Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier, wnuczek i Bałwan

03.04.2013

Typowe rodzinne zdjęcie, tylko dlaczego Premier Polski podkpiwa sobie ze sprawowanej funkcji wyjaśniając aby nie pomylić go z Bałwanem.

Wielokrotnie przy różnych okazjach broniłem Premiera przed atakami, które w istocie stwierdzały że głównym celem politycznym powinno być jego skazanie. Uważając że Premier Polski nie może być poddany takiej presji, w sytuacji kiedy wszyscy sojusznicy naszego kraju nie potwierdzają jego winy, oraz że poczucie realnego zagrożenia może być przyczyną dziwnych antyrodzinnych inicjatyw np. dotyczących homozwiązków, jak i ewentualnego zabiegania o bezpieczeństwo u tych którzy mogą je zagwarantować, kosztem interesów Narodu.

Niemniej ostatnie wystąpienia dotyczące OFE w których Premier dziwi się wysokości emerytury jaką w przyszłości będziemy otrzymywali, o ile po kolejnych przesunięciach wieku emerytalnego do niej dożyjemy, muszą dziwić. Jako były prezes instytucji która przed dziesięciu laty zarówno ostrzegała społeczeństwo o tym że brak adekwatnych działań do tego doprowadzi i która na drugiej stronie GW była ostrzegana aby nie straszyć przez byłego wicepremiera, muszę czuć duży dyskomfort poznawczy w sytuacji kiedy Premier mówi takie rzeczy, a wcześniej tą samą osobę awansował na wysokie stanowisko w strukturach Państwa. Wygląda na to że rządowe zapowiedzi o ewentualnym pobraniu dywidendy z zysku netto PGNiG za 2012 rok, wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego za 2012 roku i rezygnacji z obniżki VAT w 2014 r. są niewystarczające do załatania finansów publicznych. Oczywiście to, co je stawia na jednej płaszczyźnie, ukazuje zarówno skalę kłopotów finansów publicznych jak i cynizm rachunkowości europejskiej, która zobowiązań emerytalnych nie traktuje na równi z tymi względem rynków kapitałowych.

Jesteśmy na początku tej drogi i jednorazowy „sukces” w postaci triku księgowego który przeżuci długi do ZUS, a aktywa OFE do budżetu jest tylko przedsionkiem trudności gospodarczych Polski. A to dlatego, że „lokomotywy”, które miały pociągnąć polską gospodarkę, a więc: procesy konwergencji między Polską a Unią Europejską, przenoszenie miejsc pracy i produkcji do naszego kraju, gdzie jest taniej, a następnie sprzedawanie produktów na chłonny rynek państw rozwiniętych, jednostronnie zanikły. Doszło do tego w sytuacji narastania egoizmu wśród krajów europejskich wysoko rozwiniętych. Obecnie mamy procesy, w których te przedsiębiorstwa, a nawet korporacje międzynarodowe, które pozyskały polski rynek, wykupując go, jak i prywatyzując polskie przedsiębiorstwa i uzyskując z tego zysk, wycofują się z aktywności produkcyjnej. Jest to pełne fiasko nadziei na skorzystanie ze wspólnego rynku w procesie rozwoju gospodarczego naszego kraju, a które nie jest ani właściwie diagnozowane, ani nie są obmyślane właściwe środki zaradcze. Nawet w sytuacji kiedy wyrażane są obawy, że z tym ociepleniem Wielkanocy nie jest tak źle oraz że nasze bogactwa naturalne powinny mieć możliwość produkcyjnego wykorzystania.

Z drugiej strony starzejemy się. Polacy dodatkowo przenoszą się na Zachód. Więc mamy na dodatek zapaść demograficzną oraz emigrację. Powoduje to, że stajemy się krajem starych ludzi, gdzie tego nacisku, żeby produkować i generować miejsca pracy tutaj, jest coraz mniej. Będzie za to coraz więcej żądań związanych z zabezpieczeniem społecznym, ale wiadomo po nas „choćby Potop”. W efekcie tych trendów mamy problemy z zapaścią finansów publicznych i próbą w jakiś „cudaczny” sposób podołania temu. Mianowicie taką, żeby zwiększać obciążenia podatkowe i składkowe. Natomiast z drugiej strony poprzez dalszą kontynuację wyprzedaży majątku narodowego, którym likwidacja aktywów OFE w praktyce jest. Tego typu działania mają jednak charakter krótkoterminowy, w sytuacji kiedy te dwa megatrendy, o których wspomniałem: depopulacja i emigracja, będą się jeszcze natężać. A my będziemy lepić bałwana i sugerować że się roztopimy w najbliższym czasie.

Cezary Mech

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook