Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Myśli i cytaty, czyli letnie remanenty (cz. II)

23.07.2015

Jak pisałem w poprzednim odcinku blogu, czas wakacji sprzyja sprawdzeniu w zakamarkach szuflad, czy pamięci komputera, co się odłożyło do przemyślenia, ew. wykorzystania z różnych lektur. Oto kolejna część z nich:

x.
Z dużym uznaniem oglądałem w ostatnich latach (raczej jako powtórki, bo nie przepadam za serialami): „1920. Wojna i miłość” i „Czas Honoru”. Seriale, które przywracały godność, pion młodym ludziom. Ale też przekonanie, że warto być Polakiem, warto dawać świadectwo. Myślę, że w spory sposób przyczyniły się do klimatu zmiany.

x.
Sporym zaskoczeniem była dla mnie przypomniana niedawno informacja, że 4 czerwca 1989 rok w wyborach parlamentarnych brało udział w wyborach 62% wyborców. To dużo, bo chyba najwięcej ze wszystkich wyborów w wolnej Polsce, ale i mało. Taka zmiana, takie oczekiwanie, a prawie 40% zostało w domach.  To trochę obala polskie mity o naszej ogólnej mobilizacji…

x.
W ciekawym wywiadzie („W Sieci” 27/2015) prof. Wojciech Roszkowski mówi, że przez ostatnie lata zastanawiał się, ile człowiek w Polsce wytrzyma, ile będzie znosił to… „bennyhillowanie”, a więc takie głupkowate poklepywanie po czuprynie. Pyta też o poziom nauczania, na ile szkoła odpowiada na pytanie: kim jest człowiek, jakie jest jego powołanie, co jest najważniejsze w świecie. Diagnozuje, że obecna szkoła tępi duszę. Także dodaje, że mnożenie praw nie ma sensu, jeżeli nie dba się o odpowiedzialność. W tymże tygodniku prof. Aleksander Nalaskowski pisze, że dyskusja o in vitro jest tak naprawdę debatą o podstawach naszej cywilizacji, jej chrześcijańskich korzeniach. Trudno się z tym nie zgodzić. Podobnie jak z uwagą red. Krystyny Grzybowskiej, że w Polsce panuje „prowincjonalny kapitalizm”. Co będzie, gdy środki z UE się skończą? Lepsze chodniczki, montownie, nie zastąpią szerszej perspektywy rozwoju.

x.
Poziom debaty publicznej jest, jaki jest. Fatalne są te uśmieszki rządzących przed kamerami, ich poczucie wyższości. Stosowanie trików językowych, gestykulacji wyuczonych podczas szkoleń medialnych. W środku dużo pustki, forma przerasta treść. Jakieś stany irytacji hamuje przypomnienie myśli, której autorem jest Ernest Hemingway: „Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych”. Oj, jest jej trochę dookoła. Przypomina się też drugie ostrzeżenie: „Nie dyskutuj z niemądrym (to lepsze słowo od degradującego „z głupim”), bo sprowadzi ciebie do swego poziomu, a tam pokona doświadczeniem”.

Ostatnio usłyszałem kolejny chwyt socjotechniczny, gdy na okrzyki jakiegoś widza polityk odpowiada: „Proszę pozwolić mi skończyć kwestię, potem podejdę, aby pana wysłuchać”. Spokojnie, z klasą, z nerwami na wodzy. Teraz nastała moda na okazywanie szacunku dla tzw. prostego człowieka, mimo że czasami się w środku gotuje od ludzkiej małości, albo ustawianych prowokacji.

Sam w takich razach zalecam używanie prostego stwierdzenia: „To pozostańmy przy swoich zdaniach”. Żeby się nie denerwować, zejść z linii strzału, pokazać swą godność. To czasami wprowadza partnera rozmowy w konfuzję… I żyjemy dalej.

x.
Przeczytałem, że ustępujący prezydent Bronisław Komorowski przesunął wręczanie nominacji generalskich z 15 sierpnia (Dzień Wojska Polskiego), na 1 sierpnia. Podobnie nagroda „Solidarności” będzie wręczana bodajże 4 sierpnia, gdy rocznica przypada 31 sierpnia. Czy ktoś z usłużnych żurnalistów zada pytanie, czy to aby nie dlatego, aby zdążyć przed elekcją nowego prezydenta Andrzeja Dudy, która ma nastąpić 6 sierpnia… Żyjemy w świecie podwójnych miar… Próba owego „bennyhilowania” trwa…

x.
Niedawno premier Ewa Kopacz wyraziła opinię, że z Grecją łączą nas tylko… upały. Mój Boże, wieki tradycji, smak kultury śródziemnorskiej, wartości (jak w „Antygonie” Sofoklesa), z których wszyscy korzystamy, a tu takie bon moty… Jak to się wszystko spłaszcza, trywializuje. Jak owo bezczelne stwierdzenie b. wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej: „Sorry, taki mamy klimat”.  Przedstawienie dla maluczkich, przy rechocie usłużnych mediów. A na dworcach ludzie czekali, ludzie marzli…

Ale te pomysły pijarowców, podsuwane zdania, czemuś służą. To przypomina znany refren z piosenki Wojciecha Młynarskiego: „Ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio”. Warto nie dawać się tak marnie manipulować.

x.
Ale to nie cały świat. Na szczęście. Jak pisze prof. Jadwiga Staniszkis („Do Rzeczy” 26/2015), potrzeba nam odwagi i wolności. Zauważa, że właśnie tymi przymiotami charakteryzuje się wielu Polaków: „Taka codzienne odwaga to siła Polski. Mimo cynizmu i śmieszności tych, którzy są u władzy”.

x.
Godne pamięci i naśladowania są słowa Woltera: „Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale oddam życie za to, abyś miał prawo to powiedzieć”. Podpisuję się pod nimi, to dla mnie istota rozumienia Wolności Człowieka, Społeczeństwa, Narodu…

x.
Znalazłem w archiwum ciekawą wypowiedź b. premiera Jana Olszewskiego – („Uważam Rze” 15/2012). „Polacy głęboko przeżyli doświadczenia kolejnych rozczarowań. Nie wierzą w skuteczność oporu, często także w liderów. (…) Ludzie zostali oszukani. Czy można się dziwić, że dziś nie ufają? Nie chcą się angażować? Ileż to razy zostali zdradzeni? Iluż liderów dało się po prostu skorumpować? Jednym ze skutków Smoleńska jest uzależnienie Donalda Tuska od Moskwy.. Mogą go w każdej chwili, ujawniając trochę więcej informacji o Smoleńsku, zniszczyć. Być może pojawi się RENTA WYTRWAŁOŚCI dla Jarosława Kaczyńskiego. Nagroda za wiarygodność”. Słowa te wypowiadał trzy lata temu… Trochę się zmieniło. I jest owa „renta”… Warto pozostawać sobą…

x.
I jeszcze myśl wakacyjna, której autorem jest Winston Churchill: „Polityka to nie zabawa, to całkiem dochodowe zajęcie…”. To jak z naszym bardziej swojskim powiedzeniem: „Kto ma polityka w rodzie, tego bieda nie ubodzie…”.

I jeszcze kilka danych:

 - Zarobki w państwowych spółkach: prezes PZU za 2013 – 3,76 mln zł, KGHM – 1,99 mln, Tauron Polska Energia – 1,9 mln zł, Za 15 miesięcy pracy prezes PGE otrzymał odprawy w wysokości 6,9 mln zł.

- Zagrożonych biedą jest 25% mieszkańców Polski. 36% dzieci rodzi się, gdy dochód na członka rodziny wynosi poniżej 539 zł („Rzeczpospolita” - VI 2014),

- W 1989 roku było 160 tys. urzędników – teraz ponad 600 tys. W sferze budżetowej pracuje ponad 3 mln - 1/5 ogółu zatrudnionych.

- Średnia wieku w Polsce – 77 lat (mężczyźni 72, kobiety 82). Chociaż wzrosła o ponad 10% w stosunku do czasu PRL, jest o ok. 5 lat niższa niż w innych krajach Europy

- 370 mld USD wynosi zadłużenie Polski. Np. w kwietniu 2015 r. spłaciliśmy 80 mln długu i aż 1,2 mld USD odsetek! To ciąg bez końca

Wojciech Książek 

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook