Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Lektury szkolne a Konwicki i Nowakowski – cz. II.

27.02.2015

Śmierć w przeciągu niecałego roku dwóch wybitnych polskich prozaików - Tadeusza Konwickiego i Marka Nowakowskiego kieruje także ku refleksji na temat lektur szkolnych.

To trudny temat, ale warto go podjąć. Tym bardziej, gdy ma się w tytule tego blogu pytanie: „Quo vadis… edukacjo, Polsko?”.

To ważne, aby szczególnie Ministerstwo Edukacji Narodowej inicjowało rzeczywiste debaty na temat kanonu lekturowego (szczególnie w przypadku planu zmian w stosownym załączniku do rozporządzenia w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół). Żeby dyskusji nie towarzyszyły obawy, a tak bywało w przeszłości, że jej efekty mogę jedynie w nieznacznym stopniu wpłynąć na ostateczny kształt zmian.

W trakcie debaty z lat 2005-2007, nauczyciele poloniści apelowali, aby już w pierwszym etapie edukacyjnym, czyli nauczaniu wczesnoszkolnym, lektury były dostosowane bardziej do współczesnej wyobraźni dziecka, czego może nie spełnić np. utwór Marii Konopnickiej „Na jagody”. Negatywnie oceniano na II etapie szkolnym wprowadzenie „Sposobu na Alcybiadesa” Edmunda Niziurskiego.  

W zestawie gimnazjalnym upomniano się o fragmenty „Kazań sejmowych” Skargi, wiersze Słowackiego, Norwida (zastąpiono je ogólnikowym stwierdzeniem „wybór liryki XIX w.”). Sporo uwag towarzyszyło proponowanej lekturze „Marcin powraca z daleka” Jana Dobraczyńskiego. W dyskusji apelowano o większą obecność lektur autorów współczesnych, co otwiera pole dyskusji o wprowadzeniu utworów Konwickiego i Nowakowskiego. 

W szkołach ponadgimnazjalnych nauczyciele upominali się o obecność tekstów Dostojewskiego („Zbrodnia i kara”), Kafki („Proces”), Gombrowicza („Ferdydurke”), Conrada („Lord Jim”), Witkacego („Szewcy”), Bułhakowa („Mistrz i Małgorzata”). Powtarzały się opinie typu: „Nie wolno bać się literatury niepokornej, bo dzięki takim pozycjom uczeń jest pobudzony do myślenia, ma szansę dokonywać samodzielnych sądów”, czy „Młody człowiek nie może żyć niczym gombrowiczowskie „chłopię”, nieświadome zła i brudów życia”.

Na etapie szkoły ponadgimnazjalnej nauczyciele także oczekiwali większej liczby tekstów współczesnych. Postulowali wprowadzenie utworów pokazujących najnowszą historię Polski, np. prozy Marka Nowakowskiego („Raport o stanie wojennym”), czy książek Bohumila Hrabala i Tadeusza Konwickiego. Za kontrowersyjny uznawali pomysł, aby ze spuścizny Tadeusza Borowskiego wpisywać do kanonu tylko „Pożegnanie z Marią”, wykreślając opowiadania zwane oświęcimskimi, niezwykle ważne dla rozmowy o istocie totalitaryzmu i zła w człowieku („Inny Świat” Herlinga-Grudzińskiego został dopisany w ostatniej chwili). 


x.
 

W głosach nauczycieli, oprócz odniesień do  konkretnych tekstów lub autorów,  często pojawiała się obawa o możliwość realizacji całości programu zawartego w podstawie programowej, np. właściwego przygotowania do zdawania matury. Jak pisze jeden z nich, „Pedagodzy nie oczekiwali dołożenia dodatkowych lektur, ale odchudzenia ich listy, ewentualnie wprowadzenia większej liczby tekstów współczesnych”. Inny polonista natomiast stwierdzał: „Zmaganie z czasem trwa, a po wprowadzeniu proponowanych przez Pana Ministra pozycji nie ma szans, by ten wyścig wygrać”. Czyli żeby stosować prostą zasadę: mniej, a dobrze. 

Pamiętając o „odchudzaniu” zestawu pozycji kanonu lekturowego – w miejsce jego rozszerzania, należy mieć na uwadze margines swobody dla inwencji, zainteresowań nauczycieli. Ważne wydaje się też stosowanie zasady poznawania fragmentów przy powieściach o większej objętości. Jako problem zestawów lektur podawano fakt, że czasami brakuje tam utworów, który pozwalałyby uczniom identyfikować się z bohaterem, odnajdywać elementy znanej sobie rzeczywistości. To ważna uwaga, żeby rozbudzać miłość do literatury, czytania książek, a nie tylko stosować zasadę 3 x „Z”: „Zakuć – Zdać – Zapomnieć” (podczas studiów dopisuje się jeszcze jedno „Z”).

Istotny powinien być różnorodny wybór lektur tak, aby można było wykazywać różnice gatunkowe, formalne, wynikające z formy utworów (pozycja narratora, czas i przestrzeń, konstrukcja postaci, schematy fabularne). Ważne jest też to, aby każda z przełomowych epok w literaturze (np. barok, realizm, Młoda Polska), miały swoich literackich reprezentantów. Należy też stale pamiętać, że język polski obejmuje nie tylko literaturę, ale również teksty kultury, takie jak obrazy filmowe, spektakle teatralne, słuchowiska oraz czasopiśmiennictwo, filozofię, zagadnienia językowe. Trudno to zrealizować w ciągu 4 - 5 godzin tygodniowo. 
Problemem podnoszonym przez autorów opinii jest także rozdział kanonu dla poziomu podstawowego i dla rozszerzonego w liceach, m. in. pod kątem przygotowania do zdawania egzaminu maturalnego. Ten podział nie może odbywać się kosztem przesunięć kontrowersyjnych lektur (np. z punktu obecnej polityki MEN) jedynie do poziomu rozszerzonego.

x.

Literatura powinna wspierać formowanie osobowości młodego człowieka, pokazywać literackie wzorce osobowe, ma kształtować patriotyzm, popularyzować takie wartości jak miłość, wierność, odpowiedzialność za drugiego człowieka. Do tego potrzebny jest czas, by móc dotrzeć do uczniów,  rozbudzić ich zainteresowania, kształtować postawy.   

Wydaje się, że nauczyciele oczekują, aby do wyboru kanonu lekturowego podchodzić jak najbardziej uniwersalnie, wielowątkowo. Jednym z głównych kryteriów obecności w zestawie powinna być wartość artystyczna dzieła, jego oddziaływanie na gusta estetyczne oraz wartości etyczne młodych ludzi. Równie istotnym powinno być kryterium wprowadzania do kanonu lektur pozycji chętnie czytanych przez uczniów, wpływających na rozbudzanie ich pasji czytelniczych wykraczających poza świat lektur. 

Wydaje się również, że konstrukcja rozporządzenia powinna uwzględniać specyfikę szkół, ich zasoby biblioteczne oraz indywidualne zainteresowania nauczycieli oraz uczniów. Takim rozwiązaniem mogłyby być bloki lektur, np. zapisy w rodzaju: „5 wybitnych utworów z literatury romantycznej” oraz ich doprecyzowywanie w wymaganiach egzaminacyjnych, co wymaga ścisłej współpracy MEN z Centralną Komisją Egzaminacyjną. 

Trzeba wierzyć w polskich nauczycieli, w tym polonistów. Kanon lektur, jego zapis w rozporządzeniu to też element budowania (lub nie) podmiotowych relacji ze szkołą i w szkole. O czym uczyła, uczy i będzie uczyć – niezależnie od intencji tzw. decydentów - wielka literatura.

A jest to ważne tym bardziej, aby zapewnić spokój programowo-organizacyjny w polskich szkołach. Szukanie jak najbardziej obiektywnych kryteriów doboru lektur, budowanie porozumień ponad podziałami – w tym ze środowiskiem akademickim – jest warunkiem tego, że nowe ekipy nie będą co kadencja zmieniać kanonu lekturowego. Chyba że wyznaje się zasadę, że po nas choćby potop i to pisany z małej litery, i bez cudzysłowu.
x.

W tle powraca pytanie, czy w zestawie lektur znalazłoby się miejsce dla któregoś z utworów M. Nowakowskiego (jest „Mała Apokalipsa” T. Konwickiego – w zestawie egzaminacyjnym z j. polskiego na poziomie rozszerzonym). To są trudne decyzje. 

Na pewno wyjściem jest inwencja samych nauczycieli-polonistów. I tak zazwyczaj bywa. Problemem dla nich jest obecnie duża presja na realizację programu, przygotowanie do matury, gdy godzin brak. Gdy, co wzbudzało różne kontrowersje, po pierwszej klasie LO wprowadzono od 2010 roku dosyć mocną specjalizację, która tym bardziej ogranicza szerszą prezentację literatury. Dawniej takim wyjściem dla zainteresowanej młodzieży były koła zainteresowań. Obecnie – po ich sformalizowaniu (nauczyciel musi zrealizować dodatkowo 1. godz. w tygodniu w szkołach ponadgimnazjalnych, a 2 w SP i gimnazjach), są też często ukierunkowane pod kątem przygotowania do egzaminów. Koło się zamyka… 

Ale żeby nie kończyć bez jakieś nuty ironii, czego też uczy dobra literatura, przypomina się opowieść T. Konwickiego o jego rozmowach telefonicznych ze Stanisławem Dygatem (autorem powieści „Jezioro Bodeńskie”), które przypominają film Barei, „Rozmowy kontrolowane”. Wiedząc, że telefon jest na podsłuchu, z przekory, tak krytykowali system PRL, że podsłuchujący ich esbek kiedyś nie wytrzymał i włączył się ze słowami: „Panowie, naprawdę to już przesada”. Ładne.

Wojciech Książek
(Przewodniczący „Solidarności” oświatowej w regionie gdańskim, wiceminister edukacji narodowej w latach 1997-2001)

I jako aneks mój prywatny Zestaw 20. najważniejszych utworów polskich XX wieku:


(nie wiem, gdzie wpisać Stanisława Wyspiańskiego – „Wesele”, bo to przełom XIX/XX wieku – znakomity dramat o polskich warach i przywarach – dla mnie najważniejsza, obok „Dziadów” Adama Mickiewicza, książka o Polsce, o nas),


1. Tadeusz Borowski – „Byliśmy w Oświęcimiu”, za opis sytuacji człowieka w sytuacjach krańcowych, 
2. -4. Zbigniew Herbert/Czesław Miłosz/Tadeusz Różewicz, za ich wielkie próby poetyckiej - i nie tylko - odpowiedzi na najtrudniejsze pytania XX wieku (Przesłanie pana Cogito, Prolog),

5. Jan Józef Szczepański - „Ikar/Wyspa”, za nawiązanie do conradowskich wyborów bohatera powieści, niedoszłego zabójcy cara Aleksandra III, zarazem za piękno narracji ale i wielkość samego autora ukazanej chociażby w „Kadencji”, 
6. Witold Gombrowicz - „Dziennik”, za podważanie polskich stereotypów,
7. Jerzy Andrzejewski - „Miazga”, za mozaikowy styl powieści, ale i trudne dojrzewanie autora do opozycji, 
8. Tadeusz Konwicki - „Kalendarz i klepsydra”, za wskrzeszania staromodnego i litewskiego patriotyzmu oraz piękno narracji, 
9. Miron Białoszewski - „Szumy, zlepy, ciągi”, za swoją osobność, inny język prozy, poezji, 
10. Marek Nowakowski - „Książę nocy”, „Powidoki”, za stworzenie odrębnej szkoły opowiadań, ich zakorzenienie w codzienności,   
11. Sławomir Mrożek - „Emigranci”, za swój język i styl teatralny, sprawdzanie podatności bohaterów na różne formy zniewolenia, 
12. Igor Newerly - „Zostało z uczty bogów” , za opis okresu rewolucji bolszewickiej,  
13. Gustaw Herling-Grudziński - „Dziennik pisany nocą”, „Inny świat”, za głos wolny oraz odniesienie do czasu łagrów sowieckich,
14. Antoni Kępiński - „Rytm życia”, za mądre eseje z pogranicza filozofii i medycyny, inne spojrzenie na chorego psychicznie, szczególnie schizofreników,
15. Joseph Conrad - “Jądro ciemności”, za opis zbiorowości podatnej na władzę totalitarną, swoiste kreowanie dyktatorów,   
16. Paweł Jasienica - „Rzeczpospolita Obojga Narodów”, za mądre eseje historyczne,
17. Marek Hłasko - „Piękni, dwudziestoletni”, za swój osobny styl opowiadań i życia,
18. Stanisława Przybyszewska - „Danton”, za ukazanie podwójnego dna rewolucji, czasu odwracania znaczeń,  
19. Edward Stachura - „Siekierezada”,  za nowy styl życio-pisania, bycia „obok”, 
20. Czesław Miłosz – Zniewolony umysł, za opis różnych postaw wobec komunizmu i niezwykły koniec tekstu.



Następne - inne:

21. Antologia poezji XX wieku: Leśmian, Tuwim (Kwiaty polskie), Krzysztof Kamil Baczyński, Tadeusz Gajcy, Jan Lechom – „Karmazynowy poemat – w tym „Mochnacki”. „Pani Słowacka], Jarosław Iwaszkiewicz, Wisława Szymborska, Władysław Broniewski, Konstanty I. Gałczyński, ,
22. Józef Wittlin - „Sól ziemi”,
23. Leopold Tyrmand - „Dziennik 1954”, „Zły”,
24. Julian Stryjkowski - „Austeria”, 
25. Joseph Conrad - “Lord Jim”,
26. Emil Zygadłowicz - „Zmory”,
27. Paweł Jasienica - „Rzeczpospolita Obojga Narodów”, „Polska Piastów”, „Polska Jagiellonów”, eseje historyczne,
28. Stanisław Witkiewicz - „Pożegnanie jesieni”,
29. Jerzy Krzysztoń – Obłęd
30. Witold Gombrowicz – Ferdydurke, Dzienniki (frag.)
31. Igor Newerly - „Wzgórza błękitnego snu”, 
32. Jan Józef Szczepański - „Kadencja”, (więcej – historyczne…)
33. Tadeusz Konwicki – „Mała apokalipsa”, „Czytadło”, „Nowy Świat i okolice”, „Kronika wypadków miłosnych”,
34. Miron Białoszewski - „Donosy rzeczywistości”, poezje,
35. Marek Nowakowski - „Kto to zrobił”, „Miserycordia”, „Gdzie jest droga na Walne” ,
36. Marek Hłasko – „Wszyscy byli odwróceni”,
37. Worcell - „Zaklęte rewiry”,
38. Tadeusz Różewicz – „Kartoteka”, „Do piachu”, poezje,
39. Sławomir Mrożek – „Emigranci”, „Tango”, „Pieszo”,
40. Edward Stachura - poezje i piosenki,
41. Też: Andrzej Bursa, Rafał Wojaczek, Stanisław Grochowiak – poezje, dramaty,
42. Zofia Nałkowska – „Medaliony”, Zofia Kossak-Szczucka – „Pożoga” – antysowiecka
43. Stanisław Brzozowski – „legenda Młodej Polski” 9rozdział: „Polska zdziecinniała”,
44. Melchior Wańkowicz – Ziele na kraterze”, „Monte Cassino”


Starsze – ostoja polskości

45. Adam Mickiewicz: „Dziady”, „Pan Tadeusz”
46. Henryk Sienkiewicz: Trylogia – Ogniem i mieczem - 1884, Potop – 1886, Pan Wołodyjowski – 1888
47. Bolesław Prus - Lalka
48. Jan Kochanowski – „Pieśni”, „Treny”, „Odprawa posłów greckich”
49. Mikołaj Rej - Fraszki
50. Liryka barokowa (Sęp-Szarzyński, Morsztyn)
51. Ignacy Krasicki – „Monachomachia” (frag.)
52. J. U. Niemcewicz – „Powrót posła”
53. Liryka romantyczna: Mickiewicz, Słowacki, Norwid
54. Juliusz Słowacki: „Kordian” lub „Balladyna”, „Beniowski”, „Sen srebrny Salomei” ,
55. Zygmunt Krasiński – „Nie-Boska komedia” (niewidomy Orcio. Hrabia: „Żyłem snem fabrykanta Niemca przy żonie Niemce)
56. Jan Chryzostom Pasek – „Pamiętniki”, 
57. Aleksander Fredro – „Zemsta”, „Śluby panieńskie” 
58. Władysław Reymont – „CHŁOPI”
59. Eliza Orzeszkowa – Nad Niemnem, Maria Dąbrowska – „Noce i dnie”  
60. Antologia nowel-opowiadań: Henryk Sienkiewicz, Bolesław Prus, Eliza Orzeszkowa Stefan Żeromski („Rozdziobią nas kruki i wrony”!), Maria Dąbrowska, Zofia Nałkowska, Jarosław Iwaszkiewicz,
61. Koziołek matołek, O krasnoludkach i sierptce Marysi, W pustyni i w puszczy


W. Książek - Teksty na blog (odc. 107-108 – II 2015): SKOK Stefczyka: www.stefczyk.info/blogi

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook