Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Nie możemy zaakceptować sprzedaży monopolu publicznego monopolowi prywatnemu"

06.10.2011

„Politycy powinni mieć możliwość działania dla ludzi, a nie być kierowanymi przez rynki” Kanclerz Niemiec Angela Merkel do Papieża Benedykta XVI

Wydaje się że to stwierdzenie, o ile niewiele mówi o opinii Papieża w tej sprawie o tyle wiele o tym co spędza sen z powiek Kanclerza Niemiec w tych dniach. Obiecujące w tych dylematach jest jedno, że żyjąc w PRowym świecie kształtowanym przez możnych tego świata jest jednak coś czego nie da się uformować przez polityków – jest to wiedza rynku. Wprawdzie przy mniejszych sprawach to środki polityków mogą ją regulować to jednak gdy wiedza jest postawiona na głowie w pewnym momencie miliony inwestorów mówią dość i nie chcą tracić pieniędzy. I dzieje się to mimo zaklęć powtarzanych w kółko „Jeśli euro upadnie, Europa upadnie” czy jak w niedzielny wieczór w programie Gunther’a Jaucha „Potrzebujemy euro. Euro jest dobre dla nas”. Lek na całe zło jest również powtarzany jak mantra „Członkowie strefy euro muszą  zająć się podstawowym problemem razem, […] zmniejszyć zadłużenia, żyć na poziomie dochodów i tym samym przywrócić zaufania na rynkach.” Podczas gdy tak naprawdę odpowiedz jest inna zaufanie można przywrócić jeśli się zrealizuje obietnicę którą się dawało inwestorowi. Że w razie problemów ze spłatą inni członkowie Eurostrefy przyspieszą z pomocą. I jak tu przywrócić zaufanie inwestorów jeśli każdy gołym okiem widzi że to właśnie Niemcy nie mają na to ochoty, chcąc spłatę przerzucić na członka w opałach niezależnie od konsekwencji takiej determinacji. A polityka krajowa się z nimi liczy, podczas gdy 75% Niemców jest przeciwnych podwyższaniu funduszu stabilizacyjnego, 71% nie ma zaufania do euro, 50% przeciwnych zgodzie na bankructwo Grecji i aż 44% chcących powrotu do D Marki. Niechęć do obrony euro za wszelką cenę jest zresztą w elitach niemieckich szeroko rozpowszechnione o czym świadczy fakt, że w sposób niespotykany aż dwóch niemieckich członków zarządu EBC, były prezes Bundesbanku Axel Weber i Jurgen Stark podało się do dymisji sprzeciwiając się zakupom obligacji państwowych. A skala zakupów mimo zeszłotygodniowego przyhamowania stale wynosi ok. 10 mld euro tygodniowo i w sumie wynosi już 160 mld euro.

Jest to jednak niewiele w porównaniu z sumą zadłużenia Włoch i Hiszpanii w wysokości 2,2 bln euro więc nic dziwnego że rentowności Hiszpanii i Włoch w wysokości 5% i 5,5% niebezpiecznie zbliżają się do poziomu 6% uważanego przez Wall Street Jurnal w artykule ”European Banks European Bank Cuts Purchases of Bonds”  jako poziom nie do sfinansowania („unsustainable”) w sytuacji spowolnienia gospodarczego jaki generują. A przecież jednym z głównych problemów jaki generuje proces delewarowania gospodarek, jest impuls recesyjny który sprawia że poziom zadłużenia i obciążeń związanych z jego obsługą relatywnie wzrasta. Obecnie pomagać na koszt Europy chcą wszyscy. Głośna jest nieskonsultowana przed ogłoszeniem propozycja „polska” sekretarza stanu Timothy Geithner’a ogłoszona we Wrocławiu 15 września. Polegała ona na pozwoleniu zlewarowania funduszu stabilizacyjnego EFSF. Koncepcja prosta zwielokrotnienia funduszu poprzez skupowania zagrożonych obligacji państwowych i używanie później jako zabezpieczenie przy dodatkowych kredytach bankowych  i tak w kółko. A w ten sposób powrót do źródeł kryzysu, nie wspominając o dużym prawdopodobieństwie stracenia całości gwarancji udzielonej przez kraje Eurostrefy.

W sytuacji kiedy widzimy problemy banków europejskich i jak powoli cichaczem banki centralne są włączane, nie dziwimy się więc apelom prof. Rybińskiego o wykupie banków przez fundusz utworzony przez NBP. Gdyż już nie tylko EBC ratuje banki, ale okazuje się że tym który rozwiązuje problem Caxa’s w Hiszpanii jest bank centralny Hiszpanii jak podaje Wall Street Journal w artykule ”Spain Battles to Aid Ailing Lenders” A przecież kasy hiszpańskie są obłożone masą mieszkań hipotecznych których nikt nie chce kupić. Jak podaje Bank Hiszpanii ok 100 mld euro hipotek jest w sektorze problematycznych. A mimo tego ostatnio utworzony przez BH fundusz włożył 5 mld euro w ratowanie CataunyaCaixa, Unnim i Novacaixagalicia. Przejęto w ramach tych działań 90% udziałów w CatalunyaCaixa, ale i 100% odpowiedzialności za sfinansowanie 76 mld aktywów tego przeżywającego problemy banku.

Sytuacja w Hiszpanii jest o tyle również pouczająca dla Polski, że opozycyjna Partia Ludowa ostrzegła rządzących socjalistów aby nie wyprzedawali przedsiębiorstw państwowych w celu łatania dziury budżetowej i obniżenia długu na skalę 12 mld euro, grożąc konsekwencjami w przypadku „nadużycia środków publicznych”. Jak cytuje Financial Times rzecznik PL Cristobal Montoro wprost stwierdził że: „Nie możemy zaakceptować sprzedaży monopolu publicznego monopolowi prywatnemu”. Pytanie które się naturalnie rodzi, to dlaczego w przypadku sprzedaży Telekomunikacji Polskiej i wielu innych prywatyzacji w Polsce, tego typu argumentacja w ogóle nie padała?


Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook