Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

SZOK!!!

08.07.2016

Polska żyje szczytem NATO, a na pierwszej stronie Wall Street Journal relacja ze strzelaniny w Dallas, o szczycie NATO dopiero na 7 str.

Na pierwszej stronie zaś artykuł mówiący o tym że 5 sojuszników USA (w tym ochraniana Łotwa) wydaje na obronę mniej niż amerykańska armia na zespoły muzyczne, a Estonia jedynie o $32 mln więcej, Litwa o $34 mln, duża Bułgaria o $196 mln, a Słowacja jedynie dwukrotnie więcej.

Po prostu szok. Po tym jak na kongresie PiS prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział zrobienie porządku w OFE: „co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych.” Gdy prezes wprost wymienił że muszą służyć narodowi i że sytuacja w której „tracą na wartości” musi się skończyć, spodziewałem się że po rocznym okresie bezczynności nareszcie „dobra zmiana” ruszy do przodu i w tym temacie, podobnie jak udanie wprowadziła 500+. Dlatego nie zdziwiłem się gdy następnego ranka na czerwonym pasku pojawiła się informacja o akcji rządu w sprawie OFE. Przez głowę przemknęło że pewnie w nocy nastąpiła interwencja w PZU, gdyż szef miał przeciek dotyczący ustalenia przyczyn strat na akcjach Ciechu idąc tropem nagrań „kelnerów”, plus utraty wartości PZU i strat na inwestycjach „polonizacyjnych” w Alior Banku. Wszak dwuletnie „straty na wartości” PZU i PKO BP to olbrzymia kwota 50 mld zł. Niestety ze zdziwieniem okazało się premier Morawiecki nie ogłasza oczekiwanego przywrócenie nadzoru nad środkami OFE, ani Minimalnej Stopy Zwrotu tak aby jak to było przed poprzednim „skokiem na OFE” gdy efektem złego zarządzania i „utraty wartości” była konieczność pokrycia strat ze strony inwestorów Powszechnych Towarzystw Emerytalnych. Nawet nie zapowiedziano przywrócenia możliwości inwestowania środków emerytów w bezpieczniejsze instrumenty finansowe. Wprost przeciwnie podana została zapowiedz przeniesienia 103 mld zł aktywów OFE (i to bez możliwości ich wycofania) do trzeciofilarowego TFI, a więc do instytucji gdzie państwo ma mniejsze uprawnienia nadzorcze. Plus obiecanie opodatkowania pracowników o kolejne 12-22 mld zł rocznie w celu uplasowania ich na giełdzie i to nie w instytucjach ściśle uregulowanych jakimi są OFE, ale w trzecim filarze.

To prawda że wśród inwestorów zapanowała panika że zapowiedz prezesa PiS może oznaczać że umożliwi się niezadowolonym z wyników członkom OFE przeniesienie całości swoich środków do ZUS, a nie tylko bieżącej składki, zmuszając przez to PTE do większej efektywności zarządzania. Niestety ale okazało się że cała konferencja była zorganizowana jedynie w tym celu że takiego zagrożenia nie ma i inwestorzy nie muszą się obawiać utraty przychodów z zarządzania środkami emerytów. Charakterystyczne że po tych zapowiedziach wystąpiła burza medialna w której główną rolę odgrywali przeciwnicy OFE, oskarżając te wehikuły inwestycyjne o wszystkie możliwe nieszczęścia, podczas gdy przedstawiciele PTE niepokojąco zamilkli. Finansowa wiedza społeczeństwa jest niestety na tak niskim poziomie, że pozwala aby w debacie publicznej panowało tak wielkie zamieszanie faktograficzne że powoduje że celem nagonki stają się OFE - a więc materialne środki jakie mamy na kontach, a nie PTE i ludzie którzy nimi zarządzają. Dlatego mało kto zauważył że aktualna propozycja premiera Morawieckiego jest tak naprawdę skierowana przeciwko środkom które my jako ich właściciele zainwestowaliśmy w gospodarkę i oczekujemy zysków z tego tytułu. Redukuje się je nam o kolejne 35 mld zł, jak i pozwala na zamianę „tylko nazwy” PTE na fundusze inwestycyjne i umożliwia tym samym zarządzającym na jeszcze większą swobodę w „roztrwanianiu” naszego majątku. Jako chyba jedyna osoba komentująca publicznie te propozycje dwukrotnie w Republice i TVNie (od 9:50 http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/rzad-likwiduje-ofe,658511.html), zwróciłem uwagę że jest to forma deal’u między rządem a inwestorami – kontynuacja likwidacji nadzoru przez SLD, jak i Minimalnej Stopy Zwrotu przez PO za zgodę na skok na 150 mld zł. Obecnie rząd uzyskuje możliwość dysponowania i schowania pod stołem 35 mld zł dodatkowego zadłużenia, a inwestorzy ponad 100 mld zł do zarządzania poza kontrolą państwa jak i 16 mln właścicieli tych środków. 
Niestety powyższe obawy znalazły swoje potwierdzenie, gdy właśnie w opublikowanym oświadczeniu przedstawiciele PTE zamiast bronić OFE, wprost w już w drugim zdaniu stwierdzili że ten „skok” popierają: „Zmiana charakteru środków zgromadzonych w  OFE  […] powinny przynieść  pozytywne  efekty przyszłym  emerytom i polskiej gospodarce.” Kuriozalne jest zwłaszcza zobowiązanie do obrony przejętych 35 mld zł w postaci zapisania ich na subkontach w… ZUS: „Niezależnie od zagadnienia wielkości środków, które miałyby zostać tam [do ZUS] przeniesione, taka operacja powinna wiązać się z odpowiednimi zapisami na subkontach ubezpieczonych w ZUS” - a więc do operacji oczywistej i analogicznej do tej która nastąpiła po poprzednim „skoku” PO na obligacje OFE. Pytanie pozostaje czy autorzy tego stanowiska uznają członków OFE za aż tak nierozgarniętych w sprawie swoich interesów materialnych i czy kontynuowana od 18 lat arogancja nie zostanie w pewnym momencie „zrewanżowana”. 

Niestety ale istnieje obawa że obecny skok na OFE ma bardziej dalekosiężne cele, niż tylko możliwość chwilowego zwiększenia deficytu budżetu państwa i pozwolenie na zarobienie na naszych oszczędnościach przez grupy biznesu. Tak jak zaznaczyłem w programie Republiki Ekonomia Raport obawiam się cel może być bardziej daleko idący. Pozbawienie nas praw do uczciwie wypracowanej emerytury gdy nastąpi kryzys i przychody podatkowe spadną. Dlatego obecnie powinniśmy się sprzeciwić zapowiadanemu skokowi na OFE i uświadomić decydentom że proponowane działania mają charakter prowokacji i skompromitowania rządzących, gdyż są kontynuacją szkodliwych działań przeprowadzanych poprzednio przez SLD i PO.

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook