Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jaka pozycja nauczyciela w polskiej szkole? - I

15.08.2012

„Dobra szkoła dobrym nauczycielem stoi” – ta znana teza staje się aktualna szczególnie w czasie głębszych przemian edukacyjnych.

Trudno w tak znaczącym procesie przekształceń pominąć ponadpółmilionową rzeszę czynnych nauczycieli. Trudno tym bardziej, że polska szkoła zawsze, nawet w najtrudniejszych czasach i warunkach, miała wielu znakomitych nauczycieli – wychowawców, obdarzonych głęboką wiedzą, osobowością, charyzmą.

Warto przywołać fragment wypowiedzi prof. Andrzeja Chojnowskiego („Uważam Rze – Historia” - 2/2012): „II Rzeczpospolita zostawiła też głęboko zakorzenione przeświadczenie o ogromnym znaczeniu edukacji. I nie chodzi tylko, a nawet przede wszystkim, o korzyści materialne, jakie może przynieść wyższe wykształcenie, ale o wartość samą w sobie, jaką stanowi światły człowiek. (…) Powszechny  był wówczas szacunek dla pewnych zawodów inteligenckich, a zwłaszcza dla nauczyciela, wychowawcy kolejnych generacji. Nawet profesorowie wyższych uczelni szli uczyć w szkołach, aby najlepiej przygotować do życia i pracy ten skarb, jakim jest młodzież. W okresie komunizmu, niezależnie od tego, że oświata stała się bardziej masowa, to przeświadczenie zabito”.

Niestety, w ostatnim czasie obserwujemy, zmienny, ale jednak proces degradacji pozycji nauczyciela w polskiej szkole. I ona jest inna, i on ma być inny. Ten proces społecznej degradacji uwidacznia chociażby podejście do uprawnień emerytalnych (dwukrotne podwyższenie wieku emerytalnego w ostatnich latach – 2008, 2011 rok), czy do ustawy Karta Nauczyciela. Towarzyszy temu zorganizowany atak medialny. Dziennikarze, zapomniawszy, kto ich często uczył podstaw dobrego pisania, czy etyki zawodowej, wyżywają się na szkole, nauczycielach. Bo takie jest zapotrzebowanie, bo tak jest „trendy”. Żadnych zahamowań, żadnej autorefleksji, że trudno być nauczycielem małych dzieci, wuefistą w wieku 64-66 lat. Kogo dzisiaj obchodzi sterany drugi człowiek... 

Warto zaś pamiętać, o czym pisali m. in. prof. Czesław Banach oraz prof. Tomasz Szkudlarek, że głębsze zmiany i innowacje nie spełnią się przy biernej, a tym bardziej przy rozżalonej i agresywnej postawie ich realizatorów. Jednym ze sprawdzianów intencji władz będzie zawsze status zawodowy nauczycieli oraz relacje ich praw i powinności. Zwracali przy tym uwagę, że bez właściwego rozpoznania i wyciągnięcia wniosków z nastrojów i obaw nauczycieli, wprowadzane zmiany mogą być mocno pozorne. Jak w państwie, tak i w oświacie, nie wprowadzi się rzeczywistych zmian w atmosferze oporu społeczeństwa, tu - środowisk nauczycielskich.

Autentyczna demokracja domaga się pamięci i szacunku do ludzi. Tak samo nauczyciele muszą zostać przygotowani do nowych ról, ogromu nowych zadań, nie tylko kształcących, ale również wychowawczych, które często mają charakter zadań opiekuńczych, środowiskowych, a także innowacyjnych. Szczególnie lata po upadku PRL przyniosły szereg nowych wyzwań i oczekiwań – także wobec nauczycieli. Rośnie znaczenie ich wiedzy, autorytetu, zdolności do empatii – czyli wczuwania się w trudne sytuacje przeżywane przez dzieci i młodzież. Czy są odpowiednio przygotowani od strony psychologicznej, pedagogicznej, socjologicznej, ale też, czy są odpowiednio zmotywowani? Na ile nowy system awansu zawodowo-płacowego pobudza środowisko nauczycieli do inwencji, doskonalenia własnego warsztatu pracy, rozwijania swego mistrzostwa w zawodzie? Wiąże się to nierozdzielnie z pytaniem o ofertę i poziom kształcenia ustawicznego, o jakość kształcenia przyszłych pedagogów na wyższych uczelniach rozpoczynając.       

Odpowiedź na te pytania jest szczególnie ważna w edukacji, gdzie zmiany są najczęściej rozciągniętym w czasie procesem, stąd też większe zapotrzebowanie na różnego rodzaju prace analityczne, wnioski i sugestie do rozważenia także już w czasie trwania przekształceń. Należy też pamiętać o kontekście międzynarodowym. Co ważne, np. w raportach Komisji Europejskiej - wśród różnych rekomendacji i zaleceń, problematyka nauczycielska należy do najważniejszych. Świadczą o tym chociażby zdania, które mają charakter haseł programowych, zaleceń do realizacji, takich jak: „Żadna reforma nie może zakończyć się sukcesem bez pomocy nauczycieli i ich czynnego udziału. Dlatego komisja zaleca zwracanie szczególnej uwagi na status społeczny, kulturalny i materialny edukatorów”, czy „Nigdy nie udało się przeprowadzić reformy edukacji bez nauczycieli lub wbrew nauczycielom”.

W tymże raporcie podkreśla się także znaczenie stanowienia podmiotowych relacji wewnątrzszkolnych, zachodzących między uczniem a nauczycielem. Ta nadrzędna potrzeba wynika z przekonania, że szkoła to przede wszystkim wspólnota ludzi. Ów głęboko personalistyczny wymiar szkoły podkreślony jest już we wstępie raportu „Edukacja: jest w niej ukryty skarb. Raport UNESCO”: „Nic nie jest w stanie zastąpić systemu edukacji formalnej, w której każdy zdobywa przygotowanie w różnych dziedzinach wiedzy występujących w różnorodnej postaci. Nic nie może zastąpić relacji między nauczycielem a uczniem, opartych na autorytecie i dialogu. Mówili to wielokrotnie wszyscy wielcy myśliciele przeszłości zajmujący się problemami edukacji. Do nauczyciela należy przekazanie uczniowi tego, co ludzkość dowiedziała się o sobie samej i przyrodzie, tego, co stworzyła, i tego, co odkryła”.

Tych wewnątrzszkolnych relacji uczeń – nauczyciel, uczeń – mistrz, przewodnik po świecie wiedzy, umiejętności, wartości, nikt i nic nie jest w stanie zastąpić.

Wojciech Książek

 

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook