Jedynie prawda jest ciekawa

Metafizyczny punkt odniesienia - jakie to ważne…

20.03.2016

Nadchodzą Święta Wielkanocne. Bardziej od życzeń zastanawiam się, co się będzie działo w domach, gdzie często spotykają się krewni a to popierający PIS, a to skupieni wokół ugrupowań związanych z KOD-em, a to osoby próbujące chodzić gdzieś „pomiędzy”, uciekające od tych sporów szczególnie przy jajeczku z majonezem.

Wydaje się, że ów brak przestrzeni środka jest cechą charakterystyczną obecnej sytuacji. Najtrudniej zachować pozycję nazwijmy ją neutralną. Trzeba się gdzieś określić na tej osi sporu. Nie ma już pozycji arbitra elegantiorum. Trudniej się bronić wielkim tekstem Zbigniewa Herberta, że to „sprawa smaku”. Czy innym apelem – marzeniem Cypriana Kamila Norwida, abyśmy „potrafili różnić się pięknie”. Jak będzie z tym marzeniem przy rodzinnych stołach – trudno powiedzieć.

Już kiedyś pisałem na tym blogu, że nieprawdą jest, iż to jedna strona zawłaszczyła język debaty, sprowadziła go do marnych haseł i prostackiej w gruncie rzeczy personalizacji. Bo ten poziom dyskusji zdaje się być najpoważniejszym problemem. W tej diagnozie społeczeństwo widziane jest jako mało rozumiejąca masa, z w gruncie rzeczy niedużymi oczekiwaniami, szczególnie duchowymi. Mottem stad płynącej oferty zdawały się być słowa Wojciecha Młynarskiego: „Ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio”. Jakimś wyrazem tej diagnozy jest chociażby oferta mediów, filmy typu łubu-dubu, różne tańce, gotowania z pseudointeligenckimi komentarzami tzw. celebrytów, zapraszaniem do debat samych tzw. swojaków i to z niezbyt wysokim horyzontem wiedzy. Bo i po co? Im durniej czasami, tym weselej. A im weselej, tym większe słupki oglądalności, tym więcej reklam, tzw. kasy dla siebie.

Marnieje język, duch. Bo na słabej glebie co wyrośnie? Jak w szkole bez dobrej wiedzy i rozumnych wychowawców. Oni stanowią ów grunt, na którym wzrasta młody człowiek (oczywiście pamiętając i o rodzicielskim poletku). Mogłyby być osnową wielkanocnych rekolekcji ewangeliczne słowa: „Niech wasza mowa będzie: tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”, których odbicie na gruncie poezji znajdziemy w „Kwiatach polskich” Juliana Tuwima:. „Lecz nade wszystko - słowom naszym, zmienionym chytrze przez krętaczy, jedyność przywróć i prawdziwość: Niech prawo - zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość”.

Słowa, słowa. Słowa na słowa, słowa przeciw słowu. Język marnieje, jak marnieje duchowa jakość naszego życia. Pytanie, czym karmimy własne dusze, jest coraz bardziej spychane w niebyt. Wiele jest tego przyczyn. O jednej mówi Tadeusz Różewicz w wielkim wierszu „Ocalenie”, że po czasie wojny, zagłady, „Słowa stały się tylko wyrazami”. I tak już pozostało.

Tylko czasami pojawi się ktoś, kto sobą reprezentuje tak ważną etykę heroiczną w naszym życiu i to w duchu najlepszych polskich wzorców zapisanych u Conrada, czy Herberta. Jej mottem mogą być słowa świętego Jana Pawła II: „kto chce dotrzeć do źródła, musi płynąć pod prąd”. A płynąć pod prąd potrafią tylko silne, zdrowe ryby. To zadanie dla domu, ale i dla szkoły, Kościoła.

Bo jednak podstawową busolą jest duch, jest oparcie siebie na jakiejś skale. Jak jest to ważne, pokazuje Fiodor Dostojewski w całych „Biesach”, ale szczególnie w słowach: „Skoro Boga nie ma, wszystko jest dozwolone”. Efekty tego tam widać do kresu.
Tenże Bóg może nieść różne imiona. Ważne, aby był w naszym życiu jakiś metafizyczny punkt odniesienia. To jest to podstawowe życzenie na ten bardzo szczególny czas refleksji w okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne, które w tym roku przypadają na czas tuż po przejściu zimy w wiosnę, czego symbolem są wszędobylskie przebiśniegi. Przyroda się budzi, oby duch ludzki również.

A politykom i ich zbyt zapalczywym zwolennikom przy wielkanocnym jajeczku i zajączku można odpowiedzieć,: „Ależ to już było”. Zajrzyjcie do wielkiego dramatu Stanisława Wyspiańskiego „Wesele”, w którym Poeta mówi do Racheli: „Oni i my – my i oni, na wyścigi – kto kogo przegoni!”. Warto też pamiętać, że w tym samym dramacie z kolei Panna Młoda pyta Poetę: „A kaz tyz ta Polska, a kaz ta? I tylko można mieć ciche, wielkanocne życzenie, że w tej swej zapalczywości będziemy pamiętali i o tym kluczowym dla przyszłości naszej pięknej Polski pytaniu. Tego i Państwu, i sobie życzę.

I jeszcze kilka myśli ku świątecznej refleksji:

1. „Klasę trzeba mieć w sobie, nie na sobie”. Oj, dotyczy to nie tylko szkoły…

2. W filmie „Rio Bravo” John Wayne na pytanie dociekliwej pani: „Jak zostaje się szeryfem?” odpowiada: „Z lenistwa”. Piękna definicja awansu… (i jak tu nie lubić dobre westerny…). Inna od swojskiego: „Mniej jest ważne, co się umie, ważne, kogo się zna”.

3. „Owoc dojrzewa i spada. Człowiek czasami musi upaść, aby dojrzeć”. Cóż dodać?

4. „Mężczyzna nie musi rozumieć kobiety, ale musi ją szanować” – wydaje się to jedna z kluczowych myśli o relacjach kobiet i mężczyzn. A chyba zbyt skupiamy się na tym pierwszym. Jakież to często syzyfowe…

5. „Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych” (Ernest Hemingway). Oj, człowiek o tym zapomina…
6. „Człowiek wolny szuka winy w sobie, człowiek zniewolony szuka win u innych” – gdzieś usłyszałem. Trafne.
7. Rada nie tylko podczas spotkań przy stole: „Nie dyskutuj z niemądrym, bo sprowadzi ciebie do swego poziomu, a tam pokona doświadczeniem”. A jak się nie da, to warto skorzystać z formuły: „Pozostańmy przy swoim zdaniu”.

8. I coś z poletka szkolnego. Nauczyciel mówi do żony: „W szkole zrobiło się ostatnio nie do wytrzymania. Nauczyciele boją się dyrektora. Dyrektor boi się wójta i kuratora. Kurator boi się dzieci. Tylko dzieci nikogo się nie boją…”.

Ps. II. A z muzyki polecałbym posłuchanie „Hallelujah” w klasycznym wykonaniu Leonarda Cohena i równie przejmujące w wykonaniu grupy Curta Nilsena.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Wojciech Książek





Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook