Jedynie prawda jest ciekawa

Szef SNP ostrzega Polaków a my nic

06.03.2017

Złoty „odrabia straty” – czy to oznacza że polska polityka pieniężna cierpi na „dylemat więźnia

Sejm w końcu przyjął ustawę o kredycie hipotecznym ignorując kompletnie ostrzeżenia jakie frankowiczom i państwom przekazał Thomas Jordan szef Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) w wywiadzie udzielonym dla Schweiz am Wochenendehttp://www.blick.ch/news/wirtschaft/geldpolitik-snb-praesident-jordan-haben-noch-genug-spielraum-fuer-schocks-id6314525.html. Niestety mimo że uchwalona po terminie wykonania dyrektywy UE, to nie zajęła się ona kluczowymi dla pożyczkobiorców sprawami. Do których należy ograniczenie roszczeń co do hipotecznego zabezpieczenia jak i redukcji konfliktu interesów pośredników pożyczkowych, poprzez zakaz pobierania przez pośredników kredytowych wynagrodzenia od banków. Mimo iż ustawa w końcu nakłada zakaz udzielania kredytów walutowych tym którzy nie uzyskują w danej walucie większości dochodów, to jednak nie przewalutowuje tych już istniejących, mimo iż stanowią jeden z najboleśniejszych problemów społecznych w naszym kraju. W tej sytuacji nie należy się dziwić że kiedy w "Sygnałach Dnia" w radiowej Jedynce Prezes PiS zapowiedział że „rząd nie podejmie żadnych działań w sprawie kredytów we frankach, które uderzą w polski system bankowy” i zatrząsnął giełdą – akcje „umoczonych” banków wystrzeliły, w sytuacji gdy  frankowicze to ciągle nierozwiązany i wiszący nad polskim sektorem bankowym problem. Stwierdzenie prezesa było w pełni słuszne, lecz w kontekście gdy oznacza ono poparcie dla działań pozornych, polegających na zaostrzeniu norm kapitałowych skłaniających same banki do przewalutowania jest korzystnym dla akcjonariuszy banków.

Wszystko to wskazuje na to że osoby które doprowadziły do kryzysu frankowego prowadzą nadal swoją politykę po zmianie władzy. Przecież wiadomo że zaostrzenie norm sprawi że skłaniać do przewalutowania będą jedynie te banki które mają mały udział kredytów frankowych w swoim portfelu, a nie te najbardziej „umoczone” które zastosują strategię na przeczekanie. 10 lat temu, będąc wiceprzewodniczącym KNB, w odpowiedzi na interpelacje sejmowe tłumaczyłem, że nie ma czegoś takiego, jak tańszy kredyt walutowy. Jeżeli bowiem gdzieś są niższe stopy procentowe, to zgodnie z parytetem stóp procentowych waluta tego kraju musi się umacniać, bo inaczej każdy mógłby być milionerem, zarabiając na różnicy stóp procentowych – pożyczając tam gdzie są niższe stopy a lokując tam gdzie są wyższe. Ze względu na stabilność finansów publicznych i efektywność polityki pieniężnej w ogóle nie powinno być zgody na udzielanie kredytów walutowych. Polska należy do tych krajów, które mają największą ekspozycję na ryzyko związane ze zmianami na rynku kapitałowym na świecie. Ponieważ nasz wskaźnik dotyczący liczby kredytów walutowych plus zobowiązań dłużnych, które mamy względem zagranicy w relacji do PKB, jest na poziomie najwyższym na świecie, wyższy niż w Meksyku, na Węgrzech i w Turcji - a nawet 1/3 naszego długu skarbu państwa jest w walutach obcych. Dlatego jesteśmy, obok już przeżywających trudności Meksyku czy Turcji, najbardziej narażeni na wszelkiego typu zawirowania jak i odpływ kapitałów. Ostrzeżeniem powinien być również przykład Chin. Przez długi czas kurs juana był związany z dolarem, ale stopy procentowe w Państwie Środka były wyższe. W efekcie przedsiębiorstwa pożyczały środki w dolarach dokonując inwestycji w Chinach. Gdy juan zaczął słabnąć, to nawet całe sektory mają problemy bilansowe, bo ich zobowiązania w juanach znacząco wzrosły.

W Polsce kurs walutowy powinien ulec osłabieniu, bo zamiast generować zatrudnienie eksportujemy pracowników. Podczas gdy znaczące zobowiązania walutowe obywateli wytwarzają presję na interwencje walutowe, aby zapobiec problemom ze spłacalnością kredytów u Kowalskiego i banków. W przypadku załamania walutowego frankowicze wypadną z obiegu jako konsumenci, upadną też przedsiębiorstwa zadłużone w walucie, co pogłębi jeszcze kryzys. W tak zarysowanej konstelacji strategia na przeczekanie jest strategią donikąd. W interesie polityki pieniężnej kredyty walutowe powinny już dawno zostać uzłotowione. Frankowicze powinni być beneficjentem, gdy chodzi o spready, a uzłotowienie powinno zostać przeprowadzone po aktualnym kursie, a nie historycznym. Gdyż w bankach aktywa walutowe są zabezpieczone walutowymi pasywami. Postulaty aby przeprowadzić przewalutowanie na koszt banków, jest możliwe tylko wtedy, gdy jest efektem negocjacji. Może i by się one zgodziły na to przy silnej presji, ale jak widać, mimo że mamy wicepremiera bankiera to on nie jest w stanie u tych instytucji nic załatwić. Banki godzą się jedynie aby straty pokrył podatnik. Dlatego, innym aktem który powinien jednocześnie być uchwalony, to uproszczenie procedury bankructwa. Kredyty hipoteczne powinny być zabezpieczone tylko hipoteką, a nie całym majątkiem kredytobiorcy. Ze względu na prawa nabyte banków, to dla dotychczasowych kredytobiorców należałoby wprowadzić uproszczoną procedurę bankructwa, która pozwoli uwolnić się od kredytu w przypadku kiedy przekroczy wartość stanu majątkowego.

Ostrzeżeniem i motywacją do energicznego działania uzłotowienia zobowiązań Polski powinien być fakt, że stopy procentowe w Szwajcarii nadal są niższe niż w Polsce, więc istnieje dalsze prawdopodobieństwo wzmocnienia się franka. A do tego dochodzą wybory w Niemczech i Francji, możliwe wyjście z euro Włoch i Grecji, Brexit i ryzyko wojny handlowej USA z Niemcami (polecam artykuł WSJGermany’s Global Trade Surplus Hits Record in 2016 Data likely to fuel debate between Washington and Berlin about Germany’s dependence on exports”. No tak, ale jeśli politykę za fasadą nowego rozdania uprawiają dosłownie dawni aktorzy, to nic dziwnego że rozwiązania są mniej korzystne niż te które proponował poprzedni tak krytykowany szef KNFu.

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook