Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gimnazja prozawodowe szansą dla części uczniów (3)

26.04.2014

Przedstawiam trzecią część uwag i propozycji zmian związanych z funkcjonowaniem gimnazjów w polskim systemie edukacyjnym. Podejmuję ten temat, bo wciąż wywołuje szereg bardzo różnych ocen. Pojawiają się propozycje jego likwidacji i powrotu do modelu 8 + 4, który funkcjonował od lat pięćdziesiątych XX wieku - w PRL-u.

Kolejne pytania, które warto zadać i głębiej zastanowić się nad odpowiedzią, to:

  1. Jak nowa struktura szkolna ma wpływ na wzrost (lub obniżenie) tzw. stopnia skolaryzacji w Polsce (przed 1999 rokiem osób z maturami było ponad dwa razy mniej niż w krajach tzw. starej UE, czy USA lub Kanadzie)?
  2. Jaki wpływ zmiany mają na poprawę oferty edukacyjnej na wsi, co było jednym z podstawowych wyzwań reformy edukacyjnej? Tam osób z wyższym wykształceniem było pięć razy mniej! Pomimo słynnych punktów za pochodzenie, ludzi wykształconych na wsi było proporcjonalnie w PRL dużo mniej niż… przed II wojną światową.
  3. Dlaczego do świadomości społecznej nie przebijają się pozytywne wnioski, jakie płyną z międzynarodowych badań PISA (pisałem o ich efektach na tym blogu zimą ubiegłego roku)?
  4. Czy dokonuje się głębszej analizy wiedzy absolwentów zreformowanych szkół,                         ich dalszych życiowo-edukacyjnych wyborów (kończą, od 2011 roku – pierwsze roczniki). Jakie są ich dalsze wybory, jak sobie radzą w liceach, szkołach zawodowych? Ilu z uczniów rezygnuje z dalszej edukacji, a ilu realizuje ją w formach pozaszkolnych (taka obawa pozostaje, mimo konstytucyjnego obowiązku nauki do 18. roku życia)?
  5. Czy monitoruje i egzekwuje się realizację konstytucyjnego obowiązku szkolnego (i nauki do 18 roku życia)?
  6. Ile i gdzie powstało pozaobwodowych gimnazjów przysposabiających do pracy – na przykład przy szkołach zawodowych, dysponujących bazą do praktycznej nauki zawodu, z internatem lub bursą)?

 Tu dochodzimy do jednego z zasadniczych problemów związanych z gimnazjami, gimnazjami może bardziej z edukacją polskiej młodzieży. Chodzi o grupę uczniów, która bądź nie realizuje obowiązku szkolnego (zgodnie z ustawą o systemie oświaty - do ukończenia gimnazjum. Po jego ukończeniu konstytucyjny obowiązek nauki do 18 - stego roku życia można realizować także w formach pozaszkolnych), bądź stwarza duże problemy natury wychowawczej. Problemy, które rzutują potem na zachowania całych klas, trudności nauczycieli z właściwym przekazem wiedzy, umiejętności, kształtowania postaw.

Z danych sprzed paru lat wynika, że obowiązku szkolnego nie realizuje prawie 50 tys. uczniów w skali kraju (i nie chodzi tu tylko o dzieci romskie, na co się kiedyś, w dużej mierze z wygodnictwa, wskazywało). Czyli porównawczo średniej wielkości miasto w Polsce jest skazywane na daleko idącą marginalizację, bycie tzw. dziećmi ulicy, dworców, owymi „bezprizornymi”. Aż się prosi, aby akcentować znaczenie tworzenia klas uzawodowionych, przysposabiających do pracy (choćby tzw. ścieżki OHP) począwszy od drugiej klasy gimnazjum. Mogą to być, jak w Tczewie, szkoły z internatami, które są dodatkową szansą dla młodzieży, której przyszło wychowywać się często w trudnych warunkach domowo-środowiskowych.

Wyprowadzenie ich z tego kręgu, zapewnienie oferty szkolno-zawodowej, dożywiania, opieki medycznej, noclegu może być szansą na inne życie, inne wzorce. Utworzenie takich klas, szkół przy szkołach zawodowych pozwalałaby też na bardziej dojrzałe relacje ze starszą młodzieżą ze szkół ponadgimnazjalnych, bez wymuszeń, przemocy rówieśniczej.

 Uogólniając, do podanych już postulatów poprawy sytuacji w gimnazjach:

a/ Mniejsza liczebność uczniów w oddziałach gimnazjalnych,

b/ Odejście od gimnazjów tzw. molochów,

c/ Potrzeba tworzenia zespołów: gimnazjum + szkoła ponadgimnazjalna, a więc i zaoferowanie konkretnej pomocy legislacyjnej w zawieraniu stosownych porozumień gmin z powiatami,

d/ Dofinansowanie gimnazjów (m. in. na ich doposażenie, poszerzenie oferty zajęć wyrównawczych i dla uczniów zdolnych, zapewnienie dożywiania, opieki lekarsko-stomatologicznej).

e/ Zatrudnienie, często w zdecydowanie w większym niż do tej pory zakresie, nauczycieli specjalistów: pedagogów, psychologów, socjoterapeutów, doradców zawodowych.

            Należy dopisać kolejny:

f. Tworzenie pozabowodowych gimnazjów prozawodowych – przysposabiających do pracy.

 

O kolejnych problemach – w następnych odcinkach uwag o miejscu gimnazjum w polskim systemie edukacyjnym.

 

Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook