Jedynie prawda jest ciekawa


„Sekret” Olli Rehn’a a „starzejące się społeczeństwo” Wolfgang’a Schaeuble

22.04.2013

„Starzejące się społeczeństwo” zdaniem ministra finansów Niemiec Wolfganga Schaeuble będzie przyczyną spowolnienie w Niemczech, a zapaść demograficzna w Polsce doprowadzi wg OECD do stagnacji w naszym kraju.

Jak podał William Boston w Wall Street Journal niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble występując na zaproszenie Council on Foreign Relations w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu określił wzrost gospodarczy w Europie w nadchodzących latach jako stłumiony („subdued”). A jako powód wyciszenia wzrostu wymienił dwa kluczowe czynniki - „starzejące się społeczeństwo” („an aging socjety”) i kryzys zadłużenia. O ile ten pierwszy rzadko występuje w dyskusji, to drugi stale jest obecny o czym świadczą dzisiejsze komentarze Thomasa Catana w artykule „Europe Officials Expect Slow Growth” z weekendowej debaty finansistów jaka odbywa się w Ameryce. W tym i ujawniony „sekret” Olli Rehn’a o subiektywizmie wymogów fiskalnych w UE ("I can tell you a secret: We have already slowed down fiscal consolidation.")

Mimo że konsekwencje zapaści demograficznej są już widoczne na każdym kroku – spadek wzrostu, kłopoty finansów publicznych, służby zdrowia i systemu emerytalnego to dziwnym zrządzeniem losu opowiadają o tym ministrowie finansów Niemiec, a nie Polski. Nie pozostawia co do tego żadnych złudzeń analiza OECD: „Looking to 2060: A global vision of long-term growth”. Przy czym przewidywane projekcje cytowanego raportu w aspekcie demograficznym są najbardziej niepokojące właśnie w przypadku gospodarki Polski. I to mimo tego że w modelu optymistycznie zakładany jest proces konwergencji, a i konsekwencje emigracji do krajów które zdają sobie sprawę ze skutków starzenia się społeczeństwa i przyciągają polskich imigrantów wydają się niedoszacowane. Otóż wg OECD w latach 2030-2060 najwolniej na świecie spośród badanych krajów (OECD plus G20) będzie się rozwijała, a właściwie będzie w procesie stagnacji właśnie Polska. Wzrost w tym czasie będzie na poziomie zaledwie 1%, podczas gdy nawet znacznie bogatsze kraje OECD w tym i obawiające się zapaści demograficznej Niemcy, będą się rozwijały w tempie o 70-80% szybszym (1,7-1,8%). Przyczyną bezpośrednią ma być rekordowa zapaść demograficzna Polski która ma zredukować nam wzrost gospodarczy w całym okresie 2011-2060 o 0,6 pkt procentowego rocznie. Podczas gdy nawet silnie dotknięta demograficzną zapaścią Japonia (ubytek wzrostu w całym okresie o 0,5 pkt procentowego) ma się rozwijać szybciej gdyż o 1,4% rocznie w latach 2030-2060. Strata demograficzna Polski gdy się uwzględni cały okres półwiecza ma być rekordowa i jedynie Rosja która ma się rozwijać szybciej o 0,3 pkt procentowego ma się mieć stratę z tego tytułu wyższą o 0,1 pkt procentowego.
W kontekście przewidywań dotyczących Rosji, jak i faktu że w efekcie nadchodzących zmian gospodarki Chin i Indii wyjdą na prowadzenie w wielkości PKB i w sumie będą wytwarzały więcej niż wszystkie kraje OECD, musi dziwić zaognianie polityki zagranicznej naszego wschodniego sąsiada względem Polski, w sytuacji kiedy powinien raczej czuwać nad tym aby w rezultacie jego słabości nie utracić bogactw Syberii. Gdyż o ile największym przegranym będzie starzejąca się Japonia to jednak o ile Chiny i Indie jeszcze w 2010 r. produkowały zaledwie połowę tego co wszystkie kraje G7 (i 1/3 tego co całe OECD), to już w roku 2025 je wyprzedzą, a w 2060 r. będą wytwarzać o 50% więcej od gospodarek G7. O ile w 2011 r. Chiny wytwarzały 17% PKB krajów OECD i 8 krajów G20 którzy do tej organizacji nie należą, a więc tyle samo co eurostrefa, podczas gdy USA 23%, a Japonia 7%, to w 2060 r. udział Chin skoczy do 28%, podczas gdy udział eurostrefy spadnie do 9%, Japonii 3%, a USA do 16%. Zakładając się że o ile Chiny wyprzedzą eurostrefę w ciągu roku, a USA w ciągu kilku najbliższych, to należy pamiętać że wzrost tej potęgi będzie wymagał olbrzymiego napływu surowców których źródła będą leżały tuż za Amurem.

Analizowane czynniki wyhamowania wzrostu gospodarczego Polski są efektem przewidywanego rekordowego w skali świata wzrostu obciążenia demograficznego liczonego wskaźnikiem udziału ludności w wieku poprodukcyjnym (powyżej 65 lat) do okresu produkcyjnego (15-64 lat), który poszybuje do poziomu 64,6% w 2060 r., ustępując jedynie planowanemu poziomowi japońskiemu w wysokości 68,6%. Przy czym w Japonii ten wzrost obciążenia będzie wynosił 31,7 pkt procentowego, podczas gdy w Polsce będzie aż 3,4 krotny (w Japonii 1,9), wzrośnie o 45,6 pkt. procentowego. W efekcie udział populacji w wieku produkcyjnym w całości ma spaść w Polsce z 71,4% do 53,4%.

Powyższe przemiany w relacjach ilości potencjalnych emerytów do osób pracujących muszą oznaczać trwający półwiecze kryzys systemu finansów publicznych w Polsce, spadku poziomu zabezpieczenia społecznego – emerytur, rent i dostępu do lekarza. A przemiany będą dla nas tym bardziej bolesne im później się z nimi skonfrontujemy i im później będziemy o nich mówić i przeciwdziałać. Debata w Waszyngtonie powinna być dla nas kolejnym ostrzeżeniem a przezorność naszych zachodnich sąsiadów drogowskazem.


Dr Cezary Mech

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook