Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Myśli różne, w tym o sześciolatkach w szkole

02.11.2014

Są takie okresy, gdy świat, nawet ten wokół nas, wydaje się niesamowicie przyspieszać. Stąd czasu staje jedynie na zasygnalizowanie kilku myśli.

1. Sześciolatki w szkole – obowiązek tylko dla urodzonych do 30 czerwca. Niedawno widziałem płaczące dziecko, które nie chciało wysiąść z samochodu, stojącym przed szkołą podstawową. Mama je namawiała, ono swoje. Pomyślałem, że ten obrazek jest jakimś komentarzem do problemu sześciolatków w szkołach. Po co to było? Po co na siłę? Naprawdę jest jeszcze czas, aby parlament zawiesił realizację tego obowiązku dla dzieci urodzonych między 1 lipca a 31 grudnia, które ma objąć obowiązek w roku szkolnym 2015/2016. Warto rozważyć, a lubimy powoływać się na Europę, przyjęcie rozwiązania niemieckiego, zakładającego, że ten obowiązek dotyczy dzieci kończących szósty rok życia do 30 czerwca danego roku (we Włoszech do 31 sierpnia danego roku). Co ważne, przyjęcie takiego kompromisowego rozwiązania nie burzyłoby obecnej sytuacji, w myśl której od 1 września 2014 roku obowiązek szkolny obejmuje właśnie dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 roku. Byłby więc czas do przyszłego roku szkolnego, aby zmienić stosowne zapisy w ustawie o systemie oświaty. Pisałem o tym pół roku temu i wszystko jak groch o ścianę – mimo kolejnej inicjatywy w tej sprawie Stowarzyszenia „Ratuj Maluchy”...

2. Ciężkie plecaki. Niedawno rodzic ucznia szkoły podstawowej mówił, że plecak jego syna ważył… 7 kg. Na jego pytanie, co szkoła zamierza z tym zrobić, usłyszał odpowiedź, że pewnie dziecko nosi do szkoły za dużo jedzenia i napojów. Co na to władze oświatowe? Przecież kilka lat temu już przetoczyła się debata na ten temat?

3. Bezrobocie absolwentów. Mamy 27% bezrobocia wśród ludzi młodych – absolwentów. Niedawno oglądałem program telewizyjny, gdzie młody człowiek z uśmiechem na twarzy mówił, że szkoła w Polsce jest fajna, miło się uczyć. Podobnie na studiach. A dalej już wie, że stąd „pryska”, jak się wyraził. Jedzie do Anglii albo Niemiec. I dalej się uśmiecha. Ci ludzie, ich rodzice już nawet się nie buntują. Żyjemy w takiej dusznej prowizorce, braku perspektyw, wszechmocy rządowego pijaru…

4. Wolny rynek czasopism. Na stacji benzynowej w Trójmieście (polskiej firmy) nie mogłem kupić ani „W Sieci”, ani „Do Rzeczy”. Na wystawie „Newsweek”, „Wprost”, „Angora”…. Pani mówi – „nie ma, nie zamawiamy”. Przypomniała mi się podróż promem do Szwecji dobrych kilka lat temu. Tam był wtedy tylko… tygodnik „NIE” J. Urbana. Ostatnio jadąc do Sztokholmu było na promie podobnie. „Przekrój”, „Angora”, i jakaś żenada - pseudo pisma kobiece. Taki masz człecze wybór w demokratycznej Polszcze…

I ku pamięci (mniej ku pokrzepieniu serc i ducha). Przeczytałem „W Sieci” słowa – diagnozę: „Zguba Polski to Lewackość i Lichwiarstwo” (czyli 2 x „L” – dop. mój). Coś w tym jest na rzeczy...

Wojciech Książek


Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook