Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Patriotyzm i wychowanie

14.05.2012

Szczególnie w ostatnich tygodniach trwa spór różnych organizacji, grup społecznych (najczęściej związanych ideowo z „Solidarnością”) z MEN o kształt nauczania historii, wychowania patriotycznego w polskich szkołach.

To jest poważny problem, szczególnie od czasu podpisania przez byłą minister edukacji – Katarzynę Hall nowych podstaw programowych pod koniec 2008 roku. W wyniku wprowadzenia tych nowych założeń programowych regularny kurs nauczania historii będzie się kończył po I klasie liceów ogólnokształcących lub techników (zmiany wchodzą do szkół ponadgimnazjalnych od 1 września 2012 roku). Od drugich klas będzie nauczany już tylko przedmiot „Historia i Społeczeństwo” (w tym np. jako jeden z dziewięciu – moduł do wyboru: „Kobieta i mężczyzna”!).

Jak będą podchodzić uczniowie do tego przedmiotu, gdy w czasie ministrowania K. Hall wprowadzono także możliwość uzyskania promocji do wyższej klasy nawet z jedną oceną niedostateczną?

Jeżeli do tego dodamy fakt, iż od 2014 roku wszystkie sześciolatki zostaną objęte obowiązkiem szkolnym, to dużą obawą napawa fakt, iż już w wieku szesnastu lat młody człowiek, często czasami jeszcze mało dojrzałe dziecko, będzie musiał dokonywać wyborów kierunku szczegółowego kształcenia, praktycznie na całe życie…
A do tego brak poważnego utrwalenia wiedzy w II i III klasach LO, szczególnie o najnowszej historii Polski. Niestety, w propozycjach MEN odchodzi się od tzw. nauczania spiralnego na rzecz liniowego. Czyli można powiedzieć, że odchodzi się od nauczania powtarzającego, w myśl zasady „Repetitio is mater studiorum”.

Gdy do tego doda się czasami niezbyt duże zainteresowanie dyrekcji szkół, samorządów sprawami kształtowania postaw patriotycznych (16 grudnia 2011 roku w obchodach rocznicy Grudnia ’70 w Gdańsku wzięły udział delegacje: klasy, poczty sztandarowe z sześciu na ponad 150 gdańskich szkół!), to pojawia się coraz bardziej dramatyczne pytanie: „Quo vadis” rządzie i samorządzie, polska szkoło? Nie wolno godzić się nam na to, o czym pisał niedawno m. in. prof. Aleksander Nalaskowski w „Uważam Rze”, iż liceum przestanie być szkołą kształtowania osobowości, wrażliwości kulturalnej, społecznej, a po prostu kursem przygotowującym do matury. Czy w tym uśpieniu społeczeństwa, obniżaniu poziomu wiedzy i wrażliwości, co potęgują media swoją nijaką papką, chodzi o to, aby łatwiej nami manipulować? Pijarowskimi chwytami, tematami zastępczymi sterować potencjalnym elektoratem?

Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook