Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pakt fiskalny a starzenie się społeczeństwa

26.01.2012

Wbrew wypowiedziom Premiera, art. 13 „Paktu Fiskalnego” w zaproponowanej formie, wprost stanowi, że na spotkaniach eurostrefy, które będą się odbywały co najmniej dwukrotnie w ciągu roku, będą spotykali się szefowie państw strefy euro i przewodniczący Komisji Europejskiej.

Jest mowa o zaproszonym gościu, ale nie jest nim jednak premier Polski lecz prezes Europejskiego Banku Centralnego. I mimo że w tym samym pkt. 1 tego artykułu jest mowa o wyborze „prezydenta” Eurostrefy - i to na ten sam okres co prezydenta Rady Europejskiej - to jednak zabrakło zapisów na temat innych gości. Gdy chodzi o merytoryczne, a nie prestiżowe zapisy, to o ile zasada zrównoważonego budżetu była już wielokrotnie omawiana i art. 3 bardzo restrykcyjnie zawęża możliwy deficyt do poziomu 0,5%, to wartym podkreślenia jest wymóg budżetowego wpływu starzenia się społeczeństwa („taking into account the budgetary impact of ageing”). Szokująco nieprofesjonalny za to musi być wymóg art. 4. mówiący o zobowiązaniu się krajów których dług przekracza 60% PKB do konieczności jego redukowania w przeciętnej wysokości 1/20 rocznie.

Gdy porównamy bardzo poważne zamierzenia eurostrefy co do redukcji długu publicznego, nawet kosztem zahamowania wzrostu gospodarczego, odmiennie kształtuje się polityka USA. Jak pisze James Mackintosh w artykule FTfm „US and the ambivalent nature of debt” wprawdzie Ameryka jest rekordowo zadłużona, ale ze względu na rekordowo niskie stopy procentowe, jej koszty obsługi długu jest niższy niż przed kryzysem. Również, z tego samego powodu, gospodarstwa domowe płacą najmniejszą część swojego dyspozycyjnego dochodu na obsługę długu od 1995 r. zgodnie z danymi Fed-u. Wraz z ze spadkiem jego wielkości, z 97,3% w pierwszym kwartale 2008 r. do obecnych 87%, stanowi to chwilowy oddech dla gospodarki, gdyż jak wynika z raportu Citigroup w USA, występuje silna korelacja między wzrostem zadłużenia a nominalnym PKB. Zawsze gdy następował proces delewarowania gospodarki, występował równocześnie spadek nominalnego PKB. Dlatego nie powinno dziwić, że ostatnim kwartale powstało w Ameryce więcej niż się spodziewano miejsc pracy, zaufanie klientów wzrosło, a bezrobocie spadło, a ilość wypłacanych zasiłków jest na poziomie najniższym od upadku Bears Stearns.

Wygląda na to, że koszty kapitału są na rekordowo niskim poziomie, niemniej grożą odpływem kapitału w bardziej produktywne miejsca na globie i może się powtórzyć sytuacja Japonii, w której proces aprecjacji w połączeniu z niskimi stopami procentowymi doprowadziły do „baniek” spekulacyjnych na rynku aktywów, dekad stagnacji i zadłużenia, w wysokości wg niektórych statystyk już na poziomie 230% PKB. Ponadto jak podaje WSJ obawy przed powtórzeniem opisanego procesu stoją za oporem Chin przed zgodą na aprecjację juana („The widely perceived trauma from the Plaza Accord has been cited by Chinese officials as a major reason for their hesitance to respond to similar pressure from the U.S. now to appreciate the yuan.”) Wygląda na to, że zadłużenie osiągnęło swoje maksimum i okres boomu, kiedy to zadłużenie gospodarstw domowych wzrosło z poziomu połowy PKB, jak i zadłużenie federalne do 100% mamy już za sobą. Wprawdzie Alan Brown ze Schroders uważa, że w najbliższych latach dług publiczny wzrośnie do 120% PKB, to jednak Jamis Baz z funduszu hedge’ingowego GLG uważa, że Ameryka musi zmniejszyć swoje globalne zadłużenie z prawie 350% PKB do poziomu poniżej 200%. Tylko że w świetle przedstawionych analiz oznaczałoby to 15-to letni okres stagnacji. Gdy nałożymy na to podobne procesy zaprojektowane w „pakcie fiskalnym” eurostrefy to oznacza, że świat po tym okresie już nie będzie światem Zachodu ale Wschodu.

Nawiązując do doświadczeń Japonii która przeżywa załamanie demograficzne i w myśl „paktu fiskalnego” powinna to uwzględniać w swojej projekcji deficytu fiskalnego. Likwidując nadmierny dług powinna wg rekomendacji zacieśnić politykę fiskalną i to na „szalonym” poziomie generowania nadwyżki budżetowej w wysokości 10% PKB, a więc ¥50 bilionów (1/20 200%-owego deficytu = ¥1 trylionowi), ukazując polityczny charakter wskaźników „paktu fiskalnego”. Dzisiejsza informacja o wystąpieniu pierwszego od 1963 r. deficytu handlowego Japonii w wysokości ¥2,3 bln jest jak podkreśla w WSJ Japan Phared Dvorak „Decades Later, a Trade War Victory” spóźnionym zwycięstwem Ameryki. O ile nawet wymuszona ponad dwukrotna aprecjacja jena w hotelu Plaza w 1985 r. (z ¥239/$ do ¥128/$ obecnie ), o ile wyhamowała ekspansję Japońską to nie załamała jej eksportu („End of Era for Japan's Exports”) to zrobiło to załamanie demograficzne, co powinno być również ostrzeżeniem dla Polski. Deficytowi handlowemu w wysokości ¥2,3 bln ($30 mld), towarzyszy równoczesny spadek PKB o 0,4% jak podał we wtorek Bank Centralny Japonii.

Wprawdzie jak podaje Takashi Nakamichi w artykule WSJ Japan „Posts First Trade Deficit Since '80” deficyt był związany z konsekwencjami tragicznego marcowego tsunami i wg innej metodologii jest pierwszym od 1980 roku i powstał z podwójnego efektu spadku eksportu o 2,7%, przy jednoczesnym wzroście importu aż o 12%. Niemniej, zgodnie z szacunkami Credit Suisse, deficyt handlowy w obecnym roku nadal będzie się utrzymywał na poziomie ¥300-350 mld w tym roku.

Opisywany efekt jest pierwszą oznaką zestarzenia się Japonii i jak przewiduje Barclays Capital następną oznaką będzie pojawienie się deficytu płatniczego w 2018 r. kiedy to starzejące się społeczeństwo Japonii („Japan’s aging population”) zacznie wycofywać swoje oszczędności z zagranicy również stwarzając problemy z refinansowaniem olbrzymiego długu finansów publicznych. Na razie Japonia jest największym krajem inwestorskim na świecie z pozytywnym saldem zagranicznej pozycji majątkowej na poziomie ¥251 bilionów i dochodami z inwestycji zagranicznych na poziomie 13,33 bln jenów w ciągu pierwszych 11 miesięcy zeszłego roku. O ile, jak z powyższych wyliczeń wynika, emeryci japońscy mogą spać spokojnie nie martwiąc się o to kto im sfinansuje emeryturę, o tyle Polacy którzy przyjmą dobrowolnie „pakt fiskalny” nie tylko pozbawią się możliwości zbudowania dobrobytu na kredyt, ale zostaną zmuszeni do oszczędności budżetowych i redukcji środków na emerytury nie mając zakumulowanych oszczędności ani krajowych a tym bardziej zagranicznych.
 
Cezary Mech
Agencja Ratingu Społecznego

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook