1%, o wpłaty

30.01.2015

Podejmowanie działań na rzecz pomocy materialnej uczniom, należy do najważniejszych zadań edukacyjnych.

Kiedy wracałem na Wybrzeże na przełomie 2001/2002 roku, po czterech latach ministrowania w MEN, nie miałem wątpliwości, że podejmowanie działań na rzecz pomocy materialnej uczniom, należy do najważniejszych zadań edukacyjnych.

Pomimo upływu lat, podtrzymuję to zdanie tym bardziej, że wciąż sporo jest biedy w Polsce. Biedy, której często nie pokazują media nastawione na sukces, celebryckie pajacowania przed kamerami i to za duże, często publiczne, pieniądze. A polskie dzieci, młodzież są zbyt piękne, godne wsparcia, żeby im nie pomóc, nie dać szansy edukacyjnego rozwoju. Jak ją wykorzystają, to ich decyzje. Ważne, aby tę szanse dostali. To jest pewne minimum działań obywatelskich, samorządowych, gdy państwo w niewystarczającym stopniu kreuje miejsca pracy, nie rozwija przemysłu, skazuje na emigrację wielu Polaków. 

Stąd podjąłem działania, przy wsparciu ludzi „Solidarności”, aby utworzyć fundusz stypendialny. W deklaracji wstępnej napisaliśmy, że celem funduszu jest zapewnienie pomocy materialnej grupie uczniów chcących się uczyć w szkołach średnich kończących się maturą, którzy z uwagi na sytuację materialną rodziców mają problemy z realizacją tego zadania. Ustaliliśmy wtedy regulaminowo, że o stypendia będą mogli ubiegać się w pierwszej kolejności uczniowie, których rodzice lub opiekunowie znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, na przykład z powodu utraty pracy. I tak w 2003 roku udało się przyznać pierwsze stypendia. Finał drugiej edycji Funduszu Stypendialnego NSZZ „Solidarność” odbył się już przy okazji uroczystości sierpniowych – 31 sierpnia 2004 r. i tak jest do chwili obecnej.

Inicjatywę tę mocno wsparł – i wspiera do dzisiaj – Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, następnie zaś także powołana Fundacja „Edukacja i Praca”. Rozumiemy, że „Solidarność” to także – w nawiązaniu do Biblii – pomoc jeden drugiemu, nie obojętność lub stawanie przeciw. Czyli, że „Solidarność to jedni drugich - solidarnie brzemiona nośmy”. To kolejny znak, że idea solidarności, jako pewna zasada formowania wspólnoty, wspierania innych, znajduje odzew na Pomorzu, kolebce tego niezwykłego ruchu.

Co ciekawe, na podstawie składanych wniosków stypendialnych można zauważyć przemiany, które dokonują się w Polsce. Na początku widać było dużą biedę materialną wielu rodzin. W kolejnych latach było lepiej. Wyraźnie sytuacja poprawiła się w latach 2006-2008. Wówczas mogliśmy podchodzić już mniej socjalnie, bardziej promować za wyniki, osiągnięcia. Niestety, w ostatnich latach znowu obserwujemy trudną sytuację materialną wielu rodzin, kryzys gospodarczy, mniejsze zarobki rodziców. Ma na to wpływ bezrobocie, likwidacja na przykład takich zakładów jak Stocznia Gdynia, emigracje. Ten stan gospodarki, lęk rodzin, trudna sytuacja młodych ludzi potwierdzają słuszność ustanowienia Funduszu, niosącego otuchę, którą można wyrazić słowami: Młody człowieku, nie jesteś sam.

Wszystkie prace Kapituły Funduszu wykonujemy społecznie. Mam dużo szacunku dla byłych i obecnych współpracowników w Kapitule: Krystyny Bojahr, Ryszarda Dubieli, Stefana Gawrońskiego, Anny Kocik, Barbary Markiewicz, Renaty Tkaczyk. Dla przewodniczącego Zarządu Regionu - Krzysztofa Dośli.

Środki na ten cel pochodzą głównie z darowizn organizacji „Solidarności” w Regionie Gdańskim. Wpłaty dokonują także osoby prywatne, czasami firmy, choćby CHIPOLBROK. Zdarzają się także inne inicjatywy, na przykład „Solidarność” Stoczni Gdańskiej przekazała środki pozyskane z biletów na koncert muzyczny.

W ten sposób udało się przyznać w 12. edycjach 501 stypendiów. Stypendia wynoszą od 600 (gimnazja) do 1.200 zł (dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych) brutto. Główne kryteria to wykazane uzdolnienia (np. sportowe, muzyczne, naukowe), średnia ocen min. 4,50-4,75 i min. dobra ocena z zachowania, trudna sytuacja finansowa rodziny (udokumentowana). Potrzebna jest też rekomendacja wychowawcy klasy. Co warte podkreślenia, corocznie po dwa stypendia przeznaczamy dla uczniów ze szkół, którym patronujemy – z uwagi na nazwę – w sposób szczególny. To jest: Szkole Podstawowej im. NSZZ „Solidarność” w Wąglikowicach k. Kościerzyny i Szkole Podstawowej im. Ofiar Grudnia 1970 w Łęgowie k. Pruszcza Gdańskiego.

A wręczenie stypendiów odbywa się podczas obchodów kolejnych rocznic Sierpnia 1980 i powstania NSZZ „Solidarność”. Młodzi ludzi uczestniczą  w tym dniu w spotkaniach z uczestnikami tamtych wydarzeń, poznają najnowszą historię Polski. Zależy nam na tym, aby w ten sposób wpływać na wychowanie młodych polskich patriotów, ludzi prawych i solidarnych.

Apel o wpłaty,

Stąd prośba o wpłaty na Fundusz w 2015 roku – tym bardziej, że można też przeznaczyć na ten cel 1% od rozliczanego podatku, bo udało się zdobyć status organizacji pożytku publicznego. Formularz PIT 37 lub PIT 36 jest do pobrania-wypełnienia (wraz z wpisanym nr KRS Fundacji: 0000337122) na str. www.pomorskafundacja.org.pl  lub: www.solidarnosc.gda.pl

Cóż dodać? Róbmy wszystko, aby młodzi ludzie nie pozostawali sami. Aby mogli realizować piękną ideę zwartą w słowach niemieckiego wydawcy Josepha Meyera: „Kształcenie się czyni wolnym”. Mądra wolność, jak solidarność, to… podstawa wszystkiego.

Ps. I kilka opinii stypendystów:

- Michał Wysocki: Fundusz Stypendialny NSZZ „Solidarność” to wspaniała sprawa wspomagająca uczniów zdolnych, pracowitych i wytrwałych. Jedyne co zmieniłbym w jego regulaminie to podwyższenie wymaganej średniej do 4,75.

- Weronika Jatkowska: Jestem tegoroczną absolwentką gimnazjum. Fundusz ten zmienił moje podejście do nauki. Człowiek oczywiście uczy się dla siebie, jednak wiedza iż jego osiągnięcia, zostaną nagrodzone, dodaje chęci to dalszej, żmudnej pracy.

- Joanna Rekowska: „Fakt, że stypendia są wręczane w okolicach rocznicy podpisania porozumień sierpniowych, że przypomina się młodym, świadomym i zdecydowanym ludziom o historii, o czasach, które nie są nam dalekie, bo w nich wychowywali się nasi rodzice.  Związek powinien być otwarty na nowe, współczesne rozwiązania, słuchać młodzieży. Patrzeć w przyszłość, ale i pielęgnować przeszłość.

- Michał Jasiński: Co zmieniłbym na rynku pracy? Oczywiście obniżyłbym wiek emerytalny. Po co komu studia, wykształcenie, skoro i tak nie znajdzie pracy, bo stanowisko zajmuje 66 latek? Rozumiem, podwyższy to PKB, będą większe wpływy ze składek, ale czy na pewno Polacy chcą dłużej pracować, żeby spłacić dług Państwa, powstały nie z ich winy? A średnia wieku wcale się gwałtownie nie zwiększyła. Statystyka tylko ładnie wygląda.

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook