Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Może jednak minister A. Macierewicz ma trochę racji?

31.08.2016

Cejrowski oszalał, a może tylko cały czas jedynie gra prawicowego oszołoma.

Podczas debaty dotyczącej ludobójstwa Polaków przez Ukraińców podczas II Wojny Światowej minister Antoni Macierewicz zszokował wszystkich sugerując że za mordami stała Rosja: Prawdziwym wrogiem, który rozpoczął, i który użył ukraińskich sił nacjonalistycznych do tej straszliwej zbrodni ludobójstwa jest Rosja. To tam jest źródło tego straszliwego nieszczęścia. Część odebrała tą wypowiedz jako kolejną „filipikę” mającą zaognić nasze stosunki z Rosją - jako konsekwentną politykę zwalania wszystkich win na upatrzonego przeciwnika. Cóż okres urlopowy pozwala uwolnić się od konieczności śledzenia bieżących wydarzeń i spojrzeniu na obecny okres z dłuższej perspektywy. Ja również odciąłem się od internetu, a zagłębiłem się w lekturę sześciotomowej „Historii Chrześcijaństwa” Warrena Carroll’a oraz „Dzieje Polski” Feliksa Konecznego, twórcy teorii cywilizacji. I cóż czytając Konecznego wpadłem na opis kiedy to Rosja zwalczając konfederatów barskich napuściła na nich… Ukraińców. Zresztą tak skutecznie że sama musiała jako wybawca „od czegoś gorszego od dzikich zwierząt” ze swoim wojskiem wkroczyć (gen. Kreczetnikow), ponieważ poziom mordów przez hajdamaków dokonywanych był tak przerażający że sami przestraszyli się ich konsekwencji. Przy czym nie sam fakt podpuszczenia przez Rosję był typowym, ale podobieństwo w postawie prawosławnych popów (mogących być pod wpływem Moskwy) gdyż tak jak podczas ludobójstwa Polaków podczas II WŚ święcili oni narzędzia mordu. Oto jak pisze o tym Feliks Koneczny w „Dzieje Polski opowiadane dla młodzieży” (s.287): „Wtedy wysłannicy carscy podburzyli prosty lud ukraińscy przeciw wszystkiemu co polskie i katolickie. Popi poświęcali po cerkwiach noże, żeby nimi rżnąć Polaków. Wybuchła tzw. rzeź humańska, w której wymordowano 200 tys. osób; w samym mieście Humaniu około 20 tys. Ale ruskie „hajdamaki” (sami się tak nazywali) dopuszczały się w ciągłym opilstwie takich bezeceństw (nawet na dzieciach), iż nawet Moskal zawstydził się tej spółki,” Zwłaszcza gdy nawet Gazeta Wyborcza przyznaje że Ukraińcy uznawali za odpolszczenie ziem Konfederacji Barskiej za wzorcowe, godne powielenia na Wołyniu i w Galicji (co nomen omen się politycznie zrealizowało): UPA metody rozprawy z ludnością polską wzorowała na hajdamaczyźnie i koliszczyźnie - buntach oraz powstaniach chłopskich i kozackich w XVIII wieku, wśród których najkrwawszą stronicę zapisała rzeź humańska z 1768 roku. Odwołanie się przez UPA do tradycji hajdamackiej było moralnym upadkiem i klęską myślenia politycznego.” 

Opisany przez Carroll’a okres prześladowań chrześcijan po słynnym edykcie Nerona daje również wiele do przemyślenia na temat natury ludzkiej. Okazuje się że donosicielstwo do władz, wtedy na chrześcijan (w czasie ostatniej wojny na członków ruchu oporu, jak i Żydów) było stare jak świat. I wprawdzie Collins stwierdzając o znacznym nasileniu w Palestynie nie wymienia która grupa etniczna stała za tymi denuncjacjami, za które winę władczą ponosili Rzymianie, to jednak powstaje nieodparte wrażenie że historia kołem się toczy. Smutniejszym jest konstatacja że przecież te mordy były w znacznym stopniu inscenizacjami publicznymi grupującymi ciekawskich i tłum żądny krwi. A nasilenie prześladowań miało często na celu odwrócenie uwagi od innych realnych problemów trapiących Cesarstwo.

Na koniec konsternacja jakiej doznałem czytając u Stefczyka krytykę 500+ dokonaną przez Wojciecha Cejrowskiego: „Cejrowski: Przez 500+ nie ma kto zbierać jagód! Znany dziennikarz atakuje rządowy program wsparcia dla rodzin. Przyznam szczerze że zdębiałem. Otóż okazuje się że 500+ może być krytykowane ze strony prawicowego oszołoma jako odpowiedzialne za brak podaży jagód na drogach na prowincji. I to jest wg Cejrowskiego wina 500+. Tak się dzieciakom finansowo poprawiło że już im się nie opłaca zbierać jagód – jest ich dziesięciokrotnie mniej („W tej chwili stoi dwóch albo trzech, a było ich dwudziestu”). Szok po prostu szok. Okazuje się że zamiast skarżyć się na tych co nie mają dzieci, że w związku z tym że to im się ekonomicznie pogorszyło nie wyruszyli tłumnie do lasu aby uzupełnić swój budżet domowy i zwiększyć dostawy jagód dla pana Cejrowskiego, on nadal obwinia biedne dzieci, że nie chcą harować za półdarmo, a co gorsze może obecnie same więcej jedzą jagód. A tak na marginesie to wydaję się, że najlepszym lekarstwem na osiągnięcie postulowanej równowagi między podażą i popytem na jagody u redaktora Cejrowskiego byłoby pogorszenie jego sytuacji materialnej. Wtedy to zamiast martwić się o komfortowe zakupy jagód dla siebie może sam udałby się do lasu pozbierać jagody dla innych. I docenił pracę innych jak i tragedię bezdzietnego społeczeństwa.

Autor bloga

mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech jest absolwentem IESE, byłym zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów, a obecnie prezesem ARS

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook