Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przepełnione świetlice szkolne

17.11.2014

Trochę obok problemu przepełnionych klas szkolnych istnieje drugi – przepełnienie świetlic szkolnych. Problem wzrasta w związku z obecnością dzieci sześcioletnich w szkołach.

Niestety, pojawiają się takie sygnały, a mogą drastycznie wzrosnąć w przyszłym roku szkolnym, gdy do systemu szkolnego wejdzie dodatkowo ½ rocznika sześciolatków, urodzonych w drugiej połowie roku (wdrażanie obowiązku od szóstego roku życia dzieci rozłożono na dwa lata).

Teoretycznie, od strony prawnej sytuacja nie wygląda źle. Obowiązek zapewnienia opieki świetlicowej zdefiniowano ustawowo (poprzednio w rozporządzeniu MEN o ramowych statutach szkół). Zgodnie z zapisami w art. 67 ustawy o systemie oświaty szkoły mają obowiązek zapewnienia opieki świetlicowej w szkołach podstawowych oraz szkołach specjalnych dla uczniów, którzy pozostają dłużej w szkole ze względu na czas pracy rodziców (na ich wniosek). Także z uwagi na organizację dojazdu do szkoły lub inne okoliczności wymagające zapewnienia opieki (możliwe również w gimnazjach). Zajęcia świetlicowe muszą uwzględniać potrzeby edukacyjne i rozwojowe dzieci i młodzieży, ich możliwości psychofizyczne, w szczególności zajęcia rozwijające zainteresowania uczniów, zajęcia rozwijające prawidłowy rozwój psychofizyczny oraz odrabianie lekcji. I, co niezwykle ważne, maksymalna ilość dzieci w grupie świetlicowej ma liczyć nie więcej niż 25, w szkołach specjalnych, integracyjnych stosowanie do wymogów rozporządzenia o ramowych statutach szkół specjalnych i integracyjnych (od 2 uczniów – autyzm, niepełnosprawności sprzężone – do 16 – upośledzenie w stopniu lekkim, niedostosowanie społeczne).

Tymczasem okazuje się, że nawet w szkołach specjalnych w świetlicy jest i ponad… 50 uczniów – szczególnie dowożonych rano i czekających na lekcje. Chyba warto skonsultować prawnie, czy nie można wystąpić o naruszenie art. 67 ust. 4 ustawy o systemie oświaty (jest tam jasny zapis: "NIE MOŻE POZOSTAWAĆ WIĘCEJ NIŻ")  25 uczniów w grupie świetlicowej.

Warto też sprawdzić stan pomieszczeń świetlicowych, czy są odpowiednio wyposażone, dostosowane do potrzeb dzieci w tym wieku. Warto zabiegać o zwiększenie zatrudnienia wychowawców w świetlicach szkolnych wynikającego z przeliczenia na grupy 25-osobowe. Sytuację próbuje się łatać, zatrudniając nauczycieli „przedmiotowców”, w ramach realizacji przez nich obowiązku odpracowania dwóch godzin dodatkowo (jednej w szkołach ponadgimnazjalnych), ale to prowizorka, nie system pracy opiekuńczej z dzieckiem.  

Trzeba mieć świadomość, że świetlice szkolne spełniają ważną rolę w zapewnieniu odpowiedniej opieki, ale też rozwoju psychofizycznego uczniów. Zadania te wzrastają w sytuacji kryzysu gospodarczego, poszukiwania pracy przez rodziców oraz ich często dłuższych dojazdów do pracy, czy emigracji zarobkowej.  Obecnie coraz częściej opieką świetlicy szkoła obejmuje nawet 2/3 uczniów klas I-III szkół podstawowych, którym dom, ze względu na wydłużającą się pracę zawodową rodziców, nie może zapewnić w pełnym wymiarze czasu. Ponadto świetlica powinna spełniać funkcje opiekuńcze wobec dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo, wspomagać pracę szkoły w zakresie wyrównywania braków i opóźnień w rozwoju fizycznym i psychicznym poszczególnych uczniów. Powinna być też polem dla zaspakajania potrzeb dziecka w dziedzinie działalności twórczej, polegającej na kształtowaniu i rozwijaniu zainteresowań i zamiłowań, wykrywaniu uzdolnień u dzieci oraz stwarzaniu warunków dla ich rozwoju, rozbudzania aktywności społecznej i postawy twórczej. Świetlica może kształtować nawyk czynnego wypoczynku, uczyć racjonalnego spędzania czasu wolnego.

       Stąd tak ważna jest stabilizacja kadry wychowawczej w świetlicach, aby zapewniać dzieciom poczucie bezpieczeństwa, zapewnienia ciekawych zajęć, co nie zawsze bywa należycie doceniane przez władze szkół, organów prowadzących.

        Stąd taka potrzeba, aby wprowadzić pewne porównywalne standardy, jeżeli chodzi o świetlice szkolne w poszczególnych typach szkół (konkretne warunki wyposażeniowe, liczba pomieszczeń, ilość uczniów pod opieką jednego nauczyciela, zielone ogródki, place zabaw, miejsce do gier i zabaw ruchowych, gry planszowe, kąciki komputerowe). Mniejsze limity uczniów przypadających na jednego wychowawcę są tym bardziej potrzebne w związku z coraz większymi problemami z dyscypliną wśród dzieci (obecnością w świetlicach szkolnych dzieci nadpobudliwych z ADHD), ale też potrzebą większej personalizacji kontaktu na linii uczeń – wychowawca.

       Temu może służyć stałe monitorowanie realizacji rocznych planów pracy świetlicy szkolnej. Świetlica nie może być zadaniem realizowanym z doskoku, czy być sprowadzona do roli przysłowiowej poczekalni. Jej działalność powinna być zaplanowana, realizować właśnie ów roczny plan pracy. Nauczyciele, którzy nie są wychowawcami świetlic - powinni co najwyżej przejmować obowiązki nauczyciela wspomagającego pracę wychowawcy, realizować zajęcia wyrównawcze, koła zainteresowań, tak ważne dla indywidualnego rozwoju ucznia.

         Tak więc świetlica nie powinna być miejscem doraźnej opieki – czy to przed lekcjami, czy w czasie tzw. szczytu w szkole od 13.00 do 15.00, czy nad całymi klasami w trakcie absencji nauczycieli poszczególnych przedmiotów, ale ważnym miejscem życia szkoły, harmonijnie współpracującym z biblioteką szkolną (tam są czytelnie, dostęp do Internetu), stołówką szkolną, z nauczycielami w ogóle. Także z rodzicami, a bywają z tym problemy, choćby z punktualnością odbioru pociech.

 

Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook