Jedynie prawda jest ciekawa

Gimnazja – Liczebność uczniów i tzw. molochy (1)

14.03.2014

Gimnazjum to szkoła w polskim systemie edukacyjnym, która wciąż wywołuje szereg kontrowersji i bardzo różnych ocen. Wydaje się, że warto postawić zestaw pytań, problemów, które być może zmienią trochę oceny tych placówek.

Analizę sytuacji warto rozpocząć od wiedzy (danych) podstawowej, czyli od pytania, ilu jest uczniów w wieku gimnazjalnym i jakie tu przewiduje się zmiany demograficzne (także w kontekście obniżenia wieku szkolnego do sześciu lat i to w rozłożeniu na 2 lata)?

Powtarzającym się zarzutem jest brak czytelnych standardów uczniów w oddziałach (ten wymóg prawny został wykreślony z ustawy Karta Nauczyciela w kadencji 2001-2005), co powoduje, że szczególnie w pierwszych klasach gimnazjów (szczególnie tych tzw. renomowanych) liczba uczniów jest zbyt duża. Warto dokonać analizy:

 1.    Jak przedstawia się liczebność uczniów w oddziałach gimnazjów z rozbiciem na miasta i  wsie i czy przewiduje się wprowadzenie górnych ich progów (naszym zdaniem, nie więcej niż 26. Od 24 dokonuje się podziału podczas zajęć z języka obcego, informatyki, chemii, fizyki, itd.)?

Z kolei jednym z mankamentów obecnej struktury szkolnej są tzw. gimnazja-molochy. Trzeba mieć wiedzę o ich liczbie a także wypracować program na zmiany. Pytania rodzą się następujące:

 2.    Jaka jest liczba gimnazjów, ile funkcjonuje w zespołach ze szkołą podstawową, ile także z  oddziałami przedszkolnymi? 

3.    Ile jest gimnazjów usytuowanych w odrębnych budynkach (w rozbiciu na liczbę oddziałów, czy są wśród nich wielkie szkoły  z liczbą uczniów zdecydowanie ponad 400)?


Można uogólnić, że wśród działań poprawiających sytuację w gimnazjach konieczne są konkretne decyzje na rzecz:

a/ Mniejszej liczebności uczniów w oddziałach gimnazjalnych.

b/ Odejście od gimnazjów tzw. molochów.

Czyli są już dwa postulaty do konkretnej realizacji przez MEN i władze samorządowe – głównie gminy prowadzące gimnazja. A problem liczebności uczniów, szczególnie w klasach pierwszych gimnazjów, jest realny. Bywa, że uczniów w oddziale jest trzydzieści i więcej. Jak mówił jeden z nauczycieli, to ogromnie utrudnia kontakt z pojedynczym uczniem. Nie ma na to czasu, a z drugiej, tak wielka jest potrzeba. Warto przenieść ograniczenie do 25. uczniów, które od września będzie obwiązywać w klasach początkowych szkoły podstawowej, na wszystkie etapy edukacyjne.

O kolejnych problemach – w następnych odcinkach uwag o miejscu gimnazjum w polskim systemie edukacyjnym.

Wojciech Książek

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook