Jedynie prawda jest ciekawa

Finanse w szkole – jakie są, jakie powinny być?

25.04.2013

Niedawno w Gdańsku „Solidarność” oświatowa zorganizowała konferencję pod znaczącym hasłem „Finansowanie szkół – stan obecny a problem standardów edukacyjnych”. Problem właściwego finansowania zadań realizowanych przez szkoły należy do zasadniczych w polskiej edukacji.

Niestety, mimo upływu czasu widać, że to o czym pisałem w jednym z pierwszych odcinków tego blogu (nr 5), pozostaje aktualne. Cytowałem w nim fragment z felietonu redaktora Piotra Zaremby z „Uważam Rze” ( 22/2012), w którym pisał m. in.: „Ten rząd ani razu nie wyłożył edukacyjnej strategii. Z tego punktu widzenia minister Krystyna Szumilas jest figurantką pokrywającą nieśmiałym milczeniem cele, które ukryto. (…) PO edukację traktuje głównie jako źródło oszczędności.”

Stan ten odbija się na kondycji szkół, koordynujących ich pracę organów prowadzących. Bo przecież utrzymanie szkół to nie tylko płace, ale wydatki na tzw. media, niezbędne remonty, czego nie zapewnia tzw. rządowa subwencja. Stąd tak drastyczne decyzje o zwolnieniach nauczycieli (problem szczególnie nasila się pod koniec maja – gdy zamyka się ruch służbowy na dany rok). Podobnie podejmowanie decyzji o likwidacjach szkół, o prywatyzacji szkół i przedszkoli, jak w tym roku w Dąbkach k. Darłowa.

Zwracano uwagę, że wskazywanie na nauczycieli jako winnych tej sytuacji jest nieuczciwe, podważające ich wysiłek edukacyjnywychowawczy. Utrzymywany jest wciąż niezbyt wysoki poziom REALNYCH wynagrodzeń nauczycielskich za niezwykle odpowiedzialną pracę przy jednoczesnym wzroście wymagań kwalifikacyjnych (m. in. wieloprzedmiotowości, kwalifikacji terapeutycznych, diagnostycznych, informatycznych).

Mówili o tym podczas konferencji i Lech Sprawka, poseł, były wiceminister edukacji, i Ewa Łowkiel – wiceprezydent Gdyni, i Czesław Roczyński - dyrektor szkoły, ale też radny m. Tczewa. Wydaje się, że to dobrze, iż w czasie kryzysu finansów publicznych próbuje się podejmować trudne tematy. Warto dziś przemyśleć stan obecny, zaproponować rozwiązania, które w bardziej systemowy, obiektywny sposób będą realizowały te zadania w przyszłości (czyli przez standardy edukacyjne).

Stąd też w apelu przyjętym przez uczestników konferencji mowa jest o potrzebie pilnych prac nad opracowaniem kompleksowego systemu finansowania zadań edukacyjnych (i to nie tylko przez władze oświatowe, samorządowe, ale też przez związki zawodowe, wyższe uczelnie, czy stronnictwa polityczne). Co ważne, aby w tych pracach przyjąć myślenie nie w relacji rok do roku, ale w co najmniej kilkuletniej perspektywie. Oznacza to także konieczność szukania porozumień ponadkadencyjnych (cztery lata to za mało).

Mowa też była o zmianie samej METODY prac nad finansowaniem zadań edukacyjnych. Mówiąc najprościej, aby nie odnosić jej tylko do obecnej subwencji (wynosi ona ok. 40 mld zł), ale wyjść „od dołu”, rozpocząć od wyliczenia potrzeb szkół na konkretne zadania oświatowe. Musi też uwzględniać dysproporcje finansowe samorządów (wynoszą one – w przeliczeniu dochodu na jednego mieszkańca od 1 do 8., a bywają i takie, że dochód jest 40 razy większy – to te gminy, na których terenie podatki płacą potężne zakłady pracy).

Powtarzam, niezwykle ważne dla edukacji jest to, aby nie odtwarzał się podział na Polskę A i B. Dostęp do podobnie wysokiego poziomu edukacji powinni mieć wszyscy chętni, co jest niezbywalnym zadaniem państwa (i solą demokracji). Jak skorzystają z tej szansy – to już jest wysiłek, wola, chęci, zdolności ucznia, słuchacza, studenta.

Stąd też mowa jest o potrzebie przedstawienia dokładnej analizy, tzw. koszyka wydatków niezbędnych (edukacyjny koszyk usług podstawowych) wynikających z obowiązku realizacji postanowień ustawy o systemie oświaty i ustawy Karta Nauczyciela. Mówi o tym prawo: zapewnienie właściwego systemu i poziomu finansowania edukacji należy do podstawowych zadań państwa, co wynika m. in. z art. 167 Konstytucji ust.1 i 4 oraz art. 5a ustawy o systemie oświaty. Są też zapisy mówiące o niezbędnym wyposażeniu szkół (art. 67 UoSO), czy o wyposażeniu miejsca pracy nauczycieli (art. 29 KN).

No właśnie, prawo sobie, życie sobie (jak w „Samych swoich”: „Prawo prawem, a…” Stąd i decyzja uczestników konferencji, aby w oparciu o te zapisy prawne podjąć działania na rzecz wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie przestrzegania zapisu o zapewnieniu przez państwo należytego finansowania funkcjonowania edukacji.

Autor bloga

ksiazek

Wojciech Książek

Przewodniczący „Solidarności” oświatowej Regionu Gdańskiego, Wiceminister Edukacji Narodowej w latach 1997-2001

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook