Jedynie prawda jest ciekawa

Skok na OFE i 13 emerytura

12.05.2017

Donald Trump negocjuje z Putinem nie zapraszając polskiego prezydenta i premiera. Podczas gdy prezydent Chin Xi Jinping i premier Li Keqiang dzisiaj z pompą po raz kolejny witali polską premier. Kto nas skuteczniej zabezpiecza przed Rosją?

Już w lipcu 2016 roku wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował Program Budowy Kapitału, który jest jednym z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Zakłada on przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne - 75 proc. aktywów ma trafić na IKZE Polaków. Natomiast pozostałe 25 proc. - do Funduszu Rezerwy Demograficznej, zarządzanie którym ma przejąć Polski Fundusz Rozwoju. Zaczynając od tyłu, czy przejęcie nadzoru nad Funduszem Rezerwy Demograficznej przez PFR to dobry pomysł, należy podkreślić że nie. Z dotychczasowych doświadczeń widać wyraźnie, że PFR może mieć różne nieefektywne pomysły wykorzystania tych środków, jak np. budowanie przekopu przez Mierzeję Wiślaną, czy tzw. „polonizację” różnych sektorów. Ostatnio zamiast budować elektrownie znowu pomagamy obcym inwestorom wycofać się opłacalnie z Polski. Już strach przed Macron’em spowodował że odkupiliśmy od Francuzów EDF Polska SA i w efekcie akcje PGE spółki spadły o 8%. Co oznacza że inwestorzy uznali że przepłacono za nie aż 2 mld zł (przy okazji polecam wszystkim moją ostatnią wypowiedz w Republice na temat strat „polonizacyjnych” (https://www.youtube.com/watch?v=2saEt778Y7Q) Dlatego lepiej dla emerytów będzie jeśli PFR będzie wypuszczać obligacje pod swoje pomysły, a zabezpieczenie emerytalne powinno być oceniane z punktu widzenia interesów przyszłych emerytów. Powinno więc dążyć do tego, by mieć maksymalny zwrot, jak największe zyski, a nie powinno być obarczone ryzykiem ponoszenia skutków błędnych decyzji politycznych. Nic dziwnego że w efekcie całego zamieszania do dyskusji włączyło się PO obiecując 13 emeryturę o czym dyskutowałem w Polsacie (od 16.17 http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20170510-wydarzenia-2200_6399882/). 



Propozycja Ministerstwa Rozwoju z jednej strony likwiduje składkę kapitałową w II  filarze, co faktycznie zwiększa składkę do ZUS, a z drugiej strony dobudowuje się filar pracowniczy w postaci quasiprzymusowej, co spowoduje zmianę charakteru składki z oszczędnościowej na podatkową zwiększającą koszty pracy. Cały transfer jest przesłonięty pomysłem wprowadzenia Pracowniczych Programów Kapitałowych. W praktyce oznacza to wprowadzenie dodatkowej obowiązkowej składki w wysokości 4 pkt. proc. Na pracownika przypadnie z tego 2 proc., na pracodawcę 1,5 proc., a 0,5 proc. na fundusz pracy. Te znaczące dodatkowe obciążenia mają zasilić rynek kapitałowy i instytucje tam funkcjonujące na skalę 12-18 mld zł rocznie, w tym 4-6 mld zł ma zasilić giełdę zwijającą się z powodu odpływu środków OFE. Mimo nałożenia nowych obciążeń, majątkowe zabezpieczenie świadczeń emerytalnych i tak spadnie dwukrotnie, gdyż pierwotna składka do OFE wynosiła 7,3%. Generalnie w wyniku lobbingu całość operacji ma spowodować zwiększenie składki wpływającej do ZUS, zaś instytucje finansowe mają być beneficjentami dodatkowych obciążeń, które tak jak resztówka OFE będą zarządzane w instytucjach praktycznie nie nadzorowanych, co jest przewrotnie usprawiedliwiane przez PFR większą „możliwością wyboru strategii”. 





Jest duże prawdopodobieństwo, że ta część reformy nie wejdzie w życie, ponieważ będzie wywoływała takie same protesty - tak ze strony pracowników, jak i pracodawców - jak jednolita danina, z wprowadzenia której ostatecznie rząd się wycofał. Zamiast wprowadzania opisanego rozwiązania, należałoby szeroko rozpropagować obecnie funkcjonujące pracownicze programy emerytalne. Poza tym pracodawcy i pracownicy powinni mieć możliwość dodatkowego składkowania w OFE. Należałoby raczej skorzystać z diagnozy jak i rekomendacji zawartych w raportach UNFE „Bezpieczeństwo dzięki konkurencji”, „Bezpieczeństwo dzięki zapobiegliwości”, „Bezpieczeństwo dzięki emeryturze”. Odbudować nadzór emerytalny, przywrócić odpowiedzialność zarządzających w postaci Minimalnej Stopy Zwrotu i wrócić do wynegocjowanego w traktacie akcesyjnym - osobiście uczestniczyłem w tych ustaleniach - odrębnego traktowania OFE. Po co wyważać otwarte drzwi i zamiast leczyć chorą rękę ją amputować?


Rozmontowanie obecnego systemu grozi wprowadzeniem „systemu kanadyjskiego” (górnolotnie często nazywanego „emeryturą obywatelską”), w którym nie ma powiązania między odłożonymi składkami, a uzyskiwanymi emeryturami które są pochodną możliwości opodatkowania społeczeństwa. Zwłaszcza że tak jak w audycji Polsatu ostrzegałem propozycja PO wprowadzenia 13 emerytury prowadzi do tego samego. Wtedy przyszłe świadczenia emerytalne nie będą uwzględniały, ile kto zgromadził środków. W praktyce będzie to oznaczało coraz nisze świadczenia wraz z pogarszaniem się sytuacji demograficznej Polski. System kanadyjski oznaczałby, że wszyscy uczestnicy będą starali się uciec od składek które utraciłyby walor oszczędności emerytalnych, stając się podatkiem zawyżającym koszty pracy. Z drugiej strony wpływowe grupy przyszłych emerytów będą dążyły do posiadania specjalnych przywilejów emerytalnych. Oczywiście kosztem reszty społeczeństwa. Takich jakie teraz mają sędziowie, prokuratorzy, służby mundurowe i górnicy.



Można być pewnym że powiększenie składek skończy się awanturą i się nie uda, więc wykonany zostanie tylko skok na OFE i w konsekwencji 13 emerytura obywatelska. Konkludując, oczywiście całość planowanych zmian jest bardzo niekorzystna społecznie - dla gospodarki, rynku kapitałowego i przyszłych emerytów – ale czy nas to tak bardzo dziwi?


Dr Cezary Mech

Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook