Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

MEN mówi, mówi, mówi…

04.06.2012

Mamy tu jakąś grę na przeczekanie, ideologiczno-biznesowy upór. Kto na tym traci? Rodzice i... Polska.

Podczas niedawnej debaty na temat nauczania historii Minister Edukacji Narodowej Krystyna Szumilas powiedziała: „Ze względu na to, że szkoły ponadgimnazjalne przygotowały już ofertę rekrutacyjną dla młodzieży, która stoi teraz przed wyborem szkoły ponadgimnazjalnej oraz przedmiotów, których będzie się uczyć w zakresie rozszerzonym, moment wprowadzenia ewentualnych zmian w brzmieniu rozporządzenia musi być przesunięty w czasie”.
    
To ewidentne, mówiąc delikatnie, naciąganie stanu faktycznego. Już człowiek nie wie, czy to stwierdzając, jest się źle poinformowanym przez urzędników, czy to świadoma dezinformacja.
    
Te słowa padły jako odpowiedź na propozycję prof. Andrzeja Nowaka, historyka z UJ, biorącego udział w debacie u Prezydenta RP, aby jako minimum pożądanych zmian wprowadzić jako obowiązkowy dziewiąty moduł „Ojczysty Panteon, ojczyste spory”. O dziwo, poparł ten postulat Prezydent Bronisław Komorowski. I co? I nic. Mamy powyższą odpowiedź Pani Minister.

Dlaczego jest nieprawdziwa?

Przedmiot „Historia i społeczeństwo” wejdzie do szkół ponadgimnazjalnych od drugich klas, czyli od września 2013 roku. Będą chodzić na te zajęcia uczniowie, którzy jako rozszerzenia w ogólniakach i technikach wybrali blok przedmiotów ścisłych. Nie ma to nic wspólnego z problemem wyboru rozszerzeń, o którym mowa wyżej. Szkoły muszą zorganizować te zajęcia. Podobnie podręczniki. Muszą zawierać propozycje wykorzystania treści wszystkich dziewięciu modułów, z których nauczyciel wybiera cztery. Po prostu.

Stąd wystarczy dokonać drobnego zapisu/zmiany w rozporządzeniu MEN o podstawie programowej i kropka. Niczego to nie narusza (nawet interesów wydawców, dla których zmiany programowe to przysłowiowe złote runo – nowy podręcznik to potencjalny zysk wydawcy rzędu ok. 100 tys. zł), niczego nie burzy. Mamy tu jakąś grę na przeczekanie, ideologiczno-biznesowy upór. Kto na tym traci? Rodzice – z uwagi na dodatkowe koszty i Polska, bo jaka będzie świadomość, doświadczenie patriotyczne absolwentów polskich szkół?

Jednak trochę jak ponury żart brzmi pojawiająca się anegdota, że rządzący unikają tego modułu, świadomi, że w tym Panteonie narodowym miejsca nie znajdą.

Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook