Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jak być wiarygodnym dla ucznia

22.06.2012

Przed nami czas wakacji. Także dla nauczycieli. Niestety, nastroje w środowisku nie są najlepsze.

Dochodzi do zwolnień, zamykania szkół, prywatyzacji przedszkoli, mimo że już w 2014 roku do systemu szkolnego wejdzie cały rocznik sześciolatków. W pierwszej klasie spotka się z rocznikiem siedmiolatków. Ta ogromna kumulacja uczniów będzie się przesuwać, przez 12 lat, przez cały system edukacji. Stąd powtarzany apel: samorządowcy, zaczekajcie ze zwalnianiem nauczycieli i likwidowaniem szkół, monitorujcie sytuację, żeby ten rocznik nie stał się straconym edukacyjnie pokoleniem. Bo co wtedy zrobimy? Będą przepełnione klasy, praca na 3 zmiany?

Warto pamiętać, że obecnie największym problemem oświaty nie jest pensum nauczycielskie, tylko za mała masa pieniądza w oświacie. Problem nie polega tylko na tym, że jest mniej uczniów w szkołach. Każdą rozmowę na temat edukacji powinniśmy zaczynać od podstawowego pytania: czemu właściwie ma ona służyć? Jakie stawiamy przed nią cele? Wyniki ekonomiczne? Czy jakość kształcenia? Subwencja rządowa tak naprawdę ledwo wystarcza na same wynagrodzenia. To jest problem. Samorządy miast zwalniać nauczycieli powinny występować o większe środki na zadania oświatowe, bo chodzi przecież także o płace pracowników administracji szkolnej, opłaty za tzw. media, remonty.

Ważne, aby w szkołach pracowali dobrzy nauczyciele wykonujący rzetelnie swoją pracę. Przy Instytucie Badań Edukacyjnych pracuje zespół, który monitoruje realny czas pracy nauczycieli. Myślę, że dla tych wszystkich, którzy powtarzają, że nauczyciele mają mało godzin i długie wakacje, wyniki tych badań będą wielkim zaskoczeniem, choćby z tego powodu, że w badaniach monitoruje się także cały ten czas, jaki nauczyciel przeznacza na różne zajęcia przygotowawcze, czy związane z biurokracja szkolną, która się rozrasta. Jestem przekonany, że badania wykażą, iż czas pracy nauczycieli w Polsce nie odbiega od standardów Unii Europejskiej. A płaca polskiego nauczyciela to 30-40 proc. tego, co zarabiają nauczyciele w UE.

Jeżeli chcemy, aby proces edukacji polegał na podmiotowych relacjach nauczyciela, uczniów i rodziców, to musimy poważnie traktować nauczycieli. A w ostatnich miesiącach wyczuwa się w mediach atmosferę nagonki na nich. Nauczycielom w szkole dzisiaj naprawdę nie jest łatwo. Tak naprawdę podstawowy pytanie i przygotowanie dotyczy tego, jak podczas praktycznie każdej lekcji być wiarogodnym dla uczniów. Być i przewodnikiem po wiedzy, ale też wychowywać, pokazywać, jak żyć, jak czuć dumę z bycia Polakiem. Uczeń to żywy człowiek, podmiot, nie jest przedmiotem. Jak te przygotowania, oddziaływanie godzić z pytaniem: zostanę zwolniony, czy będę mógł dalej pracować? Nie wolno w szkole, podobnie jak w rodzinach, mnożyć stresu. Warto pamiętać, że w działalności edukacyjnej sfera psychologii jest niezwykle ważna.

Nieszczęściem jest to, że coraz mniej myśli się dziś w kategoriach racji stanu. Jeżeli przyjmie się, że tą racją jest edukacja, wówczas łatwiej dokonać pewnych wyborów i określić priorytety. I to jest zadaniem różnych władz, także opinii publicznej. Z tego punktu widzenia nauczyciel nie może być traktowany jak wymienne rękawiczki. Trzeba pamiętać, i to nie tylko przed wakacjami - że bez wartości, zaufania, szacunku, szkoła, jak człowiek, obumiera.  
 
Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook