Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„[T]rójkąt: władza, media i pieniądze”

16.04.2012

„Narody upadają gdyż wzrastający wpływ grup interesów powoduje powstanie nieefektywności i nierówności ciągnących Narody w dół.”

Obecnie jesteśmy świadkami pewnego przebudzenia świadomości społecznej. W tle strajków głodowych, sprzeciwiających się próbom wynaradawiania Polaków toczy się debata analizująca przyczyny polityczne powstania takiej sytuacji. W dzisiaj opublikowanym wywiadzie o. dr Tadeusz Rydzyk wprost powiedział: „W Polsce nie od razu wszyscy zauważyli, że po przemianach, które nastąpiły dzięki "Solidarności" po roku 80, zawłaszczono media oraz cały materialny dorobek naszego kraju: banki, stocznie, kopalnie, huty itd. Zaczęło się rozkradanie. Żeby mieć władzę, potrzebowano mediów oraz środków materialnych. I tak powstał trójkąt: władza, media i pieniądze.”

 

Na tym tle powstają propozycje zdemokratyzowania naszego systemu politycznego poprzez utworzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Wydaje się jednak że same JOW-y nie spowodują zmiany sytuacji która po 20 latach doprowadziła Polskę na krawędź samolikwidacji demograficznej, podpisania samolikwidującego Traktatu Lizbońskiego, jak i po wygrywaniu wyborów pod hasłami solidarnościowymi wprowadzania liberalnego system podatkowego. Wydaje się, że na tym tle wyborcze przemiany polityczne polegające na konsolidacji prawicy wokół porozumienia PiS-PR, do którego powinna się przyłączyć SP w imię skuteczności, muszą uwzględnić w przyszłości powrót do systemu wielopartyjnego odblokowującego scenę polityczną.

 

W zrozumieniu procesu ułatwieniem może być zastanowienie się nad odpowiedzią na politologiczną zagadkę: „Owe międzynarodowe […grupy interesu –cm] zdobyły kontrolę nad większością dzienników i magazynów w tym kraju. Wykorzystują prasę, specjalne, opiniotwórcze rubryki w gazetach, by nakładać kaganiec na urzędników rządowych, a tych, którzy nie chcą się podporządkować, poprzez sterowaną krytykę ze strony mediów i opinii publicznej, zmuszają do opuszczenia stanowisk w administracji rządowej. Ludzie ci w rzeczywistości kontrolują obie partie, formułują ich założenia polityczne, sterują liderami, sprawują funkcje kierownicze w dziesiątkach prywatnych firm i wykorzystując wszystkie dostępne metody umieszczają na najważniejszych stanowiskach służących ich skorumpowanym interesom kandydatów.” Gdy chodzi o hint w sprawie kraju przytoczonego cytatu, to od razu odpowiadam, że nie jest on wynikiem przemyśleń ludzi rozgoryczonych tym co się w Polsce dzieje od dwudziestu lat, lecz wypowiedzią byłego mera Nowego Jorku zamieszczonego w opiniotwórczym New York Times’ie w marcu 1927 r. za Song Hongbin „Wojna o pieniądz”. Moim twórczym wkładem było pominięcie w nawiasie kwadratowym części zdania: [bankierzy, wraz ze Standard Oil Rockefellera].

 

Wydaje się że niemożność wyzwolenia się i przeprowadzenia koniecznych reform w naszym kraju wynika nie tylko z „dogadania się” części elit posolidarnościowych z różnymi grupami zagranicznymi, wyprzedażą rodzimych przedsiębiorstw, co w swojej diagnozie sugeruje ojciec dyrektor. Ale i ustanowienia systemu politycznego który łatwiej infiltrować i poprzez naciski, filozofię „mniejszego zła” wstawianie jako decydentów ludzi grup interesów, co potwierdza teoria ekonomii instytucjonalnej.

Z tej perspektywy, interesującą jest analiza obecnego kryzysu który dławi świat i Polskę zawarta w artykułach Financial Times’a pod wspólnym tytułem „Capitalism in crisis”. Analogiczne spostrzeżenia (zawarte w teorii z dziedziny ekonomii instytucjonalnej) są przywołane przez John Plender’a w artykule „The code that forms a bar to harmony”. Otóż Mancour Olson w pracy „The Rise and Decline of Nations” Yale University Press, 1982 zauważył, że narody upadają gdyż wzrastający wpływ grup interesów (“lobbying power of distributional coalitions, or special-interest groups”) powoduje powstanie nieefektywności i nierówności ciągnących narody w dół. Wg Plendera o ile trzydzieści lat temu głównymi grupami interesów były koncerny i związki zawodowe to obecnie finansiści z Wall Street i Londynu. A dokonują one tego poprzez finansowanie kampanii i donacje polityczne, kupując sobie protekcję przed społeczną odpowiedzialnością i przeciwdziałają uregulowaniom które zwiększają ryzyko ich funkcjonowania.

Patrząc z perspektywy Polski, która wyprzedała swoje przedsiębiorstwa i rynek zagranicy, nie dbając o wolność od zagranicznych wpływów media komunikacji i poddająca się biernie politycznym wpływom zagranicy jest już na pewno w fazie schyłkowej wg metodologii Olsona, gdyż jest „rozszarpywana” przez najróżniejsze lobby, których interesów nie ma komu ucywilizować i konkurencyjnie ukierunkować.

 

Historyczne doświadczenia sprawiają że sytuacji Polski może być jeszcze bardziej skomplikowana gdyż poza interesami grup biznesowych, które obecnie są powiązane z zagranicą może występować wsparcie bezpośrednie z tych krajów. A w przypadku Polski przykłady zdrady narodowej mają długą tradycję, o czym może świadczyć długa lista polskich zdrajców którzy doprowadzili do upadku Polski i oddania jej na łaskę zaborców. Otóż nic dziwnego że historia Polski jest obecnie redukowana jak i „poprawiana”. Przecież 30 września 1773 r. kiedy sejm zatwierdził traktat rozbiorowy jedynie trzech posłów i to z województwa nowogrodzkiego i mińskiego: Tadeusz Rejtan, Samuel Korsak i Stanisław Bohuszewicz oponowało. O ile protest Rejtana jest powszechnie znany, to fakt utworzenia przez ambasadorów Rosji, Prus i Austrii „funduszu korupcyjnego” do przekupywania posłów i senatorów już nie. Hańbą jest fakt że marszałek Sejmu Adam Poniński otrzymywał stałą pensję w wysokości 24 tysięcy dukatów rocznie od rosyjskiej ambasady.

Dlatego tak istotna jest konsolidacja idealistycznie nastawionych ugrupowań prawicowych w Polsce, którzy wiarygodnie tego typu działalność grupom interesów mogą utrudnić, w imię ich późniejszego upodmiotowienia. Gdyż kluczowe jest również przeciwdziałanie powstaniu oligopolu politycznego, który w efekcie wcześniej czy później stanie się wykonawcą wpływów grup interesów.

 

Jan Paweł II już na początku naszej transformacji widział słabości wyłonionych z komunizmu elit, gdy nawiązując do konstytucji 3 maja w przemówieniu na Zamku Królewskim 8 czerwca 1991 r. apelował : „Ufajmy zatem, że wprowadzając wolny rynek, Polacy nie zaprzestaną utrwalać w sobie i pogłębiać postawy solidarności. […] Strzeżcie się i wy – jak ongiś twórcy 3-majowej Konstytucji – abyście „na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń mogli zasłużyć” – i to „pomimo przeszkód, jakie w was (jak ongiś w pokoleniu 3-majowym) mogą sprawować namiętności” w swej wielorakiej postaci”.

Widząc najprawdopodobniej że ten egzamin trudno nam będzie zdać, zwłaszcza gdy perfidne ataki antykościelne już wtedy wystąpiły, gdy Papież rozważał czy nie zostać w Polsce parę dni dłużej w przewrotnie zadawanych pytaniach „ile to będzie kosztować i kto za to zapłaci?” zauważał: „Przejście do społeczeństwa obywatelskiego, suwerennego, do Rzeczpospolitej, stawia przed każdym nowe zadania. Przeciw ich podjęciu działają dawne nawyki, a częściowo też dawne struktury, których nie sposób wymienić z dnia na dzień.”

No cóż nie wymieniliśmy ich do tej pory. Wydaje się że nie uniknęliśmy tego przed czym ostrzegał Josemaria Escriva: „Nie lubię nadmiaru eufemizmu: tchórzostwo nazywacie roztropnością. — Ta wasza “roztropność” powoduje, że nieprzyjaciele Boga z mózgami pozbawionymi wszelkiej myśli udają mędrców i osiągają stanowiska, do których nigdy dojść nie powinni.”

Cezary Mech

Agencja Ratingu Społecznego

 

 

 

 

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook