Jedynie prawda jest ciekawa

„Zatrzymać €urobłęd teraz!”

22.03.2013

Europa, która przez setki lat była przewodnikiem dla świata ze względu na chrześcijańskie fundamenty, ceniące wiedzę i idee solidarności, na naszych oczach staje się tego świata obciążeniem.

Wall Street Journal relacjonując przebieg eurokryzysu na Cyprze prezentuje zdjęcie jednego z transparentów trzymanych przez zrozpaczonych Greków cypryjskich: „STOP THE € MADNES NOW!”. Ja również podczas wywiadów, zapytań starając się odpowiedzieć na pytanie o przyczyny kryzysu powracam do moich wypowiedzi sprzed roku, kiedy to wyjaśniałem dlaczego Cypr musi skończyć analogicznie jak Islandia, gdyż błędy które popełnił ulegając lobby eurobankowemu są takie same. Niestety ale Europa, która przez setki lat była przewodnikiem dla świata, ze względu na chrześcijańskie fundamenty ceniące wiedzę i idee solidarności, na naszych oczach staje się tego świata obciążeniem poprzez wszechobecny hedonizm, imperializm i upolitycznianie wiedzy. Minął niecały rok od czasu gdy było jasne że Cypr jest następną ofiarą eurotragedii, czas który poinformowani inwestorzy otrzymali aby uciec z kapitałami z wyspy, kiedy to władze UE i Niemiec nie reagowały i dopiero kiedy uznano że inne bardziej palące problemy już zostały rozwiązane, dokonano rozliczenia Cypru. W obliczu kolejnego etapu eurotragedii etyczny poziom debaty nad euro w Polsce osiągnął dno, w sytuacji kiedy nasze władze ogłaszają kolejne plany wejścia do eurostrefy, a wszyscy eksperci na spotkaniu zorganizowanym przez Ministra Finansów tłumaczą o korzyściach tego kroku.

Z ostatniego raportu OECD  wynika, że również Polskę czeka nas w najbliższym półwieczu latach totalny marazm – brak wzrostu PKB,  brak zapotrzebowania na polską produkcję tak w kraju jak i za granicą, rosnące bezrobocie, emigracja i znikające miejsca pracy. Ta pesymistyczne perspektywa jest skutkiem wadliwej polityki monetarnej polegającej na dwudziestoletnim forsowaniu przewartościowanej waluty w połączeniu z brakiem prorozwojowej polityki gospodarczej. Spoglądając na kolejki przed bankomatami na Cyprze musimy wiedzieć że przyjęcie euro pogłębi tylko tą pespektywę, z powodu braku optymalności przez tą walutę, o tyle nie powinniśmy się łudzić że jeśli nie będziemy sami optymalizować naszej polityki monetarnej to sprawę rozwiążemy to przed zagrożeniem eurotragedią uchroni nas posiadanie własnej waluty, co ukazuje tragiczny przykład Islandii. Od 20 lat cały czas prowadziliśmy fatalną politykę monetarną, hamującą wzrost gospodarczy, wspierającą import na koszt coraz większego zadłużania się za granicą i wyprzedawania naszych aktywów. Przecież cały czas kwitnie tzw. carry trade pozwalający inwestorom zarabianie dziesiątków miliardów gdyż nie jest respektowane prawo parytetu stóp procentowych, podczas gdy zgoda na jego prowadzenia była źródłem nieszczęść Islandczyków. Polityka państwa doganiającego czołówkę, powinna być oparta o niskie stopy procentowe dla inwestorów, duży eksport napędzany proeksportowym kursem walutowym, niskie koszty obsługi długu w połączeniu z racjonalizacją wydatków budżetowych, która polega na takim inwestowaniu środków, aby zwiększały przyszłą  bazę podatkową,  tzn. aby zwracały się w formie większych wpływów podatkowych. Niskie wydatki wegetatywne państwa w połączeniu wysokim oprocentowaniem kredytowanej konsumpcji zapobiegają przekroczeniu przez inflację niebezpiecznego poziomu.

Niestety, w Polsce daliśmy sobie wmówić że mimo niższego poziomu cen od naszych partnerów, poziom inflacji mimo wyższego wzrostu powinien być ten sam. W efekcie mimo istnienia otwartości rynku kapitałowego zawyżamy stopy procentowe, sprzyjając napływowi kapitału spekulacyjnego co przy jednoczesnej wyprzedaży aktywów i forsowaniu zadłużenia zagranicznego powoduje zawyżenie kursu walutowego. Cel inflacyjny osiągamy, ale kosztem nadmiernego importu i duszeniu własnej produkcji. A potem się dziwimy dlaczego Polacy znajdują zatrudnienie ale nie w kraju, ale za granicą.

Ktoś może się spytać dlaczego na ten proceder zawyżania kursu walutowego zgadzają się polscy przedsiębiorcy – odpowiedzią może być konstatacja że w efekcie wyprzedaży przedsiębiorstw podmiotom zagranicznym, ich możliwość oddziaływania niemalże zanikła, na równi z wpływem Greków cypryjskich na rozwój wydarzeń w ich kraju.

 

Dr Cezary Mech

Agencja Ratingu Społecznego

 

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook